niedziela, 8 lipca 2012

Make up Factory - Sensitive Eye shadow base


Niedawne promocje w Marrionnaud - głoszące - przynieś swój stary kosmetyk, a otrzymasz 50% zniżki na nowy - zaobfitowały w dwa kosmetyki w mojej toaletce;)
Jednym z nich jest właśnie baza pod cienie firmy Make up Factory, o której wspomniałam w ulubieńcach czerwca.


Make up Factory 
jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w Niemczech. Ta stosunkowo młoda marka - wprowadzona na rynek wiosną 2005 r - posiada w asortymencie szeroką gamę produktów do makijażu. Swym asortymentem zaspokoi nawet najbardziej wybredne kobiety. W okresie trzech lat istnienia odniosła wiele sukcesów i znalazła uznanie kobiet w ponad 20 krajach na całym świecie. Make up Factory jest teraz dostępna także w Polsce.
Hasło przewodnie marki: "Nie tylko dla profesjonalistów, ale dla wszystkich, którzy pragną stworzyć profesjonalny makijaż"
Make up Factory inspiruje każdą kobietę do odkrywania różnych stron swojej osobowości: ekstrawagancji i naturalnego piękna, każdego wizerunku, który sobie zamarzy.

Skład:


Moja baza jest w kolorze "neutral" czyli cielistym, beżowym z połyskiem.


Baza zamknięta jest w tubce zakończonej dziubkiem. Jak dla mnie rewelacja, nie wyobrażam sobie w kolejnym kosmetyku grzebać palcem- jestem za tubkami:)


Produktu otrzymujemy 7ml. 
Czy to dużo? 
Oceńcie same...



Zbliżenie na kolor bazy:


Widać w niej połyskujące drobinki. Pięknie się mieni. Na powiece też wygląda to dobrze;) Można nakładać solo.


Baza jest świetna.
Doskonale utrwala cienie, trzymają się cały dzień bez rolowania, zbierania w załamaniu czy ścierania.
Są nienaruszone bez względu na to, jakiej są firmy.

Baza podbija też kolor cienia.W wystarczający dla mnie sposób.
Poniżej efekt podbicia.

U góry fioletowy cień firmy Clinique, niżej brąz z duo cieni firmy E.L.F.


Prawda, że efekt widać ?:)

Dlatego też stała się moim ulubieńcem.
Jest lepsza od kochanej przeze mnie bazy ELF. :)

Kupiłam ją w promocji za ok 25zł.
Standardowo kosztuje ok 50zł.
Czy kupię ponownie ? Nie wiem, jeśli będzie w promocji to tak, a jeśli nie- to jeszcze tyle baz nie było przeze mnie testowanych, że pewnie będę musiała to zrobić :)


Znacie ?:)

Yankee Candle - Pink Dragon Fruit


Jeśli lubicie słodkie zapachy, ten post będzie dla Was :)


PINK DRAGON FRUIT - 
Pitaja czyli Smoczy Owoc – a jaki Ty znajdziesz sposób by nie wpaść w sidła i nie ulec urokowi tego powalającego, słodko tropikalnego aromatu? My pozostaliśmy bezbronni!



Wygląda słodko i smakowicie :)
I jak wygląda- tak też pachnie :)





Zapach jest słodki, ale nie mdlący, przypomina jakiś świeżo wyciśnięty sok z czerwonych owoców. Świetnie pasuje do wszystkich pomieszczeń. Sądzę,że to taki zapach, który można kupić komuś w prezencie i większości przypadnie do gustu :) Zapach - bezpieczny :)

Ciekawa jestem jakby go stuningować jakąś cytrynką :)
Moja ciocia wczoraj zmieszała truskawki z cytrynką i pachniało genialnie :)


Do kupienia TU :

:)

sobota, 7 lipca 2012

Ulubieńcy czerwca :)


Witajcie :)
Rzadko robię tego typu posta, ale postanowiłam to nadrobić, bowiem bardzo chętnie czytałam je w tym miesiącu na innych blogach :)

Ulubieńców nie jest wielu, wybrałam najlepszych z najlepszych - takie kosmetyki, których gdyby mi teraz zabrakło- byłoby mi żal.
Oto one:

