Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 maja 2012

Olejek Alterra - Migdały i Papaja - moje zastosowanie :)



Wszędzie moda na olejowanie, włosów, mycie twarzy.... ja szczerze mówiąc na razie nie potrafię się do tych metod przekonać, dlatego znalazłam swój sposób na olejek tak zachwalany:

ALTERRA -OLEJEK DO MASAŻU :MIGDAŁY I PAPAJA



Opis producenta:


Skład:


I teraz trochę ode mnie:

Olejek jest konsystencji olejku zmieszanego trochę z woda. Trzeba uważać, żeby nie wyleciał nam z rąk.
Nie podoba mi się:
szklane opakowanie i za duża dziurka- przez którą wylewamy produkt.
Łatwo może nam się wyślizgnąć z dłoni, a olejku możemy wylać za dużo.
Podoba mi się:
Zapach- jest taki inny, świeży, owocowy...nie jak standardowe olejki :)
Szybko się wchłania do skóry.

Do masażu nadaje się idealnie- mała ilość pozwala na dobre rozmasowanie pleców, nóg itd...:)

Ja swoją oliwkę przelałam do opakowania po oliwce do skórek i paznokci INGLOT -

gdy ten mi się skończył i jak tylko mam wolną chwilę - smaruję nim skórki :)
Są nawilżone, wypielęgnowane i rzadziej pojawiają się suchości.

Jest to świetny sposób :)
Skuteczny i pachnący :)

Próbowałam nakładać olejek na noc na włosy, ale to nie moja bajka....może kiedyś spróbuję używać metody olejowania, ale na razie pozostanę przy olejku do masażu i skórek :)

niedziela, 1 kwietnia 2012

Alterra- rumiankowy balsam do ust - zawiedziona...



Witajcie niedzielnie :)

Postanowiłam napisać parę słów o kosmetyku, który w ostatnich dniach mnie nie zachwycił, nie dołączę do grona osób, który ten kosmetyk zachwalają... a dlaczego i o czym mowa.... już zaczynam...

Rossmann, Alterra, Kamille Lippenpflege



Alterra to marka naturalnych kosmetyków, której dystrybutorem jest Rossmann. Sztyft Alterra pielęgnuje usta dzięki cudownym składnikom zawartym w formule, znajdziemy tu olej rycynowy, kokosowy, jojoba, słonecznikowy, wosk pszczeli, wosk candelilla, oliwe z oliwek, olejek z marchwi oraz wit. A i E. Pomadka nie zawiera syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących. Nie zawiera również silikonu, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych. Surowce roślinne pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych i dzikich zbiorów. Tolerancja skóry potwierdzona dermatologicznie.

źródło http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=19240

I jeśli o mnie chodzi, to mówię jej NIE.

Sztyft przychodzi do nas w solidnym dość opakowaniu plastikowym. Jest wykręcany.
Szata graficzna jak na kosmetyki Alterra przejrzysta, estetyczna, trochę..apteczna :)


Konsystencja: tego sztyftu jest bardzo twarda, nie ma mowy o "rozpuszczaniu" się na ustach.

Zapach: Tu zatrzymam się na trochę dłużej, bo o ile zapach rumianku no jakos zniosę, to tego zapachu już nie chcę więcej znać. Po prostu śmierdzi. Zapach jest dość mocny, dla mnie przypomina jakąś starą skarpetę, starą szmatę... więc.. choćby z tego względu nie chcę jej więcej używać. Czuję ten zapach pod nosem jeszcze chwile po aplikacji, co sprawia, że niechętnie wyciągam ją z kieszeni.

Nawilżenie: Jest to bardziej natłuszczenie niż nawilżenie, bowiem mam trochę masełkowatą powłoczkę na ustach, która nie utrzymuje się długo- a co za tym idzie - nawilżenie też znika.

