sobota, 14 lipca 2012

Yankee Candle- Woski miesiąca - lipiec : Baby Powder & French Lavender


Witajcie !

Jak już wiecie z moich innych postów, każdego miesiąca można zakupić dwa zapachy 25% taniej w promocji ZAPACH MIESIĄCA.

W lipcu są to zapachy:

BABY POWDER i  FRENCH LAVENDER

Przychodzę z ich opisem, ponieważ lipca jeszcze trochę nam zostało i nuż ktoś skusi się na opisane przeze mnie zapachy:

BABY POWDER:


Jest to zapach dziecięcego pudru.
W moim odczuciu - jest to jeden z moich ulubionych zapachów. Ale ja kocham wszystkie woski z kategorii białych:)

Zapach koi, uspokaja, jest świetnie odwzorowany. Przyjemnie się przy nim zasypia, czyta książkę. Nie drażni nosa i nie jest nachalny. Uwielbiam.

Wystarczy 1/4 wosku i czuć go w całym dużym pokoju.

Kliknięcie w baner przeniesie Was do podstrony z produktami z serii Baby Powder


Kolejnym zapachem miesiąca jest FRENCH LAVENDER


A tak już wygląda mój wosk:


Opis ze strony swiatzapachow.pl:
Przenieś się do słonecznej Prowansji i zakosztuj niewiarygodnego zapachu powietrza nasyconego aromatem lawendowych pól.

Przyznaję, że lawendę znam jedynie z.... szaf.
I nie są to miłe wspomnienia. Jednakże opis zapachu ze strony jest w 100% trafiony , bo zamiast w przerażającą mnie szafę z lawendą na mole przenoszę się do Prowansji.
Czuję tu lawendę, taką naturalną, nie chemiczną. Zapach jest błogi i bardzo przyjemny.
Uspokajający.
Pięknie komponuje się z otwartym szeroko oknem, wtedy zapach jeszcze mocniej roznosi się po pomieszczeniach. 
Jeden wosk potrafiłam zużyć z trzema tea-lightami, więc extra :)

Zachęcam, tej lawendy nie należy się bać:)

Kliknięcie w baner przeniesie Was do podstrony z produktami z serii French Lavender


Dwa różne zapachy w lipcu :) Fajnie było poznać lawendę od tej lepszej strony. Na pewno jeszcze do niej wrócę. A Baby Powder.. no cóż - to mój ulubieniec, więc nie trzeba dodawać nic jeszcze ...:)


czwartek, 12 lipca 2012

NOTD - Korres - naturalny lakier :)



Będzie bez zbędnych wprowadzeń, po prostu- 
lakier do paznokci
KORRES 
kolor: Purple




Same widzicie, że lakier nie zawiera żadnych szkodliwych substancji:)


Kolor- purple- jest jednak takim fioleto - bordem.
Tu na zdjęciach więcej jest bordowego, ale uwierzcie mi, że ma fioletową nutę :)

Lakier przepięknie błyszczy.
Wygląda wręcz jak paznokcie żelowe.




Lakier jest supertrwały. Po 7 dniach nie miałam odprysków.
Jestem bardzo zadowolona.
Kosztował ok 40zł w Sephorze %.

Chętnie zaopatrzę się w jakiś nudziak uniwersalny.

Znacie lakiery Korres??

poniedziałek, 9 lipca 2012

Glossybox na gorąco :D



Jest i u mnie :)


jestem BARDZO zadowolona :)

Widać ekipa wzięła sobie na serca narzekania wielu :)

Dwa pełnowymiarowe produkty (to nic, że będę je używała za nie wiem ile czasu-bo właśnie mam i nowy krem i nowy tusz):)
Ale z reszty też się cieszę :)


niedziela, 8 lipca 2012

Zaczynam denkować - 4 kategorie, z których muszę zużyć wszystko, zanim kupię coś nowego :)


Dotychczas w projekcie denko szło mi bardzo kiepsko. Zazwyczaj jest tak,że mam szał kosmetyczny - kupuję ile wlezie, co chwile wpada mi coś w oko. 
Ale gdy dziś zajrzałam do szuflady i chłodnym okiem zerknęłam na to co w niej jest stwierdziłam, że czas się opanować. 
Przynajmniej na razie :)

Spojrzałam czego mam najwięcej i co za tym idzie- z tych kategorii muszę zużyć wszystko, zanim kupię coś nowego z niej.
Proste.
O!

Zobaczymy jak mi pójdzie.

