niedziela, 24 listopada 2013

Będę nudna - Superpharm i Rossman -40% :) Moje łupy :)


Wszyscy ruszyli.....
na promocje, jakie wyszykowały dla nas najpopularniejsze w Polsce drogerie.
tak, jak Hebe raczej ominęłam, tak w SP i Rossmanie trochę zaszalałam, a wiem, że muszę do Rossmana zajść jeszcze po cienie Maybelline Colour Tatoo.
Zapomniałam dziś.

Ludzi dużo, szafy coraz bardziej puste, trzeba się spieszyć Moje Drogie :)

Oto moje łupiszcza:


ROSSMAN

1. Pomadki Wibo Elixir -
Nie miałam zbytniej potrzeby, ale za 5zł.... żal nie wziąć, jaka cała blogosfera huczy. Mam dwa kolory : 05 i 09 dla mamy.
05 jest nudziakowa, delikatna, pomalowałam już sobie usta i jest satynowa, nawilżająca. Całkiem całkiem.

2. Korektor L'Oreal True Match-
na drobne krostki czy przebarwienia, czyli ogółem na wszystko :)

3. Maybelline Dream Lumi Touch -  korektor rozświetlający pod oczy. 
Chciałam ten z L'Oreala, ale nie było mojego koloru.

4. Max Factor Kohl Pencil
Nudziakowa kredka na linię wodną. Osławiona w blogosferze, dodatkowo zdobyta z szuflady od Pani ekspedientki- więc żal było nie wziąć.


 SUPERPHARM - uzupełnianie braków.

1. Max Factor Clump Defy
Lubię tusze Max Factor a tego jeszcze nie miałam. Wysoką półkę zdradzam tylko z ta firmą :)

2. Sanoflore - żel pod prysznic waniliowy.
Skusiła mnie niska cena, bo za 40zł to bym go nie kupiła. Lubię raz na jakiś kupić właśnie jakiś taki lepszy niż drogeryjne żel pod prysznic.

3. Avene  Clean AC krem oczyszczający do twarzy
skierowany do cery w trakcie i po kuracji dermatologicznej-
żele do twarzy mi się skończyły, a tego byłam bardzo ciekawa, ma świetne opinie więc zaryzykuję

4. Bioderma Sebium płyn micelarny-
mój ulubiony, a za 26zł tylko brać:)

5. Pantene mus nawilżający do włosów farbowanych
Wzięłam z ciekawości, bo kosztował...4,99....
użyłam po powrocie do domu i jest GENIALNY
mam świetnie nawilżone włosy, takie..śmietankowe w dotyku:)

6. URIAGE woda  termalna
W końcu
po kilku latach obiecywania sobie, że kupię tym razem ją, a i tak w koszyku lądowała LRP i Avene- skusiłam się, 11zł - a nie muszę osuszać twarzy. Zresztą i tak Avene mi się skończyła, zużyły mi ją...papużki...

7. Deo dla małżonka - uwielbiam ten zapach

W promocji powyżej 35zł wybrałam chusteczki do łazienki. Lubię takie nawilżające także dedykowane kuchniom. A za 3,99 uważam żal było nie brać.

Dodatkowo dostałam kupony rabatowe do SP przy następnej wizycie.
Na pewno skorzystam :)

Ufffff, do Rossmana i tak wrócę po cienie Maybelline Colour Tatoo..... :)

poniedziałek, 11 listopada 2013

Zużycia października z lekkim poślizgiem :)


Witajcie :)
Listopad wita już nas prawie w połowie, a ja zbierałam puste opakowania i szukałam chwili, by przybliżyć Wam moich zdenkowanych przyjaciół i nieprzyjaciół :)

Październik był dla mnie miesiącem kilkunastu zużyć, kilka z nich oczywiście mogę okrzyknąć mianem ulubieńców, faworytów- znalazło się też jednak kilka rzeczy, których już nie powtórzę :)

W październiku udałam się do dermatologa, który nakierował mnie na preparaty, które nakładam obecnie na twarz- w związku z czym, odstawiłam moje kremy do twarzy i inne specyfiki - nie znajdziecie w najbliższym czasie żadnej nowości w tej kategorii :( 

Odkryłam natomiast miłą odżywkę do włosów- na temat której niedługo opowiem Wam coś więcej i z tym na razie Was zostawię - oto moje denko października :)


1. Orientana  - maska/ krem z trawą tybetańską  (podlinkowane) - to żel, który nakłada się na noc - moja skóra po kilkunastu użyciach wyglądała ok,ale ten produkt jest przeze mnie zdyskwalifikowany za mega klejącą konsystencję. Nie dokończyłam produktu- skończył się jego termin i dziękuję bardzo.

