sobota, 16 lutego 2013

DECUBAL - wielkie apteczne zaskoczenie dla wrażliwej skóry - recenzja kremu do rąk


Witajcie w sobotnie przedpołudnie :)

Jakiś czas temu otrzymałam propozycję przetestowania kosmetyków firmy DECUBAL.

Marka DECUBAL to duńska firma działająca już od 30 lat. W końcu w Polsce.
Kosmetyki firmy DECUBAL są skierowane do skóry suchej, odwodnionej, wrażliwej i atopowej.
Sprzedawane są w aptekach.

Paczka, którą otrzymałam była naprawdę pokaźna. Zawierała prawie wszystkie kosmetyki tej marki !

Paczkę podzieliłam na dwie części.
Pierwsza dla mnie - kosmetyki na poniższym zdjęciu:


- Body cream 
-Hand cream
- Face wash - pianka
-Intensive cream 

A drugą część dałam mojej mamie:


- Lips&dry spots balm - balsam do ust, suchych miejsc
-Clinic Cream - krem do skóry suchej i atopowej
- Shower & Bath oil - olejek pod prysznic
-Eye cream - pod oczy
-Anti-itch gel - żel na swędzące, podrażnione miejsca
- Face cream
-Face vital cream

Sporo w drugiej części, ale to moja mama boryka się z AZS i jest idealnym testerem tego typu kosmetyków.

Do tej pory stosowała przeróżne specyfiki, wiele aptecznych kosmetyków ją podrażnia, a za te, które używa- płaci majątek. Naprawdę.

Propozycja kosmetyków firmy DECUBAL jest genialna - ponieważ nie są to kosmetyki drogie. Powiedziałabym, że na każdą kieszeń.



Recenzje powyższych kosmetyków będę wklejala po kolei w miarę tego, ile mogę o nich powiedzieć.
Na razie powiem ogólnie: są świetne. 
Moja mama jest zachwycona, bo ŻADEN kosmetyk jej nie podrażnił.


Ale dziś nie o niej - tylko o kosmetyku, który używam namiętnie- mowa o 

KREMIE DO RĄK
HAND CREAM


Nawilżający i zmiękczający krem do codziennej pielęgnacji suchej, szorstkiej lub popękanej skóry rąk.

Łagodzi podrażnienia i zmiękcza skórę dzięki zawartości lanoliny i naturalnych olejków. Wygładza, nawilża i chroni skórę rąk dzięki zawartości gliceryny, witaminy E, kwasu hialuronowego. Zawiera również filtry UVB chroniące przed promieniowaniem słonecznym.




Krem otrzymałam w kartoniku, a po jego otwarciu oczom ukazała się bardzo estetyczna, ładna tubka.
Krem ma pojemność 100ml, sporo- zazwyczaj kupuję kremy ok 75ml :)



Skład powyżej - dla zainteresowanych.
W składzie sporo emolientów :)


Drobny minus - przy otwieraniu wieczka zauważyłam, że plastik jest dość słaby- boję się, że nie dokończę kremu - a pokrywka odpadnie :(
Staram się z nią obchodzić delikatnie więc.





Krem ma gęstą, budyniową konsystencję, która jak zaczynam ją rozsmarowywać - zmienia się w śliską i szybko wchłania. Nie zauważyłam żeby po użyciu kremu moje dłonie się ślizgały czy kleiły. Krem świetnie się wchłania , a nawilżenie wciąż czuć.
Krem jest wydajny- używam go długo- już trzeci tydzień a zużycie jest małe :) To chyba dzięki gęstej konsystencji.
Używam w ciągu dnia- na noc nakładam grubszą warstwę i mam dłonie w bardzo dobrej kondycji.
Żadnych przesuszeń- świetnie też działa na skórki dookoła paznokci.
Jeśli chodzi o zapach to nie ma go - może jednym go brakować, ale pamiętajmy, że to produkt do skóry wrażliwej. Czuć jedynie zapach składników - jak ja to mówię, jakiegoś oleju, wosku ? naprawdę delikatnie :)

Zachęcam do wypróbowania tego kremu. Jest świetny. 
Jeśli chodzi o cenę tego kremu to waha się między 15zł a 19zł  za (pamiętajmy) 100ml !:)

Uważam ją za dobrą cenę i naprawdę polecam :) 

Wkrótce moje kolejne recenzje tych kosmetyków - moje i mojej mamy ! :)

piątek, 15 lutego 2013

Glossybox ROK z Nami :) Pudełko lutoweeee :)



Witajcie,
czekałam aż do teraz na kuriera grrrr, ale nie zajrzałam na informacje dotyczące zawartości pudełek asasasa :) Miałam niespodziankę :)

Zdjęcia jeszcze ciepłe:


Rocznicowa oprawa pudełka- jak najbardziej na TAK :) Ładnie, tematycznie , podoba mi się !