PIELĘGNACJA


* GĄBKA KONJAC
Pisałam o niej TU.
Jest to przyjemny gadżet dzięki któremu mam wrażenie lepszego oczyszczenia buzi.
Mam ją 3 tydzień i nic się z nią nie dzieje. Bardzo ją lubię i nie chcę wracać do rozprowadzania żelu rękoma.
Kupiona w Rossmanie za ok 15zł

* ŻEL OCZYSZCZAJĄCY SANOFLORE
O tym żelu jeszcze nie pisałam. Nie wiem czemu, bo stał się moim hitem.
Potrzebuję żelu, który dobrze oczyszcza, ale nie ściąga skóry. Dodatkowo fajnie, jeśli ma działanie antybakteryjne, bo ostatnio moja cera ma niewesoło :)
Żel świetnie myje, ładnie pachnie, daje uczucie odświeżenia . Skóra nie jest ściągnięta, pory są oczyszczone. Jest dość wydajny. 
Kupiłam w promocji w SP za ok 23zł. Widziałam na allegro, że można go dostać już za 16zł.

* KOMBINACJA TONIKU BIODERMY I OLEJKU Z DRZEWA HERBACIANEGO
Tą kombinację wymyśliłam sama metodą prób i błędów.
Dotychczas używałam olejku samodzielnie - ale miałam wrażenie, że mnie ciut podrażniał.
Tonik Biodermy ma super skład moim zdaniem, jest genialny, a gdy dodaję na wacik jeszcze ze 4 krople olejku jest tak świetnie stunningowany - że moja cera się uspokaja. Dotychczasowe wypryski szybciej się goją, skóra jest czystsza. Początkowo lekko mnie szczypała po nałożeniu mieszanki, ale już tak na szczęście buzia nie reaguje :)
Lubię bardzo i będę wierna tej kombinacji :) Chyba, ze któraś z Was podpowie mi lepszą :)

MAKIJAŻ

 *BAZA POD CIENIE MAKE UP FACTORY
Bazę kupiłam w Marionnaud w promocji za ok 25zł. Skończyła mi się moja z ELF'a, więc to był świetny czas na przetestowanie nowej. Daje mi genialną trwałość. Cienie nawet nie te z górnych półek- trzymają się w nienaruszonym stanie calutki dzień.
Nie podrażnia oczu, jest świetna.

* BB CREAM VITACERIC FIRMY ERIS
Tego kremu BB byłam baaaardzo ciekawa, a nigdzie nie mieli jego próbek. Z pomocą przyszła mi Obsession, która wysłała mi dwie odlewki, abym wypróbowała kolor i przetestowała. W ciemniejszym kolorze, pomimo, że zawsze byłam i jestem jasna 01 :D zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Ten bb jest cudny. Ma genialne krycie, piękny zapach, zostawia skórę nawilżoną , jest extra:) Zakupiłam więc całe opakowanie zaoszczędzając sporo, bo w sklepie wpłacimy ok 85zł a ja kupiłam na allegro za 49zł:)
Na jego temat będzie osobna recenzja :)

* KOREKTOR NA NIEDOSKONAŁOŚCI THE BALM Z OLEJKIEM Z DRZEWA HERBACIANEGO
Korektor też kupilam na wyprzedaży w Marionnaud. Pierwsze co rzuca się - to zapach olejku herbacianego. A, że ja go kocham wielce- to postanowiłam wypróbować. Korektor daje delikatne krycie, aczkolwiek wystarczające, a dodatkowo wysusza wypryski pomagając im się szybciej goić, Geniusz- będę mu wierna. jego recenzja pełna tez się pokaże 

* KREDKI SUPERSHOCK FIRMY AVON
hehehe, kto mnie zna, to wie, że ja i Avon - ooo daleka nasza droga do siebie :)
Jednakże pod wpływem rewelacynych opinii postanowiłam wypróbować te kredki. Na próbę kupiłam dwa najnowsze odcienie. jedna fioletowo- burgundowa, druga popielato, srebrna :)
Są świetne, mega trwałe, prawie domyć ich nie idzie. Są bardzo miękkie i ja stosuję je na powiece jak cień do powiek. 
Recenzję również umieszczę. 
kliknęłam je na allegro za ok 20zł obydwie :)

INNE:

