piątek, 1 lutego 2013

Roczne podsumowanie wszystkich pudełek Glossybox !:)


Witajcie,
jako, że sesja w toku - trzeba zająć się czymś pożyteczniejszym :D
U Ali znalazłam podsumowanie Glossyboxów i również postanowiłam takowe zrobić moim okiem :)

Za chwilę mamy rocznicowe pudełko przecież, prawda :)
Rok z Glossyboxem- jak to minęło :)

A więc - pora na podsumowanie:

MARZEC 2012
 

Marcowe pudełko było pierwszym i takim OH wyczekiwanym !
Zaskoczyło pozytywnie bardzo :)
Najlepszym elementem tego pudełka była niewątpliwie woda toaletowa Daisy, cudny zapach świeży, wiosenny, naprawdę ładny.
Balsam do ciała mam do dziś - pachnie ładnie, ale jakoś nie po drodze mi go użyć. 
Krem LIERACA - wywołał podrażnienie mojej skóry, moja teściowa go dokończyła i spodobał się jej na tyle, że zakupiła pełnowymiarowe opakowanie.
Szampon OKARA ani mnie grzał ani ziębił :)
A Olejek Nuxe zauroczył mnie swoim zapachem, niedawno go zdenkowałam hehe :)
Podsumowując 2 /5 produktów mi się bardzo spodobało


 KWIECIEŃ 2012
Pudełko kwietniowe było moim zdaniem bardzo dobre. 
Aqua Slim , które wzbudziło wiele kontrowersji- ja wypiłam :) Ale ja piję dużo płynów w ciągu dnia :)
Moim zdaniem - najlepszym elementem tego pudełka był peeling Dermalogica. Szkoda, że jego regularna cena jest spora,ale może kiedyś. Na pewno go zapamiętam.
Podobnie dobrze wspominam krem Sanoflore- którego kupiłam pełnowymiarowe opakowanie pod wpływem boxowej miniatury oraz olejek do demakijażu Galenic. Piękny zapach i delikatność.
Masło do ciała Pat&Rub miało trochę zbyt mocny zapach, ale nawilżało fajnie.
Pomadkę Kryolan dała przyjaciółce - ona lubuje się w czerwieniach :)
Podsumowując: 3/5 produktów bardzo mi się spodobało.

MAJ 2012
Pudełko również bardzo ciekawe :)
Najlepszymi ogniwami tego pudełka okazały się kremy L'Occitane - moja pierwsza styczność z tą marką i na pewno nie ostatnia. Cudowne nawilżenie. Ah boskie.
Lieraca użyłam raz i oddałam teściowej - bo bałam się po ostatnim spotkaniu z tą firmą.
Micel Avene znam i bardzo lubię - więc miniatura okazała się genialna na wyjazdy.
Suchy szampon zużywam ciągle, jednakże od tej formy wolę tradycyjne mycie włosów.
Peeling Dermika był delikatny, ale prawie nie pachniał. Pozostałam obojętna.
Podsumowując: 3/6 produktów mi się bardzo spodobało :)

CZERWIEC 2012

Pudełko czerwcowe było takie średniakie, ale przyniosło mi dobre odkrycie.
Krem Clarena  - powędrował do teściowej - microcollagen - chyba jestem zbyt młoda- ale ona zachwycona była z działania tego kremu.
Największym plusem tego pudełka uważam, że był tusz do rzęs Yves Rocher - dzięki pudełku odkryłam go i jestem zachwycona. To świetny tusz w niskiej cenie.
Fajne okazało się również mydełko- nie wysusza , długo pachnie , jest wydajne :)
Loewe- zapach cudny, szkoda, że taki mały...
Róż mineralny - był fajny, ale zbyt brzoskwiniowy jak dla mnie- ja preferuję zgaszone róże. Poleciał do przyjaciółki - nic się nie marnuje :)
A sól do włosów- robiłam recenzję - dla mnie totalny bubel.
Podsumowując: 3/6 produktów spodobały się mi, natomiast kolejne dwa- osobom obdarowanym:)