2. Elizabeth Arden- Green Tea - to mój ulubieniec letni- noszę w torebce, psikam bez oszczędności, bo produkt nie jest drogi. Odświeża, nie drażni nosa, trzyma nawet nawet. Wrócę wiosną lub latem :)

3. Macadamia Oil - Hair Chemist - odżywka do włosów - kupiona w TK Maxx , niby fajna, łany zapach taki właśnie orzeszkowy, ale... nie odczuwałam żadnej przyjemności z używania jej. Odstawiłam, wyrzucam, bo moje mycie włosów to musi być uczta dla zmysłów. Działania też zbytniego WOW nie było. Nie spotkamy się już więcej.

4. Pharmaceris H - Szampon do włosów - Mój największy hit włosowy - oprócz kosmetyków Kerastase. Odczuwam zmniejszenie wypadania włosów, są świeże, pachnące, i naprawdę mocniejsze. Uwielbiam ten szampon i go nie zdradzę.

5. Phyto - odżywka do włosów zwiększająca ich objętość - miła, ładnie pachniała, jednak mocno tych włosów nie podnosiła. Voluma dużego nie było. Nie czuję się zachęcona- czasem jednak wpadają do mnie miniatury tego specyfiku. Wtedy chętnie używam.



6. Cleanic Kindii - płatki kosmetyczne - Moje ukochane. Pisałam o nich TU. Jestem i będę im wierna. Aż po grób.

7. Fa - Mystic Moments - żel pod prysznic - nie lubię żeli tej firmy. Ten mi się dostał. Wiem, że żele pod prysznic to w większości tablica mendelejewa, ale tego jakoś...dziwnie się bałam i przyznaję- resztkę wyrzuciłam pod prysznicem. Zrobiłam PFFFFFYT i wszystko wyglądowało w brodziku. Zapach przyznaję- ok, ale byłam po tym żelu mega wysuszona.

8. Opti- Free Express - płyn do soczewek - Jestem temu płynowi wierna i tak pozostanie. Dobrze oczyszcza soczewki i nic się z nimi potem na oczach nie dzieje.

9. La Roche Posay- pianka fizjologiczna do mycia twarzy - delikatna, dziwnie pachnąca, trochę lepka. Skończyć się nie chciała, więc końcówka powędrowała do koszyka z denkiem. O. Kiedyś lubiłam pianki, teraz przerzuciłam się na żele. Musze czuć sterylną czystośc na twarzy, a ta pianka mi tego nie dawała,

10. Hyal Drop - krople do oczu - gówno. Choć nawilżały ok, ale zapłaciłam ponad 30zł a mechanizm psikania zepsuł się po dwóch użyciach.

11. Lierac- żel pod prysznic białe kwiaty  - Kocham go <3 i tyle.


12. Kerastase Chroma Cristal spray  - fajny spray, ładnie pachnący,robiący na włosach coś- co sprawia , że ładnie wyglądały.Recenzja TU

13. Chloe Love - piękny, elegancki, długo utrzymujący sie, zbierający komplementy. Szkoda, że się skończył.

14. Lierac Dioptidemaq - nie ma lepszego zbieracza makijazu z oka pod wieczór :) Kondycja moich rzęs poprawiła się i , mimo wysokiej ceny jak za taką pojemność- jestem i będę mu wierna. Musze zrobić jego recenzję, bo jest tego wart.

15. Płyn micelarny malinowy dr renauld- miła woda do demakijażu. Naprawdę. Kleiła się tak leciutko- ale i tak po micelu stosuję żel. Czułam , że jest delikatnie, naturalnie. Ale wolę Biodermę Sebium.
Nie kupię pewnie ponownie, ale nie mogę zaliczyć do bubli.


Uf, kolejna porcja idzie w kosz. Zbieram denka od nowa. Mam nadzieję, że w grudniu wkleję Wam denko porządne - oczyszczę się z nadmiaru kosmetyków tuż przed przeprowadzką i zdjęcia też wykonam już z nowego lokum.
Trzymajcie kciuki !
Za wszystko !

sobota, 2 listopada 2013

Vichy - Nutriextra creme - do skóry suchej i bardzo suchej

Witajcie,
chciałabym Wam przedstawić propozycję bardzo dobrego balsamu/kremu na jesień/zimę.
Jest to produkt marki Vichy z serii Nutriextra.




