Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elf. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 października 2011

Recenzja ; Ukochany duet do oczu ostatnich dni za 16zł :)

Szał recenzji trwa- ale muszę korzystać, póki mam czas :)
Przedstawię Wam krótko duet - baza +cienie, który stosuję ostatnio każdego dnia :)


Zakupiona na allegro TU baza pod cienie i cienie do powiek firmy E.L.F

Jest to moja kolejna baza tej firmy - jak dla mnie niezastąpiona, bo dzięki niej znikł dla mnie problem rolowania się cieni i znikania ich z powieki :) Przedstawiałam ją już w czerwcu i od tego czasu jestem jej wierna. Nie wiem czy będę wypróbowywać inne bazy skoro ta jest idealna ?:)

A cienie Mocha Swirl idealnie nadają się na dzienny makijaż.


Przy nabieraniu na pędzelek sypią się w opakowaniu, jednak przy nakładaniu na oko już nie. To chyba przez to, że są bardzo miękkie....
Kolor jest piękny, na dzienny makijaż idealny :) Na bazie trzymają do wieczora.


Może baza nie podbija mocno kolorów cieni, ale mi chodzi głównie o trwałość, którą ona mi daje :)

Duet ostatnich dni, na pewno zaliczę do swoich ulubieńców:)

sobota, 9 lipca 2011

Czerwcowi ulubieńcy + małe zmiany :)

Postanowiłam popracować nad oprawą graficzną bloga. Jutro nad tym posiedzę, bo dziś dzień  szykuje dla mnie wiele atrakcji, więc zaraz wybywam z domu :)

Dodam też tag- jak mieszkają moje kosmetyki, bo pomimo wywołania mnie - jeszcze tego nie uczyniłam....

Dodam też zakupy z ostatnich dni....

A teraz przejdę do ulubieńców miesiąca czerwca.
Dodam, że kosmetyki, które wybrałam jako hity miesiąca, to naprawdę moje niezbędniki, bez których ten miesiąc nie byłby kosmetycznie ok :P

Zapomniałam też wspomnieć o mojej podłej alergii, która wyskoczyła mi na twarzy..w sumie nadal nie wiem,co to było, ale było okropne i miałam mnóstwo czerwonych gul, krost na twarzy. Uratowała mnie Detreomecyna. W kilka dni zagoiła zaognione krosty.

Ale teraz przejdźmy do rzeczy:


1. Hitem tego i zapewne następnych miesięcy jest :

SZCZOTKA TANGLE TEEZER


Dziwię się, że nie pisałam o niej w maju, bo wtedy właśnie ją dostałam na urodziny i od tego czasu nie wyobrażam sobie czesania czym innym. Kłopot szarpania i wyrywania włosów znikł. Świetnie też nakłada się nią odżywki.

2 Hitem jest:

E.L.F EyeBrow Kit 



Ja mam z natury bardzo jasne brwi, podobnie jak włosy. Z racji, że włosy farbuję, brwi też zmuszona jestem przyciemniać. Gdy zapomnę o hennie, albo zmyje się ona zbyt szybko, taki zestaw ratuje sytuację. W pudełku znajdujemy oprócz lusterka- wosk barwiący i cień.  O ile cień w tym zestawie jest dla mnie za jasny (wpada z pomarańczowy brąz) a mam kolor: dark - to wosk sprawdza się super. Utrzymuje brwi w ładzie :)

3. Kolejnym kosmetykiem czerwca był:

Lush- Skin Drink



Ma postać gęstego, tłustego masła i dziwny zapach. Ale za to - świetnie koi skórę. Natłuszcza, ale po przebudzeniu jest gładka i matowa. Nie wiem jak ten krem to robi, ale bardzo go lubię. Stosuję jednak co którąś noc, bo boję się, ze mnie zapcha.

4. Hitem jest:

CLINIQUE- Super City Block spf 40.


źródło: wizaz.pl 
Wzmocniona wersja City Block. Krem ochronny na dzień tzw. miejski. Chroni skórę twarzy przed zanieczyszczeniami i promieniowaniem słonecznym - UVA i UVB - SPF 40. Do stosowania na krem pielęgnacyjny lub zamiast podkładu jako krem tonujący. Nie wysusza skóry, zapobiega świeceniu, przedłuża trwałość makijażu. Można go używać również jako kremu tonującego. Idealny pod makijaż. Produkt beztłuszczowy, szybko się wchłania, testowany dermatologicznie, nieperfumowany. Idealny do najbardziej wrażliwej cery, można go stosować bez ograniczenia wieku.

Ja używałam go w zależności od dnia- jeśli było słonecznie- to tylko on i całkowicie się to sprawdzało. Ma delikatny kolorek... hm tak to mogę nazwać choć to nie kolor,a  delikatna poświata. Wyrównuje koloryt cery tak, że podkład nie był mi już potrzebny. Cera wygląda w nim na zdrową, promienną. Jeśli pogoda zaś nie rozpieszczała - używałam na niego kolejny hit tego miesiąca- superbalanced powder make up i buzia wygląda w tym zestawie jak z photoshopa :)

Dodaję efekt na dłoni:


5. Ostatnim hitem miesiąca jest :

Clinique- Superbalanced Powder MakeUp


Zamknięty w eleganckiej puderniczce- podkład w pudrze. Daje matowe wykończenie i świetne krycie. Naprawdę go lubię. Jeśli mam coś nakładać latem na twarz to tylko to. Zawiera filtr :)

:)

czwartek, 9 czerwca 2011

Powrót po długim przestoju / majowe hity / zapowiedzi :]