Gratisowe foremki na babeczki - super, często robię muffiny i choć korzystam z silikonowych foremek to te na pewno wykorzystam:)


A w pudełku 3 pełnowymiarowe produkty:
-TOŁPA krem nawilżający - jestem go bardzo ciekawa
-L'Oreal - lakier do paznokci - hmm dziwny kolor - zaraz wypróbuję 

AKTUALIZACJA

Lakier ma fenomenalny kolor, pieknie rozprowadza sie po paznokciach
dwie warstwy i mam super kolor, blysk jak diamenty :)

Dodaję swatche:
(na szybko- bez robienia manicure- tylko pomalowalam)






- Model CO - podwójne cienie do powiek- sprawdziłam kolory na dłoni MAmma mia- ile brokatuuu:/
i dwa produkty mini 
-Scottish Fine Soaps: odżywka i szampon z serii ARBORIA- bardzo chętnie wypróbuję :)


Dodatkowo bon 40zł przy zakupach 200zł w sklepie 21diamonds.pl

Czy jestem zadowolona- mam nadzieje,ze bede- ze krem okaze się super :) Kolor lakieru zaraz sprawdzę, szampon i odzywkę użyję, a cienie może komuś oddam , mam swoją ukochaną paletkę z UD i bedę jej wierna :)

A wy macie Glossyboxy ?:)


Zamówić można pudełeczko tu:


10 zł zniżkowy kod na zamówienie pierwszego Boxa to "GLOSSYBOX10" !!!



sobota, 9 lutego 2013

L'Occitane - kwiat wiśni :)


Krótka recenzja kremu do rąk firmy L'Occitane -
kwiat wiśni...


Krem ten różni się od mojego ulubieńca tej firmy- z masłem shea.

Jest mniej treściwy, bardziej "wodnisty"


Wchłania się bardzo szybko - po chwili jakby zniknął z rąk. 

Tak jak jego brat- z masełem shea nawilża fenomenalnie- tak ten trochę gorzej. Myślę, że bardziej sprawdziłby się w okresie letnim.

Zimą potrzebuję czegoś bardziej treściwego :)

Rzut okiem na skład:
*średnio widać, ale ciężko było uchwycić


Zapach przypomina mi lżejszą wersję tego balsamu:



Krem polecam więc, ale na cieplejsze dni. 
Pachnie przepięknie, cudnie, kwiatkowo- wiosennie.
Bardzo mi się podoba, ale odkładam go na wiosnę :)


Aktualizacja Allegro - wyprzedaż szafy - zapraszam



Witajcie weekendowo :)

Szykuję się do napisania kolejnej notki,a  w między czasie robiłam porządki w szafie.
Część poszła w kosz, kilka rzeczy wystawiłam na allegro

Kilka par butów, jakieś torebki, i serum Clinique na wypróbowanie- może ktoś się skusi :)

Zapraszam, i idę szykować notkę o...

kremie do rąk L'Occitane :)


niedziela, 3 lutego 2013

Recenzja super podkładu Dermika - True Magiq - Anti Age :)


Witam,
od pewnej przemiłej Osoby (pozdrawiam :)) , otrzymałam odlewkę podkładu i przyznaję, nie sądziłam, że aż tak mi się spodoba.
Ja firmy Dermika nie miałam nigdy w rękach... ( a przepraszam - miałam peeling z Glossyboxa- ale kolorówki nie) nie wiedziałam, czego się spodziewać, ale nie mogłam doczekać się testów.