Od producenta:
Kuracja odżywczo-regenerująca do ciała. Aż 2 dni komfortu po zastosowaniu. W 100% odpowiedni do skóry bardzo wrażliwej. Bez parabenów. 
23% najlepszych składników odżywczych w jednej formule: gliceryna, olej macadamia, masło shea – komplex uznanych składników aktywnych.
Hydrovance (pochodna mocznika) – wygładza nierówności ułatwiając wnikanie składników aktywnych.
Woda termalna VICHY – koi, wzmacnia i regeneruje skórę.
Nutriextra Krem odżywczo – odbudowujący, przeznaczony jest do skóry suchej i bardzo suchej. Jego bogata konsystencja pokrywa skórę aksamitnym efektem końcowym, zapewniając idealne uczucie komfortu. Rezultat uzyskuje się dzięki ceralution – nowemu typowi emulgatora – który wykorzystując zjawisko biomimetyki pomaga rozprowadzać lipidy obecne w formule w sposób równomierny wśród naturalnych lipidów skóry. 





Jest to kosmetyk GENIALNY.
Bardzo dobrze i długotrwale natłuszcza skórę odżywiając ją.
Opakowanie jest łatwe w użytkowaniu. Lubię taka formę balsamów do ciała. Maziam się nim po kąpieli i czuję ukojenie. 

Dodatkowo nie tłuści skóry, ładnie się wchłania. 

Ma piękny (moim zdaniem -winogronowy) zapach, który utrzymuje się delikatnie na skórze. Nie drażni.

Kupiłam za ok 45zł , a jest to kosmetyk wydajny.

Konsystencja przypomina gęstą śmietankę.

I tak jak nie jestem przekonana do kremów tej firmy- tak ten krem do ciała pozostanie na długo w mojej kosmetyczce.

A Wy ? Jakie balsamy, kremy, mleczka- nawilżacze stosujecie w okresie jesienno-zimowym, kiedy nasza skóra prosi o więcej ?:)

niedziela, 27 października 2013

Jaka cena- taka jakość niestety - krem do rąk DOVE


Witajcie

Niedawno, będąc w aptece zauważyłam promocję tygodnia czy jakoś tak- odnośnie kremów do rąk Dove za 4,99zł.
Ok, pomyślałam- spróbujemy.
W zanadrzu mam też krem Avene -Cold creme - który bardzo lubię, jednak mała cena wzięła górę - powędrował do kasy.

Od kremu do rąk oczekuję, że nawilży moje dłonie, odżywi je na dłużej niż kilka chwil oraz nie będzie się kleił.

Krem Dove niestety nie spełnia tych oczekiwań.





Do jego plusów na pewno należy zaliczyć ładny zapach, który utrzymuje się na dłoniech (jeśli tak lubimy oczywiście- ja jestem na tak), ma fajne zamknięcie (nie lubię odkręcanych kremów).

Do minusów należy to, że czynność kremowania muszę powtarzać kilkakrotnie nawet w trakcie oglądania filmu, ponieważ bardzo szybko moje dłonie wracają do stanu sprzed kremowania (a nie mam zbytniego problemu z przesuszaniem). Mam wrażenie , że ten krem otacza powłoką tylko z zewnątrz.
Niestety -pozostawia także lekki film na dłoniach i pomimo , że się nie kleją, to jednak go czuję, a tego nie lubię.

Podsumowując, jak na krem za 4,99 - to tyle daje. 
Chciałabym , aby się już skończył, ale jego konsystencja sprawia, że chyba się jeszcze trochę pomęczę.

Dove nie zachęciło mnie do wypróbowania innych z serii kremów do rąk. 

Na razie pozostaję więc przy dezodorantach, które uwielbiam, żelach pod prysznic oraz masce do włosów :)

sobota, 26 października 2013

Przesyłka od sklepu bezokularow.pl - soczewki kontaktowe :)

Witajcie ponownie dziś :)

Chciałabym Wam pokazać przesyłkę, którą otrzymałam (a właściwie mój brat) do przetestowania od sklepu internetowego bezokularow.pl

Brat będzie miał okazję testować nowe soczewki EyeLove Exclusive oraz płyn im dedykowany: EyeLove Comfort Plus.





to nowoczesna miesięczna soczewka silikonowo-hydrożelowa. Stworzona po to, aby zaoferować tańszą alternatywę do najpopularniejszych soczewek na rynku nie ustępując im w żaden sposób jakościowo! Parametry EyeLove Exclusive i korzyści wynikające z jej użytkowania sprawiają, że w niczym nie ustępuje najlepszym soczewkom na rynku przy zachowaniu niższej ceny.