Zobaczcie więc zużywaniem czego zajmę się w najbliższym czasie:

KATEGORIA 1
BALSAMY, MLECZKA, MASŁA DO CIAŁA


1. Balsam brązujący Pharmaceris - jest świetny, ale moja systematyczność poszła w las i zapominam się nim wieczorem posmarować. Została mi połowa opakowania. Do sierpniowego urlopu nad morzem- produktu ma już nie być - a ja - zabrązowiona.
2. Mleczko do ciała Yves Rocher - kokos- uwielbiam kokosowe zapachy, a mleczko użyłam już kilka razy.
3. Balsam perfumowany Cherry Masaki z Glossyboxa- będę się nim smarowała zamiast perfumować się w upalne dni. Jest go jeszcze połowa.
4. Balsam antycellulitowy - serum Lirene - jest go połowa. Od dziś codziennie wieczorem masuję nim pupę.
5.  Lirene- balsam ujędrniający -jest go 3/4 może mniej. Ah gdzie moja systematyczność :(
6. Masło do ciała Joanna - duże jest, już używałam sporo a się nie kończy :) Jest tłuste więc czuję, ze tak szybko się nie zużyje... Będę nim traktowała wieczorem stopy. Dobrze natłuszcza.

Jak skończą mi się te balsamy to dopiero kupię nowy :)

 KATEGORIA 2
ŚCIERAKI I INNE TAKIE

1. Peeling do stóp Eveline- została końcówka w sumie na ok 3 użycia. Szybko pójdzie. Bardzo go lubię.
2. Peeling do ciała Dermika z Glossyboxa - delikatne ścieranie, ale efekt fajny. Czas wsadzić go pod prysznic i używać.
3. Alterra - peeling do ciała - została ok 1/3 - delikatny ścierak.
4. Peeling do ciała Joanna oliwkowa-  bardzo bardzo go lubię, ale jest wydajny i się nie kończy.

Oprócz zaprezentowanych na zdjęciach - pod prysznicem stoi peeling czekoladowy z TBS. on też dołącza do akcji.

Jak skończę te produkty, kupię jeden nowy produkt do stóp (pewnie coś z Scholla lub Neutrogeny) i do ciała. 

KATEGORIA 3
BŁYSZCZYKI I POMADKI


1. Błyszczyk Rimmel - kupiony jakiś czas temu. Fajny jest, włosy się do niego nie kleją.
2. Estee Lauder pomadka
3. Estee Lauder - pomadka którą uwielbiam
4. Chubby Stick Clinique
5. Chubby Stick Clinique

Jak skończę je, to kupię błyszczyk L'oreala z nowej serii oraz jakąś pomadkę, jeszcze nie wiem jaką :)


 KATEGORIA 4
PODKŁADY

1. BB krem Clinique - najnowszy nabytek bede używała latem i później też
2. Clinique Redness Solutions - lubię go, ale zostanie na jesień.
3. Clinique Stay Matte - świetny, będzie na imprezowe letnie wieczory
4. Clinique Moisture Surge - lubię go, ale latem bede wierna moim bb creamom.
5. Clinique Repairwear laser focus - lubię go, ale jesienią i zimą, jest dość gęsty, ponad połowa już zużyta
6. Lirene 2 w 1 - użyłam jakieś dwa razy. Średniak taki.... nie wiem, może go oddam komuś.
7. BB krem Eris- ganialny - używam codziennie latem na przemian z Clinique
8. Estee Lauder Double Wear Light - z przyjemnością go dokończe :)

Tu nawet nie zapowiadam co kupię jako następne, bo chyba nie zużyję ich do końca życia.

Sporo tego.
Ale niestety, w szafkach przybywa a ja nie zużywam.
Inne kategorie (włosy, prysznic, dezodoranty, twarz) jakoś lepiej mi idą. 
Przydałoby się też wydenkować cienie do powiek, ale same wiecie jak jest trudno .

Zacznę od tych kosmetyków 
ufffffff

zobaczymy ile mi to zajmie :)

Make up Factory - Sensitive Eye shadow base


Niedawne promocje w Marrionnaud - głoszące - przynieś swój stary kosmetyk, a otrzymasz 50% zniżki na nowy - zaobfitowały w dwa kosmetyki w mojej toaletce;)
Jednym z nich jest właśnie baza pod cienie firmy Make up Factory, o której wspomniałam w ulubieńcach czerwca.


