niedziela, 3 czerwca 2012

Zakupy kosmetyczne sprzed chwili :)


Ileż ja razy obiecywałam sobie : "już więcej żadnych kosmetyków" itp....

Niestety, ciągle coś mi "wypada" tak jak odkrycie dzisiejsze składów w Ziaji - i odstawienie ich wiązało się z kupnem kremu nowego :)
A że w Glossyboxie Sanoflore podpasował- zakupiłam :)

Po drodze wpadły też inne rzeczy :)


***
Lusterko zakupione w TK Maxxie - widziałam kiedyś na blogowych filmikach chyba u Niesi ? Otwierane z podświetleniem :) Musiałam je mieć :)




I jak patrzę na ceny tych lusterek http://www.amazon.co.uk/Model-Mirror-LED-compact-mirror/dp/B0036F4J3K/ref=sr_1_44?ie=UTF8&qid=1338745901&sr=8-44 to moje 30zł w tk maxxie to naprawde okazja :)

A w Superpharmie zakupiłam jak wcześniej pisałam :
* krem miodowy lekki Sanoflore
* żel do mycia twarzy Sanoflore 
* żel pod prysznic mój ulubiony z Nivea :)

No i koniec weekendu :)

Truskawkowy szał z Yankee Candle :)



Jeszcze jedna szybka notka o wosku, który jest ze mną od ostatnich 3 dni :)

SWEET STRAWBERRY 

YANKEE CANDLE :)


Od producenta:

Soczyste, dojrzałe truskawki posypane cukrem




Ah :)
Jest faktycznie bardzo słodko, ale nie sztucznie :)
Zapach tego wosku podoba mi się bardziej, niż seria truskawkowa z  TBS.
Zapach nie męczy, kojarzy mi się właśnie z tą porą roku, która nastała, kiedy to pełnymi koszykami zajadam świeże truskawki.
Zapach ten mnie rozwesela :)
A, że lubię takie owocowe zapachy latem, to polecam innym zwolennikom :)

Chciałabym jeszcze wspomnieć, że mnie nie dusi - palę go w większym pomieszczeniu :)
Jedynym drobnym minusem jest to, że wosk mocno się kruszy, wręcz na pył (widać to na zdjęciach) także trudno mi było odłamać właściwą do użycia część :(
Cała seria liczy sobie trochę produktów z tej serii- warto zajrzeć na stronę :


Gdzie możecie je zakupić :)



Zachęcam :)
Niech truskawkowe szaleństwo trwa !

Ziaja ULGA - płyn micelarny + krem na noc + peeling enzymatyczny


Witajcie niedzielnie ! :)

W boxie dla bloggerek z Trójmiasta otrzymałyśmy jak już WCZEŚNIEJ pokazywałam - od firmy Ziaja  kilka produktów. 3 z nich już testuję od czasu otrzymania i mogę na ich temat już co nie co powiedzieć.


Tymi trzema produktami są:
- krem na noc ujędrniający redukujący podrażnienia
- płyn micelarny
- peeling enzymatyczny

Kremu na dzień jeszcze nie stosowałam, ponieważ mam swój Iwostin, którego na razie nie zdradzam, niepotrzebnie nie chcę otwierać,by termin ważności uciekał.

Zacznę od :


Skład:


Opis:



Tak prezentuje się słoiczek kremu. Wykonany jest w estetyce typowej dla Ziaji. Plastikowe opakowanie, zakręcane.



Konsystencja kremu jest emulsjowata, ale nie bardzo lekka. Powiedziałabym normalna.
Nie klei się, nie lepi, szybko wchłania, przynajmniej na mojej- mieszano-suchej cerze.



Krem nie posiada zapachu. Może jakiś taki typowy dla składników w nim użytych, ale nie drażni nosa.

Czego oczekuję od kremu na noc ?

Krem na noc ma dla mnie dobrze odżywić skórę, nawilżyć dogłębnie, przy czym nie zapchać i sprawić, że rano nie budzę się ściągnięta- a cera wygląda zdrowo.

Czy ten krem spełnia moje oczekiwania?

Najważniejsze dla mnie - czy nie zapcha - owszem nie zapchał mnie.  Nie podrażnił. Nic nie szczypało.
Krem nawilża na poziomie średnim.
To taki typowy średniak, który nie robi za dużo-
NIESTETY, ALE  W JEGO SKŁADZIE RÓWNIEŻ JEST DMDM h. ,który jest szkodliwy - o tym niżej trochę, więc ja nie chcę w siebie pakować substancji szkodliwych.