EyeLove Exclusive - dlaczego warto?

1. Filtry UV - EyeLove Exclusive posiada filtry UVB i UVA, które będą chronić Twoje oczy przed szkodliwym promieniowaniem. To jedna z niewielu soczewek silikonowo-hydrożelowych z wbudowanymi filtrami UV.

2. Asferyczna budowa poprawiająca jakość widzenia, zwłaszcza po zmroku lub w trudnych warunkach atmosferycznych (np. padający deszcz, jazda po zmroku samochodem). Nosząc EyeLove Exclusive zobaczysz widoczną poprawę widzenia w stosunku do innych najpopularniejszych soczewek o konstrukcji sferycznej.

3. Wysoka przepuszczalność tlenu (Dkt/t = 125) sprawia, że rogówka Twojego oka otrzyma nawet więcej tlenu niż potrzebuje. Koniec z zaczerwionymi oczami. Różnica będzie odczuwalna w szczególności w trudnych warunkach (np. klimatyzowanych pomieszczeniach).

4. Silikonowo-hydrożelowy materiał EyeLove Exclusive doskonale wiąże wodę bez konieczności stosowania dodatkowych preparatów nawilżających.

5. Duża elastyczność soczewki sprawia, że soczewka jest bardzo elastyczna co sprawia, że komfort użytkowania jest większy, a soczewkę bardzo łatwo zakłada się na oko.


EyeLove Comfort Plus jest uniwersalnym rozwiązaniem dla utrzymania właściwiej higieny  gwarantując idealną dezynfekcję i czyszczenie miękkich soczewek kontaktowych. 

Dzięki EyeLove Comfort Plus:
Zwiększysz komfort noszenia soczewek kontaktowych przez cały czas ich użytkowania, od początku dnia do samego końca (długotrwały efekt nawilżenia),
Unikniesz podrażnień i suchości oka dzięki specjalnym właściwościom hialuronianu sodu,
Doskonale oczyścisz swoje soczewki dzięki składnikowi czyszczącemu (poloksamer) oraz składnikowi dezynfekującemu (biguanid poliheksametylenowy),
Nie musisz pocierać soczewek podczas czyszczenia dzięki cytrynianowi sodu (pamiętaj jednak, że pocieranie da Tobie dodatkową pewność, że soczewka jest czysta).

Najważniejszym składnikiem płynu EyeLove Comfort Plus jest hialuronian sodu. Posiada właściwości regeneracyjne i nawilżające oraz zapewnia  komfort i świeżość. Hialuronian sodu jest naturalnym składnikiem nawilżającym, dzięki czemu płyny które go posiadają są zaleca nawet dla użytkowników o bardzo wrażliwych oczach.



Jego pierwsze wrażenia są bardzo dobre, ale na całą recenzję musicie jeszcze chwilę poczekać...:)

Zapraszam Was do zapoznania się z ofertą sklepu bezokularow.pl



Agi u dermatologa - mój arsenał do walki


Witajcie, 
zbierałam się znów, by wyedytować zdjęcia i w końcu coś zamieścić. Dziś dwie notki.

Jedna właśnie nadchodzi... a z nią mój nowy sposób na piękną cerę.
W końcu, po długim namyśle- dałam się zaciągnąć do dermatologa. polecony, sprawdzony z każdej strony , więc i moje podejście jest optymistyczne.

Pan doktor dokładnie obejrzał buzię, podotykał nawet - i nakreślił plan działania. Nie jest źle- powiedział - pierwsze efekty mają być widoczne za 2- 3 tygodnie.

Jest antybiotyk doustny (tego boję się najbardziej, bo tylko kilka razy w życiu (może na palcach jednej ręki mogłabym policzyć) brałam jakikolwiek antybiotyk. Jednak dawka ponoć jest mała. Jednakże czas <2 m> mnie przerażają. Długo..... łykanie, wątroba - mam nadzieję, że będą efekty.