* BODYMAX PLUS
Potrzebowałam czegoś na dodanie mi skrzydeł i energii. I działa. W końcu nie zasypiam na stojąco już o 18 :)
* DEZODORANT DO STÓP ORIFLAME
Jego recenzja jest TU. Uwielbiam sobie odświeżyć nim stopy w ciągu dnia. Daje mi chłodek i ładny zapach :) 
* MASKA DO RĄK ALESSANDRIO
Moja wyprzedażowa Sephorowa perełka. Kupiona za 25zł :) Maska jest cudna, pięknie pachnie, cudnie nawilża dłonie, jest genialna i cudownie mi się jej używa. Jej recenzja pojawi sie wkrótce :)

*PĘDZEL HAKURO  DO PODKŁADU H51
Kliknięty na allegro jakiś czas temu jest używany przeze mnie codziennie. Sprawia, że podkład ślicznie wygląda na twarzy, nie ma żadnych smug. 
Łatwo się go czyści, włosie nie wypada. 
Nadaje się też do kremów BB, które posiadam :)
TheBeściak :D

Oto moi ulubieńcy, wprawdzie kosmetyków które używałam w czerwcu było o wiele więcej, to te były moimi naj naj naj;)

Znacie któryś ??

czwartek, 5 lipca 2012

ORGANIQUE - PIANKOWA MASECZKA DO TWARZY



Dziś na tapecie pierwszy drugi produkt firmy Organique , który zakupiłam i używam z przyjemnością :


PIANKOWA MASECZKA DO TWARZY
FRESH'N'FRUITY:
PINEAPPPLE+PAPAYA
WZMOCNIENIE + EKSFOLIACJA + REGENERACJA


Od producenta:
Pachnąca egzotycznymi owocami ananasa i papai linia o właściwościach nawilżających, odbudowujących i odświeżających skórę. Jej działanie opiera się na wyciągu z ananasa, który obfituje w cenne dla skóry składniki pielęgnacyjne: oligosacharydy, kwasy AHA, bromelinę i witaminę C. Powoduje zmniejszenie grubości warstwy rogowej naskórka, stymulację odnowy komórkowej oraz wzmocnienie struktury skóry i syntezę kolagenu.

Seria polecana jest dla wszystkich typów skóry, w szczególności dla osób ze skórą potrzebującą odnowy i nawilżenia oraz dla cer mieszanych i pozbawionych blasku.



Eksfoliująco-wygładzająca maseczka w formie lekkiego, owocowego musu. Zawiera naturalne kwasy AHA oraz papainę – enzym złuszczający, pozyskiwany z papai. Doskonale odświeża zmęczoną skórę, delikatnie rozjaśnia, oczyszcza skórę z zaskórników oraz zrogowaciałego naskórka, przyspiesza odnowę komórkową.
Pozwala na błyskawiczną poprawę kondycji skóry. Przeznaczona dla aktywnych i zapracowanych osób, zwłaszcza z cerą mieszaną, skłonną do tworzenia się zaskórników i potrzebującą odświeżenia. Zawiera surowiec działający złuszczająco - LINKED-PAPAIN™ C-MPB. Ten wyjątkowy składnik enzymatycznie usuwa połączenia międzykomórkowe, ułatwiając tym samym usunięcie warstwy rogowej naskórka. Wyciąg z ananasa dostarcza skórze naturalnych kwasów owocowych AHA, wzmacniając proces odnowy i regeneracji skóry. Może być stosowana jako delikatna forma peelingu enzymatycznego.

Przybliżenie na skład:



Maseczka ma naprawdę konsystencję pianki, śmieszne uczucie jest podczas jej nabierania :) palce zatapiają się :)
W piance zatopionych jest mnóstwo peelingujących drobinek:)





Maseczka zastyga lekko na twarzy. Jej spora część się wchłania.

Twarz po użyciu maski jest bardzo ! wygładzona, świeża.
Nie jest wysuszona.
Maska pięknie pachnie- owocowo co sprawia, że używa się jej miło:)

Zdarza się jednak, że jeśli nałożymy ją zbyt blisko oczu - może je podrażniać, dlatego omijać !

Maseczkę trzymam na twarzy ok 15 minut i zmywam wodą. Próbowałam ścierać, ale moja twarz jest wtedy dość tłusta.

