poniedziałek, 22 sierpnia 2011

10 pytań kosmetycznych - TAG

Zrobiłam jak co wieczór przed snem przeglądniecie blogów, patrzę a u Idalii - oTAGowanie mnie :D
Pięknie pięknie :) No i coś mnie podkusiło, żeby to dziś jeszcze zrobić :)


ZASADY :)
1. Umieść obrazek "10 pytań kosmetycznych od Majorki"
2. Odpowiedz na 10 pytań kosmetycznych
3. Powiedz, kto Cię oTAGował
4. OTAGuj 12 blogów tym TAGiem
5. Poinformuj blogi o oTAGowaniu





1. Używasz kolorowych cieni do powiek, czy neutralnych?


Ostatnio raczej neutralnych, kolorowych szaleństw jakiś mega ekstrawaganckich nie uskuteczniałam nigdy na co dzień. Lubię zaszaleć z fioletem, turkusem... ale są to raczej bezpieczne kolory i makijaże.
Mam jeden swój ukochany kolorowy makijaż, który zmalowałam parę dobrych lat temu. Zdjęcia jednak zapisałam na komputerze i chętnie Wam jedno pokażę:




2. Co wolisz bardziej 'pomadkę czy błyszczyk'? 
O wiele bardziej wolę błyszczyki. Raz, że są szybsze w obsłudze. Często w fajnych wariantach smakowych -zapachowych. Choć tak abstrahując- to najbardziej kocham pomadki ochronne :)


3. Czy uważasz, że tylko drogie produkty są dobre?
Nie uważam tak. Sama mam kosmetyki z każdej półki. Jednak zauważyłam, że często te z wyższej półki wpływają także na moje samopoczucie, chętniej po nie sięgam i naprawdę je lubię :)


4.Co sądzisz i czy używasz różu do policzków?
Sądzę, że jest to bardzo ważny kosmetyk. Podobnie jak bronzer. Używam ich zamiennie. Długo uczyłam się prawidłowego nakładania różu, zaczęłam go stosować dość późno. Do tego czasu szukałam tez idealnego odcienia do mojej karnacji :) Używam codziennie.


5.Jaki jeden produkt kosmetyczny kolorowy zabrałabyś na bezludną wyspę? ;) 
Tusz do rzęs z pewnością. Bez niego czuję się "goła". Mogę nie mieć nic na twarzy, ale tusz to podstawa :)


6.Miałaś kiedykolwiek problemy z cerą?
Raczej nie były to jakieś mega problemy. Za czasów mlodzieńczych jakaś kaszka na twarzy, teraz drobne przebarwienia, nierówności, kilka wyprysków, ale generalnie lubię swoją cerę i i specjalnie z nią wojować nie musiałam nigdy :)


7.Używasz filtrów?
Staram się, by filtr znajdował się w produktach codziennego użytku - kremy, podkłądy, kremy tonujące. Dodatkowo moja szafa zawalona jest produktami o spf wyższym często niż 30. Nie mam manii, ale codziennie muszę być wyfiltrowana także ze względu na pieprzyki o pewnym stopniu ryzyka i pojawiające się od nadamiaru słońca przebarwienia na twarzy.


8.Na jaki produkt kosmetyczny uważasz, że trzeba wydać więcej pieniędzy?
Może nie okreśłałabym tego, że TRZEBA. Sama zauważyłam, że najwięcej wydaję na : kremy do twarzy i okolic oczu oraz podkłady. Zauważyłam też, że nie sprawdzają się u mnie tanie tusze do rzęs. Lubię też dobre perfumy.


9.Co sądzisz o maseczkach i czy ich używasz?
Uwielbiam maseczki,a także i peelingi. Dają mi poczucie dbania o swój wygląd i dobrze dobrane- poprawiają wygląd mojej cery.
Mam swoje ulubione w różnych kategoriach Lubię też maseczki poprawiające mi nastrój. Niby nic nie robią0 ale ich zapach rozwala na łopatki:)


10. Jakiej gwiazdy makijaże podobają ci się najbardziej?
Przyznam, że nie przykładałam większej wagi do tego....nie mam swojej faworytki.Lubuję się w dobrze i mocno podkreślonych oczach, ale nie takich kreska czarna dookoła :P może... Eva Longoria ? nie no wiele mam takich typów, ale nie potrafię wskazać jednej. 


TAGUJĘ:






:)

niedziela, 21 sierpnia 2011

OPI - step right up! Czyli ostatnio mój ulubiony lakier do paznokci :)


Lakierów do paznokci mam cały koszyk, kolorowe, nudziaki, ciemne.... naprawdę dużo. Jednak ciągle poszukiwałam idealnego hmm..na codzień - nadającego elegancji moim dłoniom.
Pomocna okazała się przyszła teściowa (to  już za miesiąc :D ), która dostała nowy lakier- z firmy OPI. 
Zobaczyłam jej dłonie i zrobiłam wielkie wow - potem pomalowałam nim sobie także paznokcie- a potem...zamówiłam swój własny na Allegro :) kosztował mnie 31zł, a z wysyłką wyszło 36zł.
Sporo jak za lakier, zawsze kupowałam takie do 20zł, może pojedyncze sztuki mam droższe, no ale czego się nie robi, gdy zobaczy się TEN IDEALNY :)

Przedstawiam Wam więc OPI- Step Right up!  NLF28.



Lakier jest w kolorze idealnego dla mnie mlecznego różu. Nadaje dłoniom bardzo elegancki wygląd.
Jak z nakładaniem?
Maluje się nim średnio, bo lekko smuży. Jednak przy dokładnym malowaniu tego nie widać. Na szybko efekt mógłby nie być ciekawy.
Trwałość ma bombową, bo trzymał prawie tydzień- ale sama go zmyłam, bo chciałam pomalować od nowa.
Zero odprysków.
Nakładam go głównie po 2 warstwy, dzis wyjątek zrobiłam i nałożyłam 3.
Po dwóch warstwach pokrywa paznokieć .
Jestem z niego bardzo zadowolona.

Oto efekt :




:)

sobota, 20 sierpnia 2011

O pędzlu do podkładu EDM słów kilka + moje jego użycie :D


Jakiś czas temu, nie wiem.. z rok - zakupiłam na allegro pędzel do podkładu z firmy Everyday Minerals.
Kosztował mnie jakieś 20zł 
Skusiłam się pozytywnymi opiniami na temat nakładania podkładu w inny sposób niż palcami i postanowiłam spróbować.


Jest on wykonany z syntetycznego włosia i bambusowej rączki. 

Producent zapewnia, że jest wyjątkowo miękki i delikatny, idealny do podkładów płynnych i sypkich - mineralnych, zapewnia lepsze pokrycie przy mniejszej ilości kosmetyku. 

I taka jest prawda. 

Pędzel ten :
- JEST MIĘKKI
- NIE WYCHODZI Z NIEGO WŁOSIE PO DŁUGIM UŻYWANIU
-ŁATWO SIĘ GO CZYŚCI

Używałam go do podkładów płynnych i sprawdzał się, jednak po pewnym czasie stwierdziłam, że wrócę do nakładania palcami. 
Jest to dla mnie sposób szybszy....

i pędzel poszedł w odstawkę.

Jakieś 3 miesiące temu odkopałam go, i nakładam nim MASECZKI :)

Dla mnie bomba :)

+ nie brudzę sobie rąk
+ maseczka nakładana jest równomiernie 
+mniej maseczki się marnuje na dłoniach

:) 

POLECAM :) można z takiego pędzle zrobić multifunkcyjny pędzelek :D

wtorek, 16 sierpnia 2011

Recenzja- Maska do włosów Celia - Intensywnie regenerująca

Uporałam się z blogiem, dodałam nowy szablon, od tej pory zrobiło się trochę różowo, no ale mi się bardzo podoba :)

Przychodzę do Was  krótką wieczorną recenzją na temat MASECZKI INTENSYWNIE REGENERUJĄCEJ DO WŁOSÓW z firmy Celia.


Kupiłam ją w pojedynczej saszetce w pobliskiej drogerii za 1zł.
Starczyła mi na 1 użycie, przy czym nałożyłam jej sporo, a włosy mam do łopatek.


Skierowana jest do włosów zniszczonych, osłabionych - które mamy odżywić i zregenerować. 
W tym pomóc ma nam keratyna , prowitamina B5, oraz wyciąg z bambusa.

Czy to coś daje?


Dla chętnych skład.

Fajna forma - maseczka w saszetce a na dodatek do trzymania na głowie ok 3 minuty- to dla mnie rewelacyjne rozwiązania. Zwykle maseczki po 250ml to dla mnie za duża pojemność. Zużywam je w rok, a tu ciach prach , a na dodatek bez zbędnego godzinnego trzymania na włosach.

Maseczka ma bardzo ładny zapach. delikatny i przyjemny dla nosa :) Taki fryzjerski. Czysty :)

Konsystencja jest trochę lejąca i przy wydobywaniu jej z saszetki wylewała mi się z dłoni na podłogę.

Efekt :

Włosy nawilżone, ale nie powiem, żeby było to coś wow.
Były lejące się, sypkie, lekko nabłyszczone

Uznaję tą odżywkę jako gadżet, który będę mogła kiedyś zakupić. Na przykład na wyjazd. 

Polecam, gdy traficie na nią w drogerii. To tylko złotówka.

Mam jeszcze jej siostrę- maskę nawilżającą, ale tą muszę dopiero wypróbować i wtedy dam znać :)



poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Zmiany na blogu - mały rozpieprznik :/

Coś mnie rano tchnęło, by wziąć się za wygląd bloga, szukałam różnych templatesów, pokombinowałam i zrobiłam pieprznik na blogu :( poznikało mi wszystko :( Ulubione blogi :( 

....

Będę nad tym pracowała,

więc do zobaczenia wkrótce w zmienionej formie ;)

niedziela, 14 sierpnia 2011

Rewolucja w kosmetyczce - totalna zmiana pielęgnacji :)


Jak już wspomniałam w poprzednim poście, postanowiłam jakiś tydzień temu zmienić całkowicie moją pielęgnację. 
Poczytałam co nie co... i pomimo, że wcześniej używałam raczej dobrych kosmetyków, uważałam na składy, to często kupowałam chaotycznie, nie patrząc na to, jak jeden kosmetyk może wpłynąć na drugi itp.

Po ostatnich doświadczeniach z mleczkiem Lirene, postanowiłam wypróbować płyny micelarne, bo pomimo, że na wizażu są zachwalane już tak długi czas (no i nie tylko tam), to ja ciągle nie wypróbowałam tego cuda.

Raz wzięłam na wacik micela mojej mamy: Rosaliac z LRP - ale był mega tłusty,zostawiał warstwę na skórze i totalnie mnie to zniechęciło.

Z obecnych rzeczy zostawiłam jedynie: 
mydło do mycia z 3 kroków Clinique, krem pod oczy (choć dodałam jeden - na zmianę) oraz peelingi i maseczki, które wcześniej stosowałam.

Zmieniłam:

- krem na dzień
- krem na noc
- tonik
- demakijaż

:)

No i tak to teraz wygląda:


Micel sfotografowałam Biodermy zielony w opakowaniu 100ml podróżny. w wersji dużej - mam ten różowy - nie obfociłam:(


Kremy:

Na dzień  - używam : AVENE Hydrance Optimale legere spf 20

Na pełną recenzję trzeba będzie poczekać do skończenia tubki. Na razie co mogę powiedzieć?

- nie zapycha
- nawilża wystarczająco
-szybko się wchłania
-pięknie pachnie
- skóra wygląda na gładszą
- nadaje się pod podkład
-