Do tego dwie maści. W tych również pokładam duże nadzieje. Mam nadzieję, że nie przesuszę mocno skóry , a efekty będą warte tego smarowania :)




Odstawiłam kremy antybakteryjne, matujące. Stawiam teaz na nawilżanie.
Od lewej :
-demakijaż oczu
-micel Bioderma Sebium
-żel oczyszczający Eucerin , który mnie nie przesusza



Gdy skończy się Eucerin -mam nawilżającą piankę Decubal - myślę, że moja skóra za jakiś czas będzie bardziej potrzebowała nawilżenia - niż kosmetyków oczyszczających mocno dedykowanych skórom mieszkanym i tłustym.

W celu nawilżenia - mam próbki kremu nawilżającego Bioderma Sebium HYDRA - polecił mi go dermatolog, użyłam już 3 razy i jest ok. W planach mam też wypróbowanie kremu IWOSTIN REHYDRIN - polecony również od dermatologa. 

Oczywiście w arsenale maseczka nawilżająca Clinique Moisture Surge - która daje nawilżającego kopa. 
Będę kontynuowała też nawilżanie <jeśli będzie potrzeba> serum Galenic, który nie zapycha mnie i dobrze poi skórę. (nie mam go na zdjęciu tu)



Boję się, wiadomo - bo podchodziłam zawsze nieufanie do antybiotykoterapii (dlatego też zwlekałam z dermatologiem) ale... mam też nadzieję, że będzie dobrze. 

Zdjęcia PRZED - zrobiłam i mam nadzieję że za 2 miesiące pokażę Wam zmiany na mojej twarzy, na które wszyscy zrobią WOW :) A ja znów przestanę się zakrywać :)

niedziela, 13 października 2013

Zużycia września i października - 29 produktów ...wow :)


Witajcie po mojej długiej nieobecności.

Spowodowana zawirowaniami w życiu poza-blogowym, remontem i wszystkim tym, co nawet nie pozwalało mi w ostatnim czasie pomalować paznokci.

Wracam jednak do żywych. Mam nadzieję, że i do regularnego blogowania i do odwiedzania także waszych blogów:)

Przez ten cały czas jednak zbierałam zdenkowane kosmetyki. Uzbierało się tego tyle, że nie mam już gdzie tego trzymać :) Więc szybko wklejam.

Na zdjęciach jest mix. Zdjęcia są trzy- będę stosowała kolory czerwony - jeśli nie kupię tego produktu ponownie, żołty - jeśli muszę się zastanowić, zielony - jeśli zakup na pewno ponowię.

1. Dove - ekspresowa maseczka z olejkami - genialny produkt ! Maseczka pięknie pachnie, fajnie wygładza włosy. RECENZJA
2. Rexona- dezodorant - to dezodorant, któremu jestem wierna już od lat. Najlepszy. Świetny zapach. Sama świeżość i czystość.
3. Lierac Prescription- płyn micelarny - płyn był świetny. genialnie zmywał. Był bardzo delikatny, świetnie nadaje się do skóry nawet najbardziej wrażliwej. Cena trochę wysoka , bo za 200ml ponad 40zł, ale działanie naprawdę jest ok.
4.Lierac - płyn micelarny- w sumie robił, co ma robić, ale nie pasowało mi to, że skóra potem była trochę lepka. Nie kupię, bo jest mnóstwo micelarnych płynów, które lubię.
5. Gilette Olay - żel do golenia- żel jak żel. Ale za bardzo się ślizgał po skórze przez co spływał, zanim przystępowałam do dzieła. 
6. Yasumi - peeling - piękny zapach, świetne ścieranie. Ale nie wiem czy kupię, bo nie wiem, czy na niego trafię. Zostawiał fajną warstwę oleistą na skórze.
7. L'Occitane krem na noc Immortele- krem który dostałam ze współpracy z L'Occitane. Mocno pachniał jakimiś ziołami i generalnie to nie powalał. Nie był też skierowany do mojej cery, tylko do dojrzalszej, więc nie kupię. Zresztą jest mocno za drogi :)
8.  Galenic - Aquapulpe krem spf 15- krem idealny- obok Hydraquench Clarinsa- mój ulubieniec.Na zimę pewnie byłby za mało treściwy, ale żałuję, że się skończył, bo teraz używam Vichy Thermal Spa i jestem niezadowolona i tęsknię. RECENZJA