LIPIEC 2012
Pudełko dobre, z jednym bublem na pokładzie :)
Najlepszy okazał się jak dla mnie żel pod prysznic, którego cena regularna nie zachęca do zakupu, ale na pewno to się kiedyś stanie.
Podobnie lakier MeMeMe, fajny, trwały- w dobrej pojemności (nie lubię zbyt duzych lakierów)
Świetna była też maska UBER - chętnie przetestowałabym coś jeszcze tej firmy.
Krem pod oczy Siquens - też ok, nawilżał, to wystarczy jak na razie :)
Bublem okazał się tusz do rzęs, no po prostu nic nie robi z rzęsami....
Podsumowując:4/5 produktów było fajnych :)

SIERPIEŃ 2012
Najlepszym z najlepszych tego pudełka to oczywiście AAE z Clinique-uwielbiam ten krem, jest super wydajny, a 5ml w pudełku to całkiem sporo.
Fajny był też peeling - choć opakowanie nie zachęcało do użycia :) Ale zapach cudo i ścieranie też porządne.
Duet z L'Occitane przeciętny, za tą cenę, można kupić lepsze :)
Szampon z BC-  ok :)
Krem Clareny do biustu przekonał mnie do pielęgnacji tych okolic- a raczej o niej przypomniał.
Pomadka w gratisie trochę za pinkowata :)
Podsumowując dla 4/6 produktów jestem bardzo na TAK:)

WRZESIEŃ 2012
Wrześniowe pudełko- oj fajneee :)
Najlepsza okazała się odżywka PHYTO - bardzo przyjemna dla moich włosów, muszę w końcu zamówić coś tej marki.
Peeling YOSKINE również mi się spodobał.
Balsam do ust używam ciągle, fajne uczucie mentolu na ustach.
Krem NUXE nie zrobił mi krzywdy, dobrze nawilżał, i choć nie kupię go ponownie, bo mam swoich faworytów, to dobrze go wspominam.
Balsam do ciała też jest ok- z tym, że zapach trochę zbyt duszący..
Podsumowując 4,5/5 produktów było ok:D

PAŹDZIERNIK 2012
W tym pudełku mam 3 hity : maskę, która okazała się salonowym odkryciem, glinkę- moje pierwsze spotkanie z tego typu kosmetykami - bomba  i odżywka KARITE - świetne nawilżenie.
Peeling Pat&RUB niestety ale zmroził mnie mocnym zapachem i pozostawianiem tłustej warstwy po uzyciu, ale ścierał nieźle.
Błyszczyk z pomadką oddałam mamie- dobrze jej służy, a mydełko- czeka jeszcze w szufladzie na jakiś wyjazd. 
Podsumowując 3/4 produkty ( nie licze nieotwartego mydła i oddanego błyszczyku) okazało się ok:)

LISTOPAD 2012
Najmocniejszym punktem pudełka jest oczywiście CHLOE i jak dla mnie BB od Happyderm.
Zapach Chloe uzależnia, pod choinkę zgodnie z prośbą dostałam wersję LOVE, a BB Happyderm spędza mi sen z powiek :) Cudnie nawilżająco-kryjący produkt.
Baza z Daxa też okazała się super.
Serum Lieraca otworzyłam niedawno-ale potwierdza się moja niechęć do tej firmy pod względem kosmetyków do twarzy- znów mam wysyp po ich produktach.
Kremu pod oczy GLY jeszcze nie używałam. Dziś pewnie otworzę, bo obecny używany się kończy.
Podsumowując : używałam 4 produkty z tego pudełka (piąte czeka) i 3/4 okazały się ok :)

GRUDZIEŃ 2012
Najmocniejszym punktem okazało się mleczko do ciała. Mój fart sprawił , że kilka dni później w tkmaxx znalazłam duet masła i żelu pod prysznic z tej serii :) Uwielbiam za zapach i pielęgnację.
Fajny okazał się też błyszczyk.
Kryolan - produkt VIP- dałam przyjaciółce na święta :) Ona robi krechy - ja nie :)
Clarena i Yasumi czekają na zużycie zapasów - a szampon suchy BATISTE- użyłam kilka razy, zapach jest fajny, ciężej niż Rene Furterer wyczesuje się go z włosów, ale jak mówiła- ja wolę tradycyjne mycie głowy :)

