Lakierów do paznokci mam cały koszyk, kolorowe, nudziaki, ciemne.... naprawdę dużo. Jednak ciągle poszukiwałam idealnego hmm..na codzień - nadającego elegancji moim dłoniom.
Pomocna okazała się przyszła teściowa (to już za miesiąc :D ), która dostała nowy lakier- z firmy OPI.
Zobaczyłam jej dłonie i zrobiłam wielkie wow - potem pomalowałam nim sobie także paznokcie- a potem...zamówiłam swój własny na Allegro :) kosztował mnie 31zł, a z wysyłką wyszło 36zł.
Sporo jak za lakier, zawsze kupowałam takie do 20zł, może pojedyncze sztuki mam droższe, no ale czego się nie robi, gdy zobaczy się TEN IDEALNY :)
Przedstawiam Wam więc OPI- Step Right up! NLF28.
Lakier jest w kolorze idealnego dla mnie mlecznego różu. Nadaje dłoniom bardzo elegancki wygląd.
Jak z nakładaniem?
Maluje się nim średnio, bo lekko smuży. Jednak przy dokładnym malowaniu tego nie widać. Na szybko efekt mógłby nie być ciekawy.
Trwałość ma bombową, bo trzymał prawie tydzień- ale sama go zmyłam, bo chciałam pomalować od nowa.
Zero odprysków.
Nakładam go głównie po 2 warstwy, dzis wyjątek zrobiłam i nałożyłam 3.
Po dwóch warstwach pokrywa paznokieć .
Jestem z niego bardzo zadowolona.
Oto efekt :
:)