Skóra podczas systematycznego używania tej maski naprawdę się wygładza i wygląda lepiej. Myślę, że warto spróbować, szczególnie osoby, które lubią testować maseczki i mają na ich punkcie bzika , jak ja:)

To ostatnio moja jedna (obok Siarkowej mocy i Antybakteryjnej gruszkowej) z ulubionych masek, które stosuję :)

Kupiłam ją w Organique za ok 23 zł

Patrząc na wydajność maseczki jest to cena bardzo niska :)

świetnie nadaje się do domowego SPA :)




poniedziałek, 2 lipca 2012

Orientana Balsam w kostce LAWENDA I YLANG YLANG


Jakiś czas temu pisałam Wam, że będę miała możliwość dzięki sklepowi Orientana testowania balsamu do ciała w dość innowacyjnej jak dla mnie formie - a mianowicie w kostce. 
Dodatkowo jest ono naturalne , więc tym bardziej byłam ciekawa :)

Mowa o 
BALSAMIE W KOSTCE o zapachy lawendy i ylang ylang  firmy ORIENTANA :)



 Produkt nie jest testowany na zwierzętach ( można ? MOŻNA :D )



DZIAŁANIE RELAKSACYJNE I NAWILŻAJĄCE

100% naturalny balsam do ciała – wygodna aplikacja.
Stworzony z masła kokum, masła kakaowego i wosku pszczelego, olejów i olejków roślinnych. Wszystkie składniki są naturalne, tłoczone na zimno, nierafinowane, nie poddawane obróbce mechanicznej.
Zapach balsamu wspaniale wpływa na nasze samopoczucie. Poznaj relaksujący, podnoszący nastrój aromat.
Olejek lawendowy działa nawilżająco i oczyszczająco.
Olejek ylangowy działa przeciwdepresyjnie, przeciwstresowo, doskonale podnosi samopoczucie, działa jak afrodyzjak.
 Stosowanie: Kostka topi się pod wpływem temperatury ciała.  Pocieraj kostką bezpośrednio po skórze lub rozgrzej w dłoniach i dłońmi wcieraj balsam w ciało. Skóra po masażu balsamem Orientana jest niesamowicie gładka i pachnąca.

Pełen skład INCI: 
Cera Alba (wosk pszczeli), Ricinus Communis Seed Oil (Olej z nasion rącznika pospolitego), Garcinia Indica Seed Butter (masło kokum), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Punus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy), Olea Europaea Husk Oil (olej oliwkowy), Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Triticum Vulgar  Germ Oil (olej z kiełków pszenicy), Tocopherol (wit. E), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z nasion winogron), Lavandula Augustifolia Oil (olejek lawendowy), Cananga Odorata (olejek ylang ylang) Flower Oil ,  Rosa Damascena Extract (ekstrakt różany), Aloe Barbadensis Extract (ekstrakt z aloesu).


Kosteczka jest śliczna :)
Ja swoją zdążyłam obfotografować zanim nie zmieniła lekko kształtu :) Tu jest po pierwszej aplikacji :)




MOJA OPINIA :

Pierwsze co rzuca się " w nos " to zapach tego balsamu. Ja bym wolała go jednak nazywać masełkiem, bo jego dość tłusta konsytencja mi je przypomina :)
Zapach jest BARDZO MOCNY. Co może nie spodobać się osobom lubiącym lekkie zapachy. Nie mniej jednak sądzę, że po lawendę i ylang ylang sięgają raczej osoby znające ten zapach :)
Wiemy, że lawenda raczej delikatna nie jest :)

Oprócz zapachu rzuci nam się też w oczy konsystencja. Kostka, którą bierzemy do rąk jest twarda, zbita - jednak wystarczy chwila i zaczyna się topić z każdej strony. Należy wtedy szybko rozsmarować produkt na ciele. A rozsmarowuje się łatwo :)

Produkt pozostawia nam film/ powłokę, którą ja potem dosmarowywuję dłońmi :)

Skóra jest po tym balsamie/masełku - mocno natłuszczona, pachnąca i gładka.

