czwartek, 7 czerwca 2012

Skoro sklepy dziś zamknięte - to trzeba sobie jakoś radzić - czyli nowe pędzle HAKURO


Spontaniczny zakup sprzed chwili :)
Poczytałam w internecie, bo chciałam jakiegoś przyjaznego flat topa - i padło na HAKURO :)
a skoro już zamawiam - to przecież przyda mi się coś nowego do różu :)

H51


H24

Znacie ?:)
Poszukuję jeszcze jakiś przyjemnych pędzli do cieni :) Możecie mi coś polecić ?:)

Sanoflore - Miel Nourricier (Lekki miodowy krem do twarzy)


Witajcie :)
Dziś krótko o kremie, który zawładnął mym sercem od pierwszego użycia - który zakupiłam po zużyciu miniatury z Glossyboxa i czuję, że zostanie ze mną na dłużej.

Sanoflore - Miel Nourricier (Lekki miodowy krem do twarzy)

Zawiera olejek eteryczny z czystka Bio o właściwościach regenerujących wykazanych w teście in vitro. Pozyskiwany poprzez destylację parą wodną, by zachować wszystkie jego właściwości. Umożliwia odnowę lipidów skóry, dzięki czemu skóra staje się silniejsza.
Formuła wzbogacona o miód lipowy Bio, znany ze swoich właściwości kojących i antyoksydacyjnych, regeneruje skórę, zapobiegając uczuciu ściągnięcia i dyskomfortu.
Skóra jest nawilżona, a bariera lipidowa skóry wzmocniona.
Magiczna kombinacja masła karite Bio bogatego w niezbędne kwasy tłuszczowe z olejem roślinnym z moreli Bio nawilżającym głęboko naskórek, sprawi, że Twój skóra będzie elastyczna i miękka.


Zdjęcie pełnowymiarowego opakowania. Ja wkleję też zdjęcia z glossyboxowego 10ml opakowania kremu, które zrobiłam jakiś czas temu :)





Krem ma lekką konsystencję, która wchłania się szybko, ale pozostawia na skórze przez chwilę taką lekką warstewkę. Nie jest ona jednak w żaden sposób klejąca :)


Pachnie cudnie, sam miodek, słodziutki, przyjemny :)

Kremu używam na noc, w ramach nawilżenia/odzywienia mojej skóry.Działa w ten sposób świetnie, rano buzia jest wypoczeta, elastyczna, nawilżona.
Zależało mi też, by kosmetyk nie zapychał mnie i tak również się nie dzieje.

Jest to bardzo przyjemny krem :)

Kupiłam go za ok 53zł w Superpharmie i tu się trochę zezłościłam, bo wszędzie ceny pokazane są właśnie na ok 55zł, a poszłam do SP gdy była -30% promocja na produkty Sanoflore i nagle "STARA CENA" na kremie widniała 75zł (SKĄD?)

Przy okazji zakręciłam się bliżej obok produktów tej firmy i tym sposobem mam już żel do mycia twarzy z serii na niedoskonałości,  próbki emulsji nawilżającej i na niedoskonałości :)
Zobaczymy... :)

W każdym razie uważam, że lekki krem miodowy jest dobrą propozycją kremu dla każdego, który krzywdy nie zrobi, a fajnie nawilży i używa się go z przyjemnością :)


środa, 6 czerwca 2012

Yankee Candle - Lemon Lavender


Nie wiedziałam, czy spodoba mi się połączenie cytryny i lawendy, ale firmie Yankee Candle udało się to w taki sposób, że mój nos to pokochał:

Lemon Lavender


Świeża mieszanka zapachu owoców cytryny Meyeri i słodkich kwiatów lawendowych.



Zapach jest świetny. Mało w nim wyczuwam lawendy (na moje szczęście) ale na pewno w zapachu jest. Cytrusy są niełazienkowe więc to kolejny plus- bo często firmy robią zapachy przypominające kostkę do wc. A tu nie - soczysta cytryna- która poprawia nastrój -a , że moja środa nieciekawa - chyba zaraz zapalę ten wosk.Dobrze na mnie wpływa. Koi i relaksuje.


Klikając w baner przeniesie Was automatycznie do sklepu i do działu z tym zapachem :)
Widzę jednak, że dostępny jest duży słoik i sampler , więc albo zaczekajcie na dostawę , albo zachęcam do zakupu choćby samplera :)


wtorek, 5 czerwca 2012

ORIENTANA - już niedługo na moim blogu z nowym produktem tej firmy :)


Świeża, jeszcze gorąca wiadomość od sklepu Orientana:



( kto jeszcze nie wie, ORIENTANA to 100% naturalne kosmetyki z roślin azjatyckich do pielęgnacji twarzy i okolic oczu. 
Kosmetyki naturalne Orientana są stworzone ze składników roślinnych, nie zawierają konserwantów, alkoholu, sztucznych barwników i zapachów. Wszystkie składniki roślinne kosmetyków Orientana pochodzą z czystych ekologicznie rejonów Azji, a ich receptury stworzone zostały przez kosmetologów i farmaceutów w oparciu o tradycyjną medycynę azjatycką. )

W sklepie tym pojawiły się nowe produkty :)

Są to balsamy w kostkach 

Balsam w kostce IMBIR TRAWA CYTRYNOWA


Balsam w kostce LAWENDA YLANG YLANG

Balsam w kostce CYNAMON PACZULA

Stosowanie tych balsamów jest banalnie proste :
Kostka topi się pod wpływem temperatury ciała. 
Należy pocierać kostką bezpośrednio po skórze lub rozgrzewać kostkę w dłoniach i nimi wcierać balsam
w ciało.
Skóra po masażu balsamem ma być niesamowicie gładka i pachnąca. 