Skład: 
Ricinus Communis Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Candelilla Cera, Palmitic Acid, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii, Olea Europaea Fruit Oil*, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helianthus Annuus Seed Oil, Chamomilla Recutita Oil*, Daucus Carota Sativa roqt Extract, Beta-Carotene, Tocopherol .
* z certyfikowanych upraw ekologicznych



Efekt na ustach :
Nie daje koloru, daje delikatną poświatę - taką normalną jakby wysmarować czymś natluszczającym - chociażby wazeliną:

Usta gołe:


 Usta posmarowane pomadką ochronną Alterra:


Jedynym plusem jak dla mnie tej pomadki ochronnej jest to, że się nie klei. 
Jednak ja zazwyczaj kupuję takie, które tego problemu nie robią, więc to dla mnie nie jest jakiś super plus.

Nie kupię ponownie, a wypróbowaną kilka razy pomadkę dam mamie, może jej przypadnie do gustu :)
Wiem też, że jest tania (ja swoją dostałam z wizażu) , więc w razie czego nie ma smutku, że się nie sprawdziła....

Miałyście ? Lubicie ? Czy jesteście raczej tego zdania, co ja ??


Dopisek

Jest wiele dobrych opinii na temat tej pomadki na KWC, jednakże dotyczą one starej wersji.
No i... ja kiedyś już miałam styczność ze starą wersją tej pomadki i była o NIEBO lepsza :)
Więc nie wiem o co chodzi :)


niedziela, 25 marca 2012

Alterra - krem brązujący do cery normalnej i mieszanej, brzoskwiniowy.


W paczce kosmetyków wygranych na wizażu, był też krem brązujący Alterra.
Użyłam go już parę razy i mogę co nie co o nim powiedzieć :)


Opakowanie ładne, estetyczne, wykonane porządnie. Szata graficzna również miła dla oka :)

Kilka słów od producenta:

 Skład:

 Kolor:  wygląda na ciemny, ale dopasowuje się do koloru naszej skóry.
Efekt na skórze:
(po lewej bez, po prawej z)


Kilka słów ode mnie:

Pierwsze, co rzuca się w "nos" to zapach alkoholu, który zabija zapach brzoskwini, który nieśmiało próbuje się przedostać przez niego.

Kolor wydaje się na pierwszy rzut oka bardzo ciemny - ale dopasowuje się do koloru twarzy.

Nakładanie bardzo łatwe, nic nie smuży i nie roluje się, jak to czytałam w niektórych opiniach.

Po pierwsze najważniejsze jeśli chodzi o ten produkt, to nie jest to kosmetyk brązujący - ale tonujący.
Krem koloryzujący dobry dla cer bezproblemowych - na wiosnę lub lato jako zastępnik podkładu.

Krycie ma bardzo słabe, jedynie wyrównuje koloryt, nadaje taki zdrowy look, ale nie pokrywa ani wyprysków ani piegów, ale przecież tego nie obiecuje nam producent. :)

Matuje - a przyprószony pudrem, wytrzymuje cały dzień. (widać mat na zdjęciu).

Czy podoba mi się ten produkt ?

Średnio chyba... mam mieszane uczucia, ten zapach alkoholu, na twarzy nie robi prawie nic, ale sprawia , że buzia jest gładka, aksamitna, jędrna, nawilżona.
Ja liczę na chociaż minimalne krycie, a ten krem nie daje mi żadnego, więc nie będzie moim faworytem, ani nie kupię go ponownie. Ten starczy mi na pewno na bardzo długo.
Nie wywołał żadnej reakcji alergicznej, ani wysypu krostek, więc jest ok...zużyję to opakowanie i na pewno będę się rozglądała za innymi produktami tego typu (kremy koloryzujące), bo są świetną alternatywą dla podkładów na wiosnę i lato :)

sobota, 24 marca 2012

Kremy do rąk Alterra vs. krem profesjonalny do rąk Bielenda



Mam bzika na punkcie kremów do rąk, obecnie używam 4:
Avene- Cold Creme 
Clinique - Even Better ( nowość , która wejdzie na rynek latem )

oraz dwa, które zamierzam przedstawić Wam w tej notce :

Alterra- Krem do rąk Granat i Aloes (skóra bardzo sucha)
oraz
Krem profesjonalny na dłonie i paznokcie z Bielenda Professional.



ALTERRA




OPIS PRODUCENTA

Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Krem do rąk Alterra został opracowany specjalnie do zniszczonej skóry dłoni. Połączenie substancji czynnych z oleju z pestek granatu*, ekstraktu z aloesu* i masła shea pielęgnuje zniszczone i suche dłonie z aksamitną delikatnością. Krem do rąk Alterra szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze warstewki tłuszczu.
*z kontrolowanej biologicznie uprawy
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.