Kilka słów o podkładzie :



DERMIKA - TRUE MAGIQ - Anti Age
Luksusowy podkład kryjący i pielęgnujący z diamentami i kwasem hialuronowym.
Przeznaczony dla każdego rodzaju cery dojrzałej. Opracowany na bazie japońskiej technologii 1 Minute Perfect Visage spektakularnie kryje różne defekty cery, jednocześnie dając efekt nawilżenia.
Działa w niezwykły sposób - błyskawicznie stapia się ze skórą i dopasowuje do jej karnacji, sam stając się niewidoczny. Nie powoduje to wizualnego uwypuklenia zmarszczek, bardzo typowego dla podkładów kryjących.
To magiczne zjawisko zapewnia perfekcyjną cerę - doskonale gładką, jedwabistą, naturalną,matową, o pięknym kolorycie bez efektu maski. Dzięki prawdziwym diamentom skóra staje się świeża i promienna a kwas hialuronowy i peptydy działając przeciwzmarszczkowo nadają jej młody zadbany wygląd. 

Orientacyjna cena: 60zł / 30ml

Źródło ; KWC



Więc przejdźmy do zdjęć, relacji, a będę po kolei pisała, co myślę.


Taką odlewkę otrzymałam, starczyła mi na ponad tydzień używania ! :)
Kolor jest czysto beżowy, nie ma mowy o różowych tonach moim zdaniem.


Oto mój obecny policzek bez podkładu - skóra jest gładka, nie ma wyprysków - ale nie wiem co to te czerwone kropeczki, nie czuć ich pod skórą, w świetle dziennym też tego nie widzę. No nie wiem, może tak zareagowała,bo była chwilę wcześniej oczyszczana :)


Tak kolor prezentuje się na mojej dłoni. Jest genialny , naprawdę, idealny beżyk.


Podkład nakładam flat topem z HAKURO. To mój najlepszy sposób na nakładanie wszystkich podkładów.

Podkład ten jest średnio- gęsty, w nakładaniu rewelacyjny, nie robi placków, plam, nie roluje się, nie ma problemów ze zbieraniem się w załamaniach.





Pod względem krycia nie nazwałabym go mocno kryjącym - bo osobom, które mają dużo do zakrycia raczej by nie zrobił WOW na twarzy. 
Dla mnie- to dobry podkład na ujednolicenie kolorytu, wyrównanie powierzchni- że się tak wyrażę i dodanie takiego zdrowego wyglądu.
Świetnie sprawdza się na co dzień.
Trzyma długo, nie spływa.

Zdarzyło mi się raz  w nim ćwiczyć (wiem- sierota ze mnie- ale jakoś tak zaczęłam i zapomniałam się zdemakijażować:) a on nadal był na swoim miejscu !

Cena- świetna - do tej pory używałam naprawdę drogich podkładów i ten im niczym nie ustępuje!

Podkład nie wywołał podrażnień na mojej twarzy, nie spowodował zaskórników ani niczego nieprzyjemnego.

Jedynym minusem jest to, że mi się skończyła odlewka, a kilka dni wcześniej kupiłam Bourjois- Healthy mix serum gel - i tym sposobem na półce mam już podkładów.
 Ten wpisuję na listę i będzie następny na pewno !

Oto porównanie przed i po :


To spotkanie z firmą DERMIKA było bardzo udane. Mam ochotę na więcej !

Znacie ? Lubicie ? Jak podoba Wam się ten efekt ?




piątek, 1 lutego 2013

Roczne podsumowanie wszystkich pudełek Glossybox !:)


Witajcie,
jako, że sesja w toku - trzeba zająć się czymś pożyteczniejszym :D
U Ali znalazłam podsumowanie Glossyboxów i również postanowiłam takowe zrobić moim okiem :)

Za chwilę mamy rocznicowe pudełko przecież, prawda :)
Rok z Glossyboxem- jak to minęło :)

A więc - pora na podsumowanie:

MARZEC 2012
 

Marcowe pudełko było pierwszym i takim OH wyczekiwanym !
Zaskoczyło pozytywnie bardzo :)
Najlepszym elementem tego pudełka była niewątpliwie woda toaletowa Daisy, cudny zapach świeży, wiosenny, naprawdę ładny.
Balsam do ciała mam do dziś - pachnie ładnie, ale jakoś nie po drodze mi go użyć. 
Krem LIERACA - wywołał podrażnienie mojej skóry, moja teściowa go dokończyła i spodobał się jej na tyle, że zakupiła pełnowymiarowe opakowanie.
Szampon OKARA ani mnie grzał ani ziębił :)
A Olejek Nuxe zauroczył mnie swoim zapachem, niedawno go zdenkowałam hehe :)
Podsumowując 2 /5 produktów mi się bardzo spodobało