Make up Factory 
jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w Niemczech. Ta stosunkowo młoda marka - wprowadzona na rynek wiosną 2005 r - posiada w asortymencie szeroką gamę produktów do makijażu. Swym asortymentem zaspokoi nawet najbardziej wybredne kobiety. W okresie trzech lat istnienia odniosła wiele sukcesów i znalazła uznanie kobiet w ponad 20 krajach na całym świecie. Make up Factory jest teraz dostępna także w Polsce.
Hasło przewodnie marki: "Nie tylko dla profesjonalistów, ale dla wszystkich, którzy pragną stworzyć profesjonalny makijaż"
Make up Factory inspiruje każdą kobietę do odkrywania różnych stron swojej osobowości: ekstrawagancji i naturalnego piękna, każdego wizerunku, który sobie zamarzy.

Skład:


Moja baza jest w kolorze "neutral" czyli cielistym, beżowym z połyskiem.


Baza zamknięta jest w tubce zakończonej dziubkiem. Jak dla mnie rewelacja, nie wyobrażam sobie w kolejnym kosmetyku grzebać palcem- jestem za tubkami:)


Produktu otrzymujemy 7ml. 
Czy to dużo? 
Oceńcie same...



Zbliżenie na kolor bazy:


Widać w niej połyskujące drobinki. Pięknie się mieni. Na powiece też wygląda to dobrze;) Można nakładać solo.


Baza jest świetna.
Doskonale utrwala cienie, trzymają się cały dzień bez rolowania, zbierania w załamaniu czy ścierania.
Są nienaruszone bez względu na to, jakiej są firmy.

Baza podbija też kolor cienia.W wystarczający dla mnie sposób.
Poniżej efekt podbicia.

U góry fioletowy cień firmy Clinique, niżej brąz z duo cieni firmy E.L.F.


Prawda, że efekt widać ?:)

Dlatego też stała się moim ulubieńcem.
Jest lepsza od kochanej przeze mnie bazy ELF. :)

Kupiłam ją w promocji za ok 25zł.
Standardowo kosztuje ok 50zł.
Czy kupię ponownie ? Nie wiem, jeśli będzie w promocji to tak, a jeśli nie- to jeszcze tyle baz nie było przeze mnie testowanych, że pewnie będę musiała to zrobić :)


Znacie ?:)

Yankee Candle - Pink Dragon Fruit


Jeśli lubicie słodkie zapachy, ten post będzie dla Was :)


PINK DRAGON FRUIT - 
Pitaja czyli Smoczy Owoc – a jaki Ty znajdziesz sposób by nie wpaść w sidła i nie ulec urokowi tego powalającego, słodko tropikalnego aromatu? My pozostaliśmy bezbronni!



Wygląda słodko i smakowicie :)
I jak wygląda- tak też pachnie :)





Zapach jest słodki, ale nie mdlący, przypomina jakiś świeżo wyciśnięty sok z czerwonych owoców. Świetnie pasuje do wszystkich pomieszczeń. Sądzę,że to taki zapach, który można kupić komuś w prezencie i większości przypadnie do gustu :) Zapach - bezpieczny :)

Ciekawa jestem jakby go stuningować jakąś cytrynką :)
Moja ciocia wczoraj zmieszała truskawki z cytrynką i pachniało genialnie :)


Do kupienia TU :

:)

sobota, 7 lipca 2012

Ulubieńcy czerwca :)


Witajcie :)
Rzadko robię tego typu posta, ale postanowiłam to nadrobić, bowiem bardzo chętnie czytałam je w tym miesiącu na innych blogach :)

Ulubieńców nie jest wielu, wybrałam najlepszych z najlepszych - takie kosmetyki, których gdyby mi teraz zabrakło- byłoby mi żal.
Oto one:

PIELĘGNACJA


* GĄBKA KONJAC
Pisałam o niej TU.
Jest to przyjemny gadżet dzięki któremu mam wrażenie lepszego oczyszczenia buzi.
Mam ją 3 tydzień i nic się z nią nie dzieje. Bardzo ją lubię i nie chcę wracać do rozprowadzania żelu rękoma.
Kupiona w Rossmanie za ok 15zł

* ŻEL OCZYSZCZAJĄCY SANOFLORE
O tym żelu jeszcze nie pisałam. Nie wiem czemu, bo stał się moim hitem.
Potrzebuję żelu, który dobrze oczyszcza, ale nie ściąga skóry. Dodatkowo fajnie, jeśli ma działanie antybakteryjne, bo ostatnio moja cera ma niewesoło :)
Żel świetnie myje, ładnie pachnie, daje uczucie odświeżenia . Skóra nie jest ściągnięta, pory są oczyszczone. Jest dość wydajny. 
Kupiłam w promocji w SP za ok 23zł. Widziałam na allegro, że można go dostać już za 16zł.