Może ocenię go pod kątem obietnic producenta:

Działanie:
1. Łagodzenie skóry wrażliwej:
- zapewnia natychmiastowy efekt kojącego kompresu,  TAK / NIE - ponieważ nawilża, ale kompresem bym tego uczucia nie nazwałą
- łagodzi zaczerwienienie i uczucie pieczenia naskórka, - TAK/NIE- uspokaja cerę. Mnie skóra nie piecze- więc pod tym kątem nie wiem czy redukuje. Patrząc jednak na obietnicę powyżej, nie sądzę.
- redukuje szorstkość, suchość i nadmierne łuszczenie. TAK- skóra jest dobrze nawilżona
2. Ujędrnianie skóry wrażliwej
- wyraźnie zwiększa spoistość tkanki łącznej, TAK/ NIE - bo skóra nawilżona, to jędrna skóra.
- intensywnie ujędrnia, uelastycznia i wygładza skórę, TAK/NIE - nie nazywałabym tego intensywnym ujędrnianiem , ale jakieś uczucie jędrnej skóry jest
- redukuje zmarszczki i zapobiega przedwczesnemu starzeniu. NIE- mam kilka mimicznym zmarszczek koło oczu - nie zlikwidował mi ich, ale nie sądze, by potrafił to zrobić krem za 10zł.
3. Regeneracja skóry wrażliwej
- uzupełnia ubytki fizjologicznych lipidów skóry,
- odnawia i wzmacnia barierę ochronną naskórka,
- usprawnia naturalne procesy nocnej regeneracji.
NIE WIEM- skóra wygląda ok rano, ale nie wiem w jakim stopniu przyczynił się on do regeneracji ubytków lipidowej warstwy skóry itd....

Podsumowując:
Jako krem za 10zł jest ok. Nie oczekujmy od niego zbyt wiele -Dyskwalifikuje go jak dla mnie DMDM w składzie.


*****

Kolejnym kosmetykiem jest:

Płyn micelarny:





Jestem wielką fanką Biodermy i ciężko mi było na chwilę zostawić ją i używać tego płynu :) Serce nie sługa- jednakże byłam ciekawa, czy płyn o wiele tańszy może być tak samo dobry i..... powiem szczerze, że nie zawiodłam się do czasu.

Płyn dobrze zmywa makijaż, oczy zmywał dwufazą więc pod tym kontem go nie ocenię: ALE
patrząc na skład możemy zaobserować w nim składnik DMDM, który jest konserwantem, którego lepiej unikać w kosmetykach.

Więcej w artykule snobki:

Przestraszyłam się nieco, bo pomimo super zapewnień o braku parabenów itd- ktoś ładuje w kosmetyk coś, co może powodować raka, przyspiesza starzenie skóry i powoduje zapalenia skóry. Pięknie.

Pomimo, że nic złego się z moją cerą nie dzieje po tym płynie- odstawiam go i wracam pokornie do Biodermy. A może wypróbuję Vichy ?:)

*****

Kolejnym kosmetykiem jest:

Peeling enzymatyczny



Konssystencja:

Lepka, półprzezroczysta


Peelingi wolę ścierające, normalnie, rzadko kiedy sięgam po enzymatyczne- ale skoro jest- to próbujemy.
Hmmm szału nie robi. Skóra jest lekko wygładzona po użyciu tego peelingu. Nie podrażnia, nie zapycha.
W jego składzie nie ma już dmdm hydantoin - który występuje w pozostałych kosmetykach.
Zużyję do końca, ale nie wrócę do niego ponownie.

Niestety,ale przekonałam się o tym, co dawno mówiłam- że Ziaja nie jest dla mnie.
Do tych kosmetyków już nie wrócę, ale miło było wypróbować serię ULGA, która ciekawiła mnie najbardziej ze wszystkich.

Ostatnio na mojej skórze pojawiło się trochę kropek. Zaczęłam się zastanawiać czy to nie wina DMDM w składzie, czy truskawek które jem namiętnie codziennie.
Odstawiam truskawki i kosmetyki - zobaczymy....


A jakie są Wasze doświadczenia z firmą ZIAJA ?
Czy patrzycie na składy i czy tak jak ja unikacie dmdm hydantoin ??

sobota, 2 czerwca 2012

Nowostki kosmetyczne i moje pierwsze Lilou :)


Witajcie :)

Szybki post z nowościami kosmetycznymi na mojej półce.

Dwa pierwsze otrzymane od małżonka w prezencie dziś z okazji pierwszego wejścia do sklepu Organique :)



Piankową maseczkę użyłam przed chwilą i daje naprawdę fajne uczucie na skórze, takie orzeźwienie, a po- jestem gładziutka :)

Kula będzie wypróbowana jutro :)

Drugim zestawem nowości u mnie , jest balsam i mydełko z Yves Rocher - otrzymana na urodziny :)
Ten kto zna mnie najlepiej wie, że najbardziej cieszą mnie kosmetyki w prezencie :)

Otrzymałam balsam do ciała- już wypróbowałam kilka razy- świetnie się wchłania, nawilża, a zapach nie jest chemiczny jak kokos z TBS. Super,
a mydełko otworzę, jak wykończę swoje stare :)



Kosmetykowe I LIKE :)

Chciałabym Wam też pokazać moją urodzinową Lilou :) I już czuję, że wciągnęło mnie w więcej :)



Woreczek jest piękny :)



For luck- a jak :) na 25 urodziny :)


środa, 30 maja 2012

Tym razem butowo - niekosmetykowo :) Koturny:)


Wybrałam się dziś na zakupy do Galerii Bałtyckiej i choć miałam tylko ponad godzinkę, bo pies czekał aż z nim wyjdę, to zdążyłam kupić kilka rzeczy :)

Wymarzyłam sobie koturny i oto są:
Postanowiłam Wam się pochwalić, bo akurat robiłam zdjęcia, by pokazać koleżankom, więc i tu wkleję:




To moje pierwsze koturny, uwielbiam kolor granatowy i styl marynarski, więc są jak znalazł :)
Jak spodoba mi się chodzenie w tego typu obuwiu, to chętnie zakupię jeszcze jakieś jasne :)

wtorek, 29 maja 2012

AA Eco - krem pod oczy i na powieki - Dzika roza


Witajcie :)

Dziś kilka słów na temat kremu pod oczy i na powieki 
AA ECO- Dzika RÓŻA


Krem kupiłam w Superpharm, szczerze mówiąc, nie wiem czy zapłaciłam mało, czy dużo- ale ceny kosmetyków AA ECO nie należą do niskich.



Kilka słów od producenta:



Skład:




I kilka słów ode mnie:

Krem zamknięty jest w estetycznej tubce zakończonej aplikatorem, dzięki któremu dozujemy taką ilość kosmetyku, żeby nie była za duża. Dodatkowo jest to bardzo higieniczne.



Kosmetyku jest 15 ml więc generalnie standardowa ilość jak na kosmetyk pod oczy.
Jest bezzapachowy, a konsystencja jest kremowa, szybko się wchłania.


Krem ten używam na noc, głównie w celu nawilżenia. 
Na dzień mam Superdefense firmy Clinique.

Jako krem nawilżający sprawdza się i nic poza tym nie robi. 
Jednakże odpowiada mi to, bo na nawilżenie stawiam przede wszystkim.

Czy polecam ?
Myślę, że jest to dobry krem pod oczy, nie wymagajmy od niego cudów, bo tych nie zrobi, ale jeśli ktoś szuka zwykłego kremu pod oczy nawilżającego, co dobrze się wchłania - to polecam :)


A czy Wy możecie mi polecić coś z AA Eco ? Bo w sumie zainteresowałam się nimi ?:)


niedziela, 27 maja 2012

Yankee Candle - Pink Lady Slipper :) Cudo


Kilka słów o zapachu, który jest ze mną przez ostatnie dni :)


PINK LADY SLIPPER 

Producent obiecuje nam, że zapach łączy w sobie pąki róż, jaśminu i fiołków :)
Brzmi kusząco i tak jest !


Zapach ten , to delikatne kwiaty, moje ulubione i nuta pudrowo mydlana co sprawia, że zapach wpisuje się w moje TOP zapachy YC :)

Podarowałam też na Dzień Mamy słoiczek tego zapachu mojej rodzicielce i również się ten jej zapach spodobał :)

Ja głównie wyczuwam fiołki i jaśmin , ale zapach jest tak kwiecisty i pudrowy, że dla kazdego nosa będzie w nim coś innego myślę :)

Zapach pasuje do każdego pomieszczenia :)
Ja uwielbiam go w sypialni.

Zapalam- idę się kąpać, a jak wracam - pokój wypełniony jest bardzo przyjemnym zapachem :)

I choć dziś mam nie wiem dlaczego ochotę na Beach Wood, którego mam końcówkę :) 
To jutro/pojutrze Pink Lady Slipper wraca do kominka :)




Tak wygląda wkruszony do kominka :)
Pudrowe, pokruszone, kwiatowe mydełko :)


Po kliknięciu w baner sklepu- przeniesie Was automatycznie do zapachu Pink Lady Slipper :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...