Maj był miesiącem wiecznego zabiegania...
Kończyłam pisać pracę magisterską, miałam zaliczenia...dodatkowo postanowiliśmy z moim Narzeczonym pobrać się w tym roku, więc.... przygotowań było mnóstwo i załatwiania wszystkiego szybciorem.....
Zaglądałam na bloga, a gdy poczytałam co u Was...zamykałam okienko przeglądarki....

w międzyczasie zrobiłam spooooro zakupów kosmetycznych.... nie sposób jest mi tego teraz ogarnąć, bo leżę już pod kołderką ( jutro pobudka o 5 do pracy:(), ale powaracam już do Was na stałe jak dawniej :D

Chciałabym wspomnieć, że w międzyczasie wygrałam dwa rozdania na blogach :) O tym w kolejnej notce, bo znajdą się tam recenzje otrzymanych rzeczy :)
W osobnej notce będą też odpowiedzi na otagowanie :)
W trzeciej notce będzie co nieco o moich nowych produktach Clinique- podkładzie Redness Solutions i Clinique, Moisture Surge Tinted Moisturizer SPF 15 oraz serii do opalania Clinique :)
W czwartej notce dodam swatche różnych nowych produktów  :)


a teraz... przed snem...zdam relację z najlepszych majowych produktów jak dla mnie :) Oczywiście z nowości :) Bo wiele produktów w ulubieńcach mam od dawna :) 


Baza E.L.F zamówiona z allegro za śmieszne pieniądze. Nigdy nie używałam produktów tego typu...ale ten powalił mnie na kolana.. Cień pomarańczowy <taka sezonówka NONAME> trzymał się na tej bazie od 7-22 w nienaruszonym stanie :) REWELKA




Hit z wygranego rozdania :) swietnie zmywa pazurki, nawet ciemne kolory... a dodatkowo ślicznie pachnie i pielęgnuje :)


Osuszacz pazurków z Delii... po pomalowaniu paznokci psikam je tym i po ok 2 minutach są suche, blyszczace i mocne :) SUPER SPRAWA, a nie wierzyłam w działanie :D


Zmieniłam krem na noc... :) 
Wczesniej mialam kupiona emulsję odzywczą w Olay, ale po przeanalizowaniu składu przez osoby które się na tym znają, postanowiłam odłozyć ją na półkę....
Jak dla mnie ten krem ma piękny zapach...same zioła.. niestety mój Narzeczony stwierdził, że śmierdzę jak cuchnąca ścierka  hehehe :) Ale mi ten zapach podoba się bardzo :)
Działanie rewelka, nie zapycha, sprawia, że skóra rano jest napięta, sprężysta, jędrna :)


Kupiony ten zestaw do brwi z E.L.F za jakieś 20zł... mam wersję ciemną... i jest ok, ale uzywam tylko ciemnego wosku, bo dołączony cień jest zbyt jasnobrązowy i moje brwi robią się rude ... :)


Szampon też zmieniłam. Tresemme czeka sobie dalej na półce na uzywanie. Kupiłam ten szampon w niskiej cenie od przyjaciółki... pachnie ładnie, nie jak typowa pokrzywa < nie lubie zapachu zwyklych pokrzywowych szamponów> ten zapach jest czysty- świeży. Włosy są puszyste. Przełtuszczają się o wiele mniej. Mogłabym nawet nie myć codziennie włosów, ale jest to mój rytuał, więc robię to nadal. Dodatkowo jest bardzo wydajny Ciekawa jestem innych produktów tej firmy.
Zmieniłam też krem na dzień... a raczej byłam zmuszona , bo ostatni mi się skończył... ( co ja używałam.... aaaaaaj zapomniałam co było poprzednikiem).
Poszłam do rossmana i postanowiłam kupić to cudo :) Pięknie pachnie, nie zapycha, buzię mam ładną i delikatną jak pupka niemowlaka :D


HIT !!!!!!!!!!!!!!!!!! MAJA :D


Dołączyłam na wizazu do zamówień wspólnych na SilkNaturals... są to naturalne kosmetyki bez dodatków chemii itd... wzięłam sobie malinowe serum, które aplikuję codziennie na noc i mója buzia ahhhhhhhhhhhhhh można się w niej zakochać. Dawno nie miałam tak ładnej cery :)
A jaja są takie, że myślałam, że ono będzie pięknie pachnieć to serum,.. a tu zero zapachu wręcz brzydki.... ale serum jest BOSKIE :)


Ze strony SilkNaturals zamówiłam też maseczką z ananasa, w składzie ma jakieś mleko itd... rozrabia się ją z wodą. super sprawa ;) I mikrodermabrazję, ale jej recenzję dopiero zrobię, bo jeszcze nie użyłam. :)


A to mój urodzinowy prezent od dziewczyn z pracy :)
Przyznam że byłam mega ciekawa tej szczotki, ale nie wierzyłam w te ohy i ahy..co...zwykła szczotka, design jak dla psa :D
Pomimo posiadania prostych wlosów. mam straszne problemy po suszeniu z rozczesaniem ich...dzieki tej szczotce NIE MAM ŻADNEGO PROBLEMU Z ROZCZESYWANIEM WŁOSÓW. przysięgam.... kocham ją miłością wielką :D
Muszę zamówić sobie wersję do torebki, bo ma ona zabezpiecznie na ząbki, a ta nie, więc w mojej upchanej torbie strach ją nosić... że coś im się stanie :)




Ufffffffff się rozpisalam.... nadrobię zaległości w pisaniu, poinformuję na bieżąco o nowosciach i wstawie swatche,... pokażę też inne kosmetyczne zakupy itd... uhhhhhhhhhhhh :) Wracam  do zywych... choć obrona 27.06 :D


Buziaki. :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...