Efekt jest wow :)

Jedynym minusem jest to, że produkt szybko się topi i nie wiadomo, gdzie go potem umieścić. Na szczęście firma wpadła na pomysł pojemniczków na te balsamy :) ja takiego niestety nie posiadam, ale wykombinowałam przechowywanie w mydelniczce :)

Też daje radę :)

Obecnie szkoda mi zużywać masełko w tempie ekspresowym, więc używam je po wykonanym manicure do odżywienia dłoni i skórek :) Świetnie daje radę :)

Oto moja nawilżona dłoń :) 


Produkt ten dostaniecie klikając go w sklepie ORIENTANA.PL

Oprócz zapachu, który ja posiadam są też dwie inne wersje :

CYNAMON I PACZULA - DZIAŁANIE WYSZCZUPLAJĄCE I DETOKSYKUJĄCE
IMBIR I TRAWA CYTRYNOWA- DZIAŁANIE ANTYCELLULITOWE I UJĘDRNIAJACE

Miło było wypróbować tego typu formułę :)
Cena tego cuda to 30zł , sądzę , że to w sam raz za tego typu kosmetyk. Fakt, że nie jest testowany na zwierzętach i zawiera same fajne substancje dodatkowo zachęca :)

Polecam przyjrzeć się bliżej :)
( ale uwaga na mocny zapach :D  )

niedziela, 1 lipca 2012

Clinique - BB cream 01 NOWOŚĆ :)


W kolejnych dniach będzie trochę o BB kremach :)
Clinique, Eris - firmy, które obecnie testuję :)

Dziś kilka słów o najnowszym dziecku Clinique, który jest już  dostępny tylko w Douglasach :)


Age Defense BB Cream SPF 30 

 Długi skład jak wszystkie bb kremy:


Posiadam odcień 1. Jest ich wszystkich 3.


Produkt ma świetne opakowanie, a aplikujemy z dziobka , higienicznie i wygodnie:)


Od producenta:

Ten wielofunkcyjny krem BB pomaga zapobiegać pojawianiu się przedwczesnych oznak starzenia, zapewniając ochronę przed promieniami UVA/UVB oraz negatywnym wpływem środowiska, jednocześnie natychmiast kryjąc niedoskonałości. Drobne linie i zmarszczki ulegają wyraźnej redukcji, dzięki zastosowaniu wyjątkowego kompleksu substancji optycznych, a ukojona i nawilżona skóra odzyskuje młodzieńczy wygląd. Dodatkowo, ten niwelujący niedoskonałości krem pomaga zachować skórze równowagę, kontrolując jej przetłuszczanie się i przeciwdziałając błyszczeniu się, co zwiększa trwałość podkładu, zapewniając doskonały wygląd przez cały dzień.

Odpowiednia do wszystkich typów skóry, również do skóry delikatnej, lekka formuła zawiera multispolaryzowane pigmenty, które poprawiają wygląd cery. Zapewnia krycie od średniego po pełne, rozmywając niedoskonałości, i zapewnia naturalnie nieskazitelny wygląd bez ciężkiego efektu. Skóra wygląda idealnie, a jej koloryt zostaje wyrównany. Faktura skóry staje się bardziej gładka i miękka.

Age Defense BB Cream SPF 30 to wielozadaniowy, niezbędny preparat oparty na formule złożonej z mieszanki składników.
• Takie pigmenty, jak mika oraz tlenki żelaza wraz z Polymethylsilsesquioxane oraz krzemionką odbijają światło w wielu kierunkach, aby ukryć i usunąć niedoskonałości. Zapewnia korekcję koloru, rozjaśniając skórę i wyrównując koloryt. Dodatkowo, zestawienie pigmentów absorbuje nadmiar sebum, dzięki czemu podkład lepiej przylega do skóry i dłużej się na niej utrzymuje. 
• Połączenie chemicznych filtrów przeciwsłonecznych (Octinoxate [4-metoksycynamonian 2-etyloheksylu], Octisalate [salicylan 2-etyloheksylu], Abovenzone [1-(4-tert-butylofenylo)-3-(4-metoksyfenylo)-propano-1,3-dion]) absorbuje szkodliwe promienie UV i zapewnia ochronę SPF 30 o szerokim spektrum. Fizyczne filtry przeciwsłoneczne (dwutlenek tytanu i tlenek cynku) zapewniają dodatkową ochronę, odbijając promienie UVA i UVB. Aby zapobiec ich przenikaniu w głąb skóry i podrażnieniom, filtry „zamknięto” w płynnej macierzy, unikając ich bezpośredniego kontaktu ze skórą.
• Silny przeciwutleniacz, witamina E, pomaga chronić skórę przed negatywnym wpływem środowiska, co może powodować zrywanie włókien kolagenu w wyniku ekspozycji na słońce i zanieczyszczone środowisko.
• Kofeina pomaga koić podrażnioną skórę, jednocześnie ją stymulując i wyraźnie zmniejszając widoczność linii i zmarszczek. 
• Kwas glicyretynowy pomaga łagodzić podrażnienia skóry wywołane wewnętrznym i zewnętrznym stresem.
• Kompleks nawilżający, na który składa się trehaloza, kwas karboksylowy oraz kwas hialuronowy poprawia nawilżenie, przywracając jego równowagę, i zapewnia skórze uczucie komfortu przez cały dzień.
• Wyciąg z listownicy cukrowej, otrzymywany z wodorostów morskich, pomaga regulować wydzielanie sebum. 



Kolor , który posiadam jest niestety dla mnie za jasny i zbyt różowy. 


Efekt na twarzy:




MOJA OPINIA

Jest to moim zdaniem jeden z lepszych bb kremów, jakie miałam okazję testować.
Nie powoduje powstawania niespodzianek, nie ściera się z twarzy, trzyma długo. Twarz wygląda naturalnie i jest dobrze nawilżona.

Trzeba jednak uważać na odcienie, bo są trzy. Przy czym 01- ma różowe tony. I te niestety nie są dla mnie. nie dość, że kolor jest zbyt jasny, to wyglądam w nim jak świnka:(

Będę w tym tygodniu miała kolor 02- to wkleję kolory porównawcze :)

Sugerowana cena detaliczna: 140 PLN / 40ml. - jest moim zdaniem dość wysoka... w tej cenie znajdziemy tańsze bb (choćby Eris- o którym jeszcze napiszę), ale jeśli ktoś jest przygotowany na taką cenę, to się nie zawiedzie :)

Dołączam też zdjęcie nowego ułożenia na komódce :) Wywaliłam pudełko z woskami na parapet , a w jego miejsce przyszły stojaki na pędzle, biżuterię i drobne :)


sobota, 30 czerwca 2012

Rozświetlacz Benefit - High Beam


Przedstawiam maleńkie, niepozorne cudeńko, które może być jak wisienka na torcie : nadać nam efekt łagodnego 'glow' na twarzy , który świetnie sprawdza się w promieniach połyskującego słońca. Same zobaczcie )




Opalizujący delikatnie na różowo uniwersalny rozświetlacz na policzki, skronie, powieki i usta. Daje satynowy połysk tworząc młodszą, świeżą i rozświetloną cerę. Można go dodawać także do podkładu lub kremu dla większego efektu. 

Skład: Water, Propylane Glycol, Sesame (Sesamum Indicum) Oil, Mica, Isopropyl Palmitate, Isopropyl Lanolate, Stearic Acid, Safflower (Carthamus Tinctorius) Oil, Glyceryl Stearate, Titanium Dioxide, Polysorbate 60, Cetyl Alcohol, Jojoba (Buxus Chinensis) Oil, Magnesium Aluminum Silicate, Corn (Zea Mays) Starch, Triethanolamine, Talc, Oleth-20, Iron Oxides, Lanolin Wax, Simethicone, Sorbitan Stearate, Cellulose Gum, Methylparaben Diazolidinyl Urea, Propylparaben, BHA. 




Co ja mogę o nim Wam napisać?

Wymagałam od tego produktu, by rozświetlał ładnie, ale żeby nie były to brokatowe wielkie drobiny :)
Nie chciałabym też, żeby mnie zapchał, bo jak pewnie będzie widać na zdjęciach, moja cera i tak już szaleje...





Efekt na dłoni widać bardzo dobrze- w zależności od tego, jak mocno rozetrzemy- taki efekt rozświetlenia uzyskamy.

Produkt jest multifunkcyjny. Możemy go używać na policzki wraz z różem, możemy używać standardowo jako rozświetlacz, ja lubię też pod łuk brwiowy (będzie na zdjęciu), można też nad ustami, dodać go do kremu czy podkładu. Naprawdę dużo różnych opcji :)
Ja nałożyłam go też sobie raz na powiekę i miałam coś a'la cień do powiek, ale delikatniejsze , opalizujące (oczywiście na bazę).
Jest to fajny gadżet, może nie must have, ale fajnie go mieć :)

A oto efekty na twarzy:









Zdjęcia są robione w naturalnym słońcu - bez lampy :)
Na twarzy mam bb krem z firmy Eris i jest mym odkryciem :) Później coś więcej na jego temat :)

:)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...