 STYCZEŃ 2013
Styczniowe pudełko - to dla mnie hit w postaci różu :) Cudny kolor- w sam raz dla mnie, używam codziennie od dnia otrzymania pudełka. Olejek okazał się bardziej gęsty niż mój Kerastase, ale nie obciążył mi włosów.
Duetu balsamowego jeszcze nie uzywałam. Podobnie Siquens czeka na zużycie zapasów.
Maseczka do oczu przydała się w trakcie choroby, nie raziło mnie światło :)


Uwielbiam Glossyboxy- choć jak widać, nie zawsze wszystko mi pasuje.
Ale o to właśnie chodzi. Dzięki pudełku widzę, co mogę kupić sobie w przyszłości, a czego unikać. Jest też świetnym źródłem do obdarowania najbliższych  :)

Nie mogę doczekać się następnego:



Chętne ? 

Możecie zamówić , póki jeszcze się da: TUTAJ 

A jak z Waszymi hitami Glossyboxa ?:)





16 komentarzy:

  1. Nie miałam wszystkich pudełek, bo stwierdziłam że jednak 5 dyszek to zbyt dużo. Cieszę się jednak, że miałam okazję wypróbować tusz do rzęs YR, suchy szampon i odżywkę Phyto - to moi najwięksi faworyci z GB.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak- tusz do rzęs tu duży hit :) Phyto też, i jeszcze na podium moim stanie Chloe, Daisy i Sanoflore miodowy :)

      Usuń
  2. Ja w połowie przerwalam subskrypcję i po jakimś czasie odnowiłam, aczkolwiek ciągle się zastanawiam czy słusznie :) ostatni GB nawet fajny, ale mogliby sobie darować żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo udane podsumowanie :) Jak tak to wszystko zebrać, to widać, że w Glossy trafiło się Wam dużo ciekawych produktów i chyba mało jest pudełek, które zupełnie nie przypadłyby mi do gustu :)

    Widzę, że w Twoim przypadków idea boxów świetnie się sprawdziła, a to chyba najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie natchnęło na grudniowego Glossy boxa i muszę przyznać, że krem Clareny okazał się dla mnie świetny! Zaopatrzyłam się już w drugie opakowanie na Allegro ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się taki przegląd, ja bym zmiszmaszowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super, ale ja jeszcze muszę się wstrzymać :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety mieszkam w takim miejscu,w którym ciężko z subskrybowaniem ;) . Ale kto wie, może za pół roku...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie które miesiące obfitowały w fajne kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za podlinkowanie :) :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Po wielu dobrych recenzjach zastanawiam się nad kupnem maski Karite firmy Furterer. :) Moim zdaniem każde pudełko było warte zakupu. Myślę, że fajnie by było gdyby GB podjął współpracę z większą ilością marek, tak żeby kosmetyki tych samych firm nie powtarzały się w kolejnych pudełkach.

    OdpowiedzUsuń
  11. ten lipcowy tusz jak się okazało to tusz do dolnych rzęs, przy przedłuzaniu rzęs 1:1 :P
    mi krem lerac mesolift tak się spodobał, że pragnę duże opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja miałam ten GB z maja i mi najbardziej podpasowal peeling Passione Body firmy Dermika- kupiłam juz duże pełnowymiarowe opakowanie które jest bardzo wydajne. Kosmetyk ma przyjemny kwiatowy zapach i super złuszcza, wygładza skore - sprawia ze jest ona oczyszczona, ma ładny koloryt i jest miękka jak aksamit ! polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tez tym peelingiem passione body byłam zachywocna ! I caly czas jestem bo kupilam pełnowymiarowe opakowanie które jest bardzo wydajne i skuteczne. peeling super zluszcza skore, ale nie podraznia. piękny zapach - polecam :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...