1. Kerastase Chroma Crystal spray -Uwielbiam -włosy wyglądają ślicznie po jego użyciu RECENZJA
2. Anatomicals - żel pod prysznic różany - z glossyboxa- zapach rożany nie do końca należy do moich ulubionych. Żel co prawda pienił się w sam raz, mył i zostawiał zapach na skórze - to nie wrócę do niego. Bo jest o wiele więcej innych fajnych żeli pod prysznic.
3. Clinique - anti blemish miejscowy - działał dobrze, świetnie wysuszał pojedyncze niespodzianki. Dodatkowo był mega wydajny a co za tym idzie- przeterminował się , a ja nie zdążyłam go zużyć.
4. Wkładki z Biedronki - niby głupio wklejać wkładki, ale są genialne- zawsze używam discreet a te są o wiele tańsze a tak samo cienkie i sprawdzają się.
5. Pharmaceris -płyn do demakijażu oczu - sprawdzał się świetnie do momentu ...jak nie odkryłam, że moje rzęsy mi wypadają. Podejrzewam, że to jego zasługa. RECENZJA
6. Cleanic Silk effect płatki  - bardzo lubię.Oprocz dużych płatków- to te są moimi ulubionymi RECENZJA
7. Figs & Rouge balsam do ust różany - bleeeeeeee, drobiny w ustach. Wysuszający bubel. RECENZJA
8. Tony Moly - zestaw kwasowy do stóp +krem do stóp - ciekawostka z Korei , która zrobiła porządek z moimi stopami. Ciekawa sprawa. Fajna fotorelacja TUTAJ/ RECENZJA
9. Santaverde aloe cream - krem zwyklak taki, trochę natłuszczający, o delikatnym zapachu. Dużo na jego temat powiedzieć nie mogę, ale chyba nie zapycha i sprawdziłby się min. jesienią.
10. Galenic Nectalys spf 15 krem do twarzy - bardzo fajny krem o przyjemnym zapachu, Leciutki, nawilżający. Całkiem fajny. 
11. Ziaja maska oczyszczająca z glinką - jedna z fajniejszych saszetkowych maseczek z glinką. Mojej z SISLEY nie przebije, ale jest bardzo fajna i widać, że działa.
12. Lierac Prescription krem do twarzy z serii na naczynka - Krem użyłam dwa razy, bo to saszetka.Ma śmietankową konsystencję, jest delikatny, ale też mocno nawilżał. Był ok.
13. The Balm - korektor z zieloną herbatą - był ok, podsuszał dodatkowo wykwity, miałam jasny, ładny kolor.Ale nie kupię bo już go nie widziałam.
14. Clinique - All about eyes- krem jeden z ulubionych nawilżaczy pod oczy. Nie podrażnia, jest wspaniały.



1. Effaclar żel do twarzy - bardzo lubię, nie przesusza dodatkowo cery, a świetnie nawilża. Używam już następny i kolejnym razem też bym go kupiła, ale mam do wypróbowania Eucerin:)
2. Lierac - Eau sensoriele - woda nawilżająca- pięknie pachniała, ale na chwilę, nie mniej jednak na odświeżenie latem - gdy nie lubię używać perfumów- była fajna.
3. Mango- Lady rebel- bardzo przyjemny zapach - kilka osób pytało, co to :)
4. Antidral - najlepszy na problemy z poceniem. Zastanawiam się tylko, na ile nie szkodzi gruczołom potowym...
5. Szampon PHYTO - do skóry wrażliwej głowy - był ok, zdziwiłam się, że tak się pieni, ale w składzie jednak trochę chemii ma. Nie wiem czym było spowodowane uporczywe swędzenie mojego skalpu- ale problem zniknął, a ja kupiłam Pharmaceris brązowy :) Kupię ponownie, jeśli wróci ten problem.
6. Fekkai - spray na objętość - wszystko fajnie, działa, ale zbyt mocno wysuszał włosy.
7. Cleanic KINDII - najlepsze płatki kosmetyczne. Delikatne i puchate. Uwielbiam je też za ich rozmiar RECENZJA.


UFFFFFFFFFFFF. Nie sądziłam , że tyle tego uzbierałam....

Idę kliknąć nowy micel i żel do demakijazu oczu. I jak zwykle będę się zastanawiała, czy kliknąć drogi Lierac Diopti Demaq.... bo ma małą pojemność, ale jako jeden nieliczny nawilża moje rzęsy i wręcz odżywia.

hmmm..

Do następnego :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...