Skład: Demineralisiertes Wasser, Sojaoel*, pflanzliches Glycerin, Weingeist*, Fettalkohol, Olivenoel*, Cellulose, Glycerinfettsaeureester, Disteloel*, Granatapfelkernoel*, Xanthan, Sheabutter*, Aloe Vera Extrakt*, Beerenwachs, Granatapfelextrakt*, Ginkoextrakt, Jojobaoel*, Sonnenblumenoel, Vitamin E, Vitamin C, Mischung aetherischer Oele
*z kontrolowanej biologicznie uprawy 




Krem ten używam do niedawna, ale bardzo go polubiłam.

PLUSY
- zapach (mocny, więc nie każdemu się spodoba - słodki, męczący - ale ja takie lubię)
-natłuszcza dłonie 
- nie klei rąk
- jest wydajny
-ładne opakowanie
- naturalne składniki

MINUSY
na razie brak, ale może być nim zapach - który nie wszystkim przypadnie do gustu

Krem jest tani - kosztuje ok 10zł w Rossmanach. Często można dostać go w promocji za ok 7zł.




BIELENDA PROFESSIONAL




OPIS PRODUCENTA 

Silnie regenerujący preparat o satynowej konsystencji i doskonałej wchłanialności. W sposób
widoczny i efektowny ujędrnia i wygładza skórę rąk, która staje się aksamitnie miękka i delikatna
w dotyku.

 Proteiny jedwabiu – jak niewidzialna rękawiczka chronią skórę przed szkodliwym wpływem
zewnętrznego środowiska, a mikrokokon z fibroiny (białko jedwabiu) skutecznie zatrzymuje
wodę w naskórku i pomaga utrzymać sprężystość skóry. 

Kompleks witamin: PP, B5, B6, C, i E odżywia i wzmacnia naskórek i paznokcie, dotlenia i rewiatlizuje skórę, chroni przed starzeniem i pojawieniem się zmarszczek.

Wapno i D-Pantenol wnikają w płytki paznokciowe wiążą się z keratyną paznokci i doskonale je wzmacniają.

Stosowanie: Krem wmasować w część grzbietową i wewnętrzną dłoni rozpoczynając od
palców i paznokci. Następnie masować kremem nadgarstki, przedramiona i łokcie. Masaż
poprawia ukrwienie, zwiększa przepływ limfy i ułatwia wchłanianie odżywczych składników
kremu; działa także relaksująco i rozluźniająco.

Stosować:
- podczas zabiegu manicure,
- przed maską z ciepłej parafiny,
- krem – maska do rękawiczek.



Krem ten zamknięty jest w dużej, 500ml butli z dozownikiem.

PLUSY:
-opakowanie z pompką, higienicznie, nic się nie klei
- wydajność
-delikatny zapach 
-dobrze działa na skórki i paznokcie
-jest idealnym uzupełnieniem domowego Manicure Spa

MINUSY:
-dostępność (ja kupuję na allegro)
-nie można butli wsadzić do torebki :)

Dłonie po użyciu tego kremu są bardzo delikatne, aksamitne, tak jakby skóra dłoni wpijała ten kremik.
Stoi sobie w łazience, używam go po myciu rąk,zawsze gdy robię sobie domowe spa dla paznokci oraz przed spaniem.
Cena: ok 35zł na allegro lub w internecie


Który lepszy ?
Sądzę, że Bielenda- a to dlatego, że mam wrażenie, że naprawdę jest profesjonalny. Daje mi takie wykończenie w pielęgnacji dłoni i paznokci, jakie uzyskuję po wizycie u kosmetyczki.
Świetnie nadaje się do pielęgnacji latem i zimą.

Natomiast Alterra, to tani produkt, naturalny, który dobrze działa. Świetnie natłuszcza dłonie, ale gdybym miała oba na półce do wyboru- sięgnęłabym po Bielendę w pierwszej kolejności.

niedziela, 18 marca 2012

Alterra - przygodę z tymi kosmetykami czas zacząć:)


Znów szczęście się do mnie uśmiechnęło, bowiem dostałam się do wizażowej akcji testowania produktów Alterra.