 KWIECIEŃ 2012
Pudełko kwietniowe było moim zdaniem bardzo dobre. 
Aqua Slim , które wzbudziło wiele kontrowersji- ja wypiłam :) Ale ja piję dużo płynów w ciągu dnia :)
Moim zdaniem - najlepszym elementem tego pudełka był peeling Dermalogica. Szkoda, że jego regularna cena jest spora,ale może kiedyś. Na pewno go zapamiętam.
Podobnie dobrze wspominam krem Sanoflore- którego kupiłam pełnowymiarowe opakowanie pod wpływem boxowej miniatury oraz olejek do demakijażu Galenic. Piękny zapach i delikatność.
Masło do ciała Pat&Rub miało trochę zbyt mocny zapach, ale nawilżało fajnie.
Pomadkę Kryolan dała przyjaciółce - ona lubuje się w czerwieniach :)
Podsumowując: 3/5 produktów bardzo mi się spodobało.

MAJ 2012
Pudełko również bardzo ciekawe :)
Najlepszymi ogniwami tego pudełka okazały się kremy L'Occitane - moja pierwsza styczność z tą marką i na pewno nie ostatnia. Cudowne nawilżenie. Ah boskie.
Lieraca użyłam raz i oddałam teściowej - bo bałam się po ostatnim spotkaniu z tą firmą.
Micel Avene znam i bardzo lubię - więc miniatura okazała się genialna na wyjazdy.
Suchy szampon zużywam ciągle, jednakże od tej formy wolę tradycyjne mycie włosów.
Peeling Dermika był delikatny, ale prawie nie pachniał. Pozostałam obojętna.
Podsumowując: 3/6 produktów mi się bardzo spodobało :)

CZERWIEC 2012

Pudełko czerwcowe było takie średniakie, ale przyniosło mi dobre odkrycie.
Krem Clarena  - powędrował do teściowej - microcollagen - chyba jestem zbyt młoda- ale ona zachwycona była z działania tego kremu.
Największym plusem tego pudełka uważam, że był tusz do rzęs Yves Rocher - dzięki pudełku odkryłam go i jestem zachwycona. To świetny tusz w niskiej cenie.
Fajne okazało się również mydełko- nie wysusza , długo pachnie , jest wydajne :)
Loewe- zapach cudny, szkoda, że taki mały...
Róż mineralny - był fajny, ale zbyt brzoskwiniowy jak dla mnie- ja preferuję zgaszone róże. Poleciał do przyjaciółki - nic się nie marnuje :)
A sól do włosów- robiłam recenzję - dla mnie totalny bubel.
Podsumowując: 3/6 produktów spodobały się mi, natomiast kolejne dwa- osobom obdarowanym:)

LIPIEC 2012
Pudełko dobre, z jednym bublem na pokładzie :)
Najlepszy okazał się jak dla mnie żel pod prysznic, którego cena regularna nie zachęca do zakupu, ale na pewno to się kiedyś stanie.
Podobnie lakier MeMeMe, fajny, trwały- w dobrej pojemności (nie lubię zbyt duzych lakierów)
Świetna była też maska UBER - chętnie przetestowałabym coś jeszcze tej firmy.
Krem pod oczy Siquens - też ok, nawilżał, to wystarczy jak na razie :)
Bublem okazał się tusz do rzęs, no po prostu nic nie robi z rzęsami....
Podsumowując:4/5 produktów było fajnych :)

SIERPIEŃ 2012
Najlepszym z najlepszych tego pudełka to oczywiście AAE z Clinique-uwielbiam ten krem, jest super wydajny, a 5ml w pudełku to całkiem sporo.
Fajny był też peeling - choć opakowanie nie zachęcało do użycia :) Ale zapach cudo i ścieranie też porządne.
Duet z L'Occitane przeciętny, za tą cenę, można kupić lepsze :)
Szampon z BC-  ok :)
Krem Clareny do biustu przekonał mnie do pielęgnacji tych okolic- a raczej o niej przypomniał.
Pomadka w gratisie trochę za pinkowata :)
Podsumowując dla 4/6 produktów jestem bardzo na TAK:)

