Od kwietnia w perfumeriach możemy kupić nowy krem pod oczy firmy Clinique:
Superdefense SPF 25 Age defense Eye Cream
OPIS:
Superochronny krem pod oczy z szerokowidmowym filtrem przeciwsłonecznym UVB oraz UVA w stosunku 3:1, opartym na dwutlenku tytanu. Łagodzi szkodliwe działanie wolnych rodników, zapewnia całodniowe nawilżenie i łagodzenie podrażnień, Zawiera także kompleks regeneracyjny, pomagający zniwelować widoczność drobnych linii i zmarszczek oraz przezroczysty, świetlisty pigment, który rozjaśnia zmęczone oczy.
Używam go już od 2-3 miesięcy i jestem zachwycona.
Bardzo lubię kremy pod oczy, uważam, że pięlęgnacja okolic oka nie może być pomijana.
Preferuję kremy - nie lubię konsystencji żelów, roll-on'ów.
Produkt zamknięty jest w 15 ml tubce zakończonej dziobkiem.
Jest to higieniczne i oszczędne, bowiem z pompek - często lubi wylewać się zbyt duża ilość kosmetyku.
Krem jest bardzo wydajny. Używam co dzień rano i nie chce się skończyć. I bardzo dobrze- nie kończ się tubeczko !
Krem ma dość gęstą konsystencję, jednak łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Nie ma problemu z rolowaniem się korektora na nim później.
Ma delikatny - beżowy kolor, co ma ukrywać sińce, rozjaśniać okolicę oka- i świetnie się w tym sprawdza.
Wielki plus za filtr przeciwsłoneczny.
Oko po nocy naprawdę wiele zyskuje po posmarowaniu tym kremem.
Nie podrażnia, jest praktycznie bezzapachowy.
Jak widać- okolica oka jest pięknie rozjaśniona, sińce znikają. Świetnie nawilża. Ja jestem tym efektem oczarowana i nawet cena - ok 170zł za 15 ml nie jest w stanie mnie odstraszyć. Ten krem pokochałam.
Zachęcam do spróbowania.