Pod koniec grudnia pisałam recenzję tuszu Doll Eye marki NYX, który zakupiłam w Marionnaud w promocyjnej cenie .
Link do recenzji TU.
Byłam z niej bardzo zadowolona, starczyła mi na 2 miesiące codziennego użytkowania.
Spacerując po galerii - postanowiłam zajrzeć do M. (a jestem tak dość rzadko - bo jest mi nie po drodze)- i wypatrzyłam kolejne promocje kosmetyków firmy NYX (swoją drogą- chyba często je mają).
Zakupiłam więc :
DOLL EYE MASCARA -NYX
Jak widać, jest to maskara wodoodporna, w kolorze ekstremalnej czerni. Przeceniona dość mocno z ceny 57zł na 17zł.
Więc jak miałam jej nie brać ?
Szczoteczka wygląda bardzo podobnie do tej z LONG LASH:
Obracałam Wam tą szczoteczkę do zdjęć ile się dało, widać klepsydrowaty jej kształt :)
Jeśli chodzi o konsystencję tuszu- to nie jest on gęsty, wylewający się z opakowania. Mam wręcz wrażenie, że go nie ma, bo mało go widać na szczoteczce.
Bez zapachu.
Nie podrażnia oczu, nie osypuje się i nie odbija na powiece (co jest wielkim plusem dla mnie, kiedy o 5 rano spieszę się z robieniem mejkapu).
Oto prezentacja na oczach:
I inne zdjęcia :
Moja opinia:
Jeśli chodzi o mnie to jestem na TAK dla tego tuszu, jeśli chodzi o tusz na codzień. Ładnie podkreśla oczy, jest wytrzymały, ale nie ma efektu WOW. Na co dzień jednak taki efekt mi odpowiada. Za tą cenę :)
Za cenę standardową bym go nie kupiła, bo za 60zł mogę mieć lepszy tusz.
Jeśli chodzi o jego wodoodporność- faktycznie nic się z nim nie dzieje, zmywam go Biodermą, ale musze jej użyć trochę więcej żeby cały ładnie zszedł :)