Firmę znam - ale produktów mało których używałam. 
Miałam ich pomadkę do ust ochronną i olejek, który stosuję na wszystko :)

Innych produktów też byłam ciekawa, ale zawsze było coś po drodze.

Mam świetną okazję przetestować 6 kosmetyków, które po pierwszym powąchaniu - zapowiadają się świetnie :)


Paczkę odebrałam w Rossmanie koło domu, zapakowana była w taką torbę prezentową, która uległa chyba niezłemu wypadkowi w trakcie transportu , bo cała była porwana.



Kosmetyki na pierwszy rzut oka prezentują się świetnie:

Krem do rąk - pachnie obłędnie, nawilża fajnie dłonie, bo oczywiście już rozpoczęłam intensywne testy, Zapach jest słodki, podoba mi się, mam nadzieję , że nie znudzi mi się i nie zacznie mnie mdlić - bo chyba ma do tego tendencje...jest go 75ml

Szampon  - pachnie podobnie jak krem do rąk, będę testowała od jutra :) Jest go 200ml

Peeling do ciała pod prysznic-  pachnie pięknie, słodko, zaraz idę pod prysznic to zobaczymy, co to za cudo :) Pojemność 200ml.

Krem brązujący brzoskwiniowy - na pierwszy rzut oka bardziej tonujący niż brązujący, ale zobaczymy. Również ma przyjemny, aczkolwiek bardziej delikatny zapach :) 50ml

Maseczka nawilżająca z aloesem - dwie saszetki, a maseczki lubię- więc zobaczymy :)  Fanką aloesu jestem wielką :)

Pomadka ochronna Rumianek- znam, lubię i polecam :) Daje odżywienie ustom, więc z wielką chęcią otworzę ją, jak skończy mi się moja pomadka Vichy.

Jak widzicie, jest tego sporo- ja się doczekać testowania nie mogę. Fakt, że te kosmetyki są naprawde naturalne jeszcze bardziej mnie nakręca, a zapachy też budzą ciekawość :)


środa, 31 sierpnia 2011

Recenzja żelu pod prysznic Alterra jagoda+wanilia :) Smakowita limitowanka prosto z Niemiec :)


Mój brat po powrocie z wakacji uraczył mnie prezentem w postaci wina z Chorwacji i....
żelu pod prysznic.

Pachnie obłędnie !

Ale po kolei :


Żel pod prysznic firmy Alterra kupił mi w jednej z niemieckich drogerii.
U nas niektóre produkty tej firmy dostępne są w Rossmanach. Na razie jednak mamy okrojony asortyment tej marki.

Znając mój gust zapachowy - strzelił w 10!

Zapach: jagody+wanilia -
to idealna kombinacja zapachowa dla takiego fanatyka jak ja.
Mogę wąchać żel po otwarciu przez pół dnia.


Jest to limitowana edycja, więc pewnie niestety zniknie z półek :(
Zastanawia mnie, dlaczego limitowanki tak fajne znikają i nie pojawiają się w stałej sprzedaży :(


Żel znajduje się w plastikowym pojemniku charakterystycznym dla żeli pod prysznic.

Konsystencja:

Żelowa, gęsta, nie leje się jak woda po rękach. Żel nie ma koloru, jedynie jakieś przebłyski przezroczysto-niebieskie, ale to pewnie moja wyobraźnia :)


Żel pieni się, ale nie mocno. Nie wysusza skóry po umyciu, ale też niewiarygodnie dobrze jej nie nawilża niestety.

Zapach jest przecudny w dużej mierze tylko w opakowaniu, na ciele wietrzeje, zostawia powłoczkę zapachową, ale nie jest to już to samo, co po wyciśnięciu z opakowania.

Nie mniej jednak, jako poprawiacz humoru pod prysznicem za niską cenę (nie wiem ile zapłacił mój brat,ale na pewno niedużo). sprawdzi się w 100%.

Zawiodłam się troszkę, bo liczyłam na :
-lepsze nawilżenie skóry (takie dają mi żele Dove)
-utrzymujący się zapach

Dla zainteresowanych wklejam skład, niestety w świetle wieczornym średnio udaje się to złapać.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...