WRZESIEŃ 2012
Wrześniowe pudełko- oj fajneee :)
Najlepsza okazała się odżywka PHYTO - bardzo przyjemna dla moich włosów, muszę w końcu zamówić coś tej marki.
Peeling YOSKINE również mi się spodobał.
Balsam do ust używam ciągle, fajne uczucie mentolu na ustach.
Krem NUXE nie zrobił mi krzywdy, dobrze nawilżał, i choć nie kupię go ponownie, bo mam swoich faworytów, to dobrze go wspominam.
Balsam do ciała też jest ok- z tym, że zapach trochę zbyt duszący..
Podsumowując 4,5/5 produktów było ok:D

PAŹDZIERNIK 2012
W tym pudełku mam 3 hity : maskę, która okazała się salonowym odkryciem, glinkę- moje pierwsze spotkanie z tego typu kosmetykami - bomba  i odżywka KARITE - świetne nawilżenie.
Peeling Pat&RUB niestety ale zmroził mnie mocnym zapachem i pozostawianiem tłustej warstwy po uzyciu, ale ścierał nieźle.
Błyszczyk z pomadką oddałam mamie- dobrze jej służy, a mydełko- czeka jeszcze w szufladzie na jakiś wyjazd. 
Podsumowując 3/4 produkty ( nie licze nieotwartego mydła i oddanego błyszczyku) okazało się ok:)

LISTOPAD 2012
Najmocniejszym punktem pudełka jest oczywiście CHLOE i jak dla mnie BB od Happyderm.
Zapach Chloe uzależnia, pod choinkę zgodnie z prośbą dostałam wersję LOVE, a BB Happyderm spędza mi sen z powiek :) Cudnie nawilżająco-kryjący produkt.
Baza z Daxa też okazała się super.
Serum Lieraca otworzyłam niedawno-ale potwierdza się moja niechęć do tej firmy pod względem kosmetyków do twarzy- znów mam wysyp po ich produktach.
Kremu pod oczy GLY jeszcze nie używałam. Dziś pewnie otworzę, bo obecny używany się kończy.
Podsumowując : używałam 4 produkty z tego pudełka (piąte czeka) i 3/4 okazały się ok :)

GRUDZIEŃ 2012
Najmocniejszym punktem okazało się mleczko do ciała. Mój fart sprawił , że kilka dni później w tkmaxx znalazłam duet masła i żelu pod prysznic z tej serii :) Uwielbiam za zapach i pielęgnację.
Fajny okazał się też błyszczyk.
Kryolan - produkt VIP- dałam przyjaciółce na święta :) Ona robi krechy - ja nie :)
Clarena i Yasumi czekają na zużycie zapasów - a szampon suchy BATISTE- użyłam kilka razy, zapach jest fajny, ciężej niż Rene Furterer wyczesuje się go z włosów, ale jak mówiła- ja wolę tradycyjne mycie głowy :)

 STYCZEŃ 2013
Styczniowe pudełko - to dla mnie hit w postaci różu :) Cudny kolor- w sam raz dla mnie, używam codziennie od dnia otrzymania pudełka. Olejek okazał się bardziej gęsty niż mój Kerastase, ale nie obciążył mi włosów.
Duetu balsamowego jeszcze nie uzywałam. Podobnie Siquens czeka na zużycie zapasów.
Maseczka do oczu przydała się w trakcie choroby, nie raziło mnie światło :)


Uwielbiam Glossyboxy- choć jak widać, nie zawsze wszystko mi pasuje.
Ale o to właśnie chodzi. Dzięki pudełku widzę, co mogę kupić sobie w przyszłości, a czego unikać. Jest też świetnym źródłem do obdarowania najbliższych  :)

Nie mogę doczekać się następnego:



Chętne ? 

Możecie zamówić , póki jeszcze się da: TUTAJ 

A jak z Waszymi hitami Glossyboxa ?:)





Sprzedaję : Clinique - podkład Stay Matte Oil free



Jeśli któraś z Was byłaby zainteresowana - to sprzedaję podkład firmy Clinique- Stay Matte Oil Free w kolorze 09- neutral.


Przesyłka gratis !

Zachęcam, bo matuje nieźle, ale ja takiego matu nie potrzebuję :)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...