czwartek, 26 kwietnia 2012

Dekoloryzacja włosów po raz drugi :) - efekty


Jestem zła !
Wróciłam z pięknego,ciepłego spaceru - mam dzień wolny, chcę Wam wkleić jakąs notkę- a tu spostrzegłam, że mój małżonek zabrał aparat :(

Skorzystam więc z kilku zdjęć, które mam na komputerze.

W zeszły piątek byłam u fryzjera pofarbować włosy. Poprzednio- dekoloryzowałam je, jednakże moje włosy były oporne, nie chciały się rozjaśnić... i po wypłukaniu się farby (wytrzymała 3 miesiące) miałam różne odcienie na głowie.

Fryzjer w porozumieniu ze mną stwierdził, że dekoloryzujemy drugi raz:)

I tym razem- wyszło IDEALNIE moim zdaniem.

Włosy nie są zniszczone, dzięki koloryzacji INOA są wzmocnione wręcz, błyszczące i silne.

TAK BYŁO:

Ten kolor nosiłam na głowie przez długoooooooo długo..........

Po pierwszej dekoloryzacji było tak:

Byłam zadowolona,ale w miarę wypłukiwania się koloru jak widać już na zdjęciu - były różne odcienie..Dół końcówki-były ciemne ....
Tu farbowane były INOA nr 6.


Po dekoloryzacji nr 2. tydzień temu- moje włosy prezentują się tak:



I teraz jestem w pełni zadowolona. Zostanę przy tym kolorze, chyba, że nałożymy następnym razem coś delikatne brązowego, bo mi trochę w rudy wpadają :)

Kolor, którym miałam farbowane to:

"Siódemka"



Jeszcze raz polecam dekoloryzacje włosów pod okiem fryzjera:)

27 komentarzy:

  1. Też się tak załatwiłam. Później miałam rozjaśniane włosy rozjaśniaczem. Bardzo drobniutkimi pasmami. A na to nakładaną farbę. Teraz cieszę się rudo- brązowymi włoskam, które chciałam mieć ale opakowania farb mnie okłamywały ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też miałam dekoloryzację w zeszłym roku :) jednak bardzo nie lubię rudawych tonów po rozjaśnieniu i zawsze wracam do ciemniejszych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się bardzo podoba jaki odcień chwytają w pełnym słońcu:)

      Usuń
  3. Nigdy nie farbowałam włosów, ale efekt zabiegu wygląda na bardzo dobry. Teraz tylko dużo odżywiać i pielęgnować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak- odżywiam i pielęgnuję :) To mój konik:)

      Usuń
  4. Efekt bardzo dobry,podoba mi się a wiem jak trudno z ciemnych włosów uzyskać ładny, jasny odcień.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już sobie wyobrażam jak fajnie muszą błyszczeć te rudości w słońcu! :) a ja jestem nawet zadowolona po pseudo-rozjaśnieniu włosów szamponem koloryzującym :D najpierw myślałam, że nic mi nie złapało, a teraz mam nawet odrosty... Po szamponie... Więc niby pic na wode, a jednak działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)
      ja kiedys farbowalam szamponem na czarno- zmyc sie nie chcialo:P

      Usuń
  6. Teraz masz bardzo fajny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś oTAGowana :)
    http://kosmetyki-nowicjuszki.blogspot.com/2012/04/tag-11-questions.html

    OdpowiedzUsuń
  9. juz po pierwszym razie bylo mega super, a teraz?bosko! ps. dodaje Cie do obserwowanych bo strasznie ciekawie tu u Ciebie,licze,ze tez do mnie wpadniesz a jak Ci sie spodoba tez zostaniesz moja obserwatorka:) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :) na pewno wpadne z rewizyta:)

      Usuń
  10. bardzo dobrze znam ten problem miałam ostatnio to samo, ale mój fryzjer był oprony na dekoloryzację więc zajęłam się nią sama, moje wlosy są kochane bardzo i nie ucierpiały na tym jakos bardzo, kilka razy rozjasnialam i teraz doszłam do efektu ktory juz jest bardzo na tak i moze byc tylko lepiej :)
    u Ciebie ładnie to wyszło :) cieszę się że jestesmy zadowolone :D zapraszam do siebie buźka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to świetnie:)ja sie bałam sama...
      wpadne z rewizyta na pewno:)

      Usuń
  11. ja szykuję się dopiero do 1 w swoim życiu farbowania włosów. :D (mam już 23 lata, i zero farbowań na swoim koncie, czasami czuję się jak odludek:D)


    Ja też uwielbiam Biodermę i chyba nie zamienię jej na nic innego. :D Używam tej zielonej. Ale powiem Ci że gdyby Bourjois nie pogarszał stanu mojej cery, to możliwe, że przerzuciłabym się na niego, głównie ze względu na cenę i na prawdę dobrą jakość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooooooooooo, przemyslalas to dobrze :) ?TAk pytam, bo patrzac po sobie troche zaluje tych farbowan.... lekko zmienic kolor wlosow ok, a ja zmienilam diametralnie, bo moje naturalne mam bardzo jasne :P

      Bioderma jest boska, uzywam tez rozowej a zielona mam małą i biorę w podróże :) gdybym cos odkryla tanszego=super, ale na razie jest ok, bo Bioderma jest dosc wydajna i czesto w promocji w SP:)

      Usuń
    2. No, właśnie wciąż się zastanawiam, ale można powiedzieć, że "dojrzałam" już do tej decyzji. :P Teraz tylko nastawiam się psychicznie i chyba w końcu dojdzie do tego farbowania. ;)

      Jakiejś totalnej zmiany nie planuję. Mam ciemne blond włosy (strasznie mi ściemniały, jak byłam mała miałam jaśniutkie) chciałabym je jakoś rozjaśnić. Tylko nie wiem na co się zdecydować. :(

      Ja Biodermę zawsze kupuję na Allegro, zawsze jak mi się skończy buteleczka to akurat trafię na jakąś fajną okazję, czyli ok. 50 zł/ 500ml.

      Usuń
    3. Zależy mi na jak najbardziej naturalnym odcieniu blondu. Chyba nie obejdzie się bez fryzjera, ale mam długie włosy i pewnie zostawię u niego z dwie stówy. [olaboga]
      Irytuje mnie również to, że włosy dość szybko mi rosną i pewnie co miesiąc będę musiała farbować je na nowo.

      Usuń
    4. Tak- długie włosy to i cena wyższa :) Jak uda Cię farbować farbą INOA - polecam, nie niszczy włosów nie schodzi z nich....
      Moje włosy też szybko rosną i miesiąc później widać odrost, teraz na sczeście kolor się wyrównuje, bo przy czarnych i jasnych było widać....

      Trzymam kciuki za Twoje farbowanie :) Koniecznie pokaż się :)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. też miałam robioną dekoloryzację i jedna w 100% wystarczyła, nawet chyba mam podobny kolor włosów może bardziej miedziany:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...