* KOMBINACJA TONIKU BIODERMY I OLEJKU Z DRZEWA HERBACIANEGO
Tą kombinację wymyśliłam sama metodą prób i błędów.
Dotychczas używałam olejku samodzielnie - ale miałam wrażenie, że mnie ciut podrażniał.
Tonik Biodermy ma super skład moim zdaniem, jest genialny, a gdy dodaję na wacik jeszcze ze 4 krople olejku jest tak świetnie stunningowany - że moja cera się uspokaja. Dotychczasowe wypryski szybciej się goją, skóra jest czystsza. Początkowo lekko mnie szczypała po nałożeniu mieszanki, ale już tak na szczęście buzia nie reaguje :)
Lubię bardzo i będę wierna tej kombinacji :) Chyba, ze któraś z Was podpowie mi lepszą :)

MAKIJAŻ

 *BAZA POD CIENIE MAKE UP FACTORY
Bazę kupiłam w Marionnaud w promocji za ok 25zł. Skończyła mi się moja z ELF'a, więc to był świetny czas na przetestowanie nowej. Daje mi genialną trwałość. Cienie nawet nie te z górnych półek- trzymają się w nienaruszonym stanie calutki dzień.
Nie podrażnia oczu, jest świetna.

* BB CREAM VITACERIC FIRMY ERIS
Tego kremu BB byłam baaaardzo ciekawa, a nigdzie nie mieli jego próbek. Z pomocą przyszła mi Obsession, która wysłała mi dwie odlewki, abym wypróbowała kolor i przetestowała. W ciemniejszym kolorze, pomimo, że zawsze byłam i jestem jasna 01 :D zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Ten bb jest cudny. Ma genialne krycie, piękny zapach, zostawia skórę nawilżoną , jest extra:) Zakupiłam więc całe opakowanie zaoszczędzając sporo, bo w sklepie wpłacimy ok 85zł a ja kupiłam na allegro za 49zł:)
Na jego temat będzie osobna recenzja :)

* KOREKTOR NA NIEDOSKONAŁOŚCI THE BALM Z OLEJKIEM Z DRZEWA HERBACIANEGO
Korektor też kupilam na wyprzedaży w Marionnaud. Pierwsze co rzuca się - to zapach olejku herbacianego. A, że ja go kocham wielce- to postanowiłam wypróbować. Korektor daje delikatne krycie, aczkolwiek wystarczające, a dodatkowo wysusza wypryski pomagając im się szybciej goić, Geniusz- będę mu wierna. jego recenzja pełna tez się pokaże 

* KREDKI SUPERSHOCK FIRMY AVON
hehehe, kto mnie zna, to wie, że ja i Avon - ooo daleka nasza droga do siebie :)
Jednakże pod wpływem rewelacynych opinii postanowiłam wypróbować te kredki. Na próbę kupiłam dwa najnowsze odcienie. jedna fioletowo- burgundowa, druga popielato, srebrna :)
Są świetne, mega trwałe, prawie domyć ich nie idzie. Są bardzo miękkie i ja stosuję je na powiece jak cień do powiek. 
Recenzję również umieszczę. 
kliknęłam je na allegro za ok 20zł obydwie :)

INNE:

* BODYMAX PLUS
Potrzebowałam czegoś na dodanie mi skrzydeł i energii. I działa. W końcu nie zasypiam na stojąco już o 18 :)
* DEZODORANT DO STÓP ORIFLAME
Jego recenzja jest TU. Uwielbiam sobie odświeżyć nim stopy w ciągu dnia. Daje mi chłodek i ładny zapach :) 
* MASKA DO RĄK ALESSANDRIO
Moja wyprzedażowa Sephorowa perełka. Kupiona za 25zł :) Maska jest cudna, pięknie pachnie, cudnie nawilża dłonie, jest genialna i cudownie mi się jej używa. Jej recenzja pojawi sie wkrótce :)

*PĘDZEL HAKURO  DO PODKŁADU H51
Kliknięty na allegro jakiś czas temu jest używany przeze mnie codziennie. Sprawia, że podkład ślicznie wygląda na twarzy, nie ma żadnych smug. 
Łatwo się go czyści, włosie nie wypada. 
Nadaje się też do kremów BB, które posiadam :)
TheBeściak :D

Oto moi ulubieńcy, wprawdzie kosmetyków które używałam w czerwcu było o wiele więcej, to te były moimi naj naj naj;)

Znacie któryś ??

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...