Przyznaję, że nigdy wcześniej nie stosowałam podobnej formuły, dlatego jestem bardzo ciekawa działania tych balsamów.

Więcej informacji na temat nowej serii znajdziecie na stronie producenta:

Dzięki uprzejmości Pani Ani - będę miała okazję przetestować jeden z balsamów - jeszcze nie wiem szczerze mówiąc, który wybrać , bo kusi mnie cynamon , a z drugiej strony Ylang Ylang :)

Zapraszam też na profil Facebookowy sklepu Orientana.

Już niedługo moje wrażenia po użyciu balsamu !:)


Chocomania - The Body Shop - scrub do ciała


Serię Chocomania z TBS miałam okazję wypróbować za sprawą żelu pod prysznic.
 Zapach jest zniewalający, także gdy otrzymałam na spotkaniu Trójmiejskich bloggerek ten kosmetyk do przetestowania - oczy zaświeciły mi się jak diamenty.

I faktycznie - było na co:)



OPAKOWANIE
Produkt zamknięty jest w plastikowym opakowaniu o pojemności 200ml, odkręcane wieczko - i paluchami nabieramy taką ilość kosmetyku, jaką potrzebujemy. 
Niby wszystko ok - ale pod prysznicem nie jest to wygodne. Ja chcę zamknąć po nabraniu kosmetyku opakowanie - ale tu się ślizga- tam wpływa woda- eeee wolę tubki szczerze mówiąc, ale przy tego typu konsystencji wiem, że nie byłoby to możliwe.

ZAPACH
 Zniewalająco - niebiański. Kusi, by po wyjściu spod prysznica- zjeść coś słodkiego :)
Nie jest sztuczny :) Pachnie ładniej moim zdaniem niż reszta produktów z tej serii ( a wydawałoby się, że mają taki sam zapach:)) Zapach utrzymuje się na skórze.

SKŁAD


 KONSYSTENCJA



Jest masełkowata, ale łatwo się ją nabiera. 
Pięknie rozpuszcza się na skórze.
Drobinki ścierają bardzo dobrze.

DZIAŁANIE

Przyznaję, że jest to naprawdę dobry peeling.
Dobrze ściera. Skóra jest gładka i co najważniejsze- co mnie bardzo zaskoczyło - niesamowicie nawilża skórę.
Jest jak pokryta oliwką po wyjściu. Zapach utrzymuje się na skórze delikatną mgiełką. To jest super :) Smakowicie jest :)

Ja zawsze lubiłam peelingi z TBS, i ten potwierdził "me lubienie" :)

Polecam każdemu - a jak nie jesteście fanami czekolady, to może grejpfrut ? Albo inny zapach- przecież w TBS mają ich mnóstwooooo :)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Organique - kula do kąpieli - pomarańcza z chilli - domowe, wieczorne SPA


Nie wiem, czy ta wieczorna notka będzie składna, ale jestem pod takim wrażeniem i na gorąco zdaję relacje  - że nie wiem- co z tego wyjdzie :)

Kula z Organique zakupiona przed mojego małżonka dla mnie w celach relaksu. Postanowiłam się wySPAmować dziś i wkroczyłam na godzinkę do łazienki. Peeling, maseczka- cudowne uczucie- ale najprzyjemniejsze nastąpiło:




Uwielbiam kąpiele z kulami - o tych czytałam same pochlebne opinie - więc przystąpiłam do działania.
Kula jest spora, myślę, że można ją przepołowić - ja jednak zapragnęłam full of wypas :





Gdy weszłam do wanny, woda cała była zabarwiona na żółto- pomarańczowo :)

Jak to pachnie !!!!
Cytrusy, na gorącym słońcu przyprawione odrobiną pieprzu :)

Działa jak olejek- moja skóra pokryta jest miła warstewką- nie musze używać balsamu !

Pływające drobinki działają jak delikatny peeling !

Więc do zabieg pielęgnacyjny + relaks i aromaterapia w jednym !!
CUDO

Jedynym minusem była utytłana wanna, ale szybko ją przetarłam :)
Opłukałam się i jestem... w raju :) A łazienka i pół piętra w domu pachną !
POLECAM

Koszt to ok 15zł z tego co pamiętam- sporo jak na jednorazową kąpiel- ale w ramach domowego SPA- warto :)

Lirene- dwufazowy płyn do demakijażu oczu


W Obsessive boxie- że się tak wyrażę, znalazł się też płyn do demakijażu oczu - dwufazowy firmy Lirene.

Przyznam, że firmę bardzo lubię - natomiast dwufazówki kojarzą  mi się niestety z lepką oleistą warstwą na oku po użyciu płynu.


Po wstrząśnięciu :




Płyn dobrze zmywa makijaż. No może nie do końca poradził sobie z eyelinerem , ale z nim radzi sobie świetnie micel z Biodermy :)
Przykładam wacik - chwilę odczekuję i faktycznie większość z makijażu oka znika :)

Jednakze w mojej ocenie dyskwalifikuje go uczucie oleju na oku, może mniejsze niż po innych płynach - ale ja tego nie znoszę i dlatego - dokończę to opakowanie, ale raczej do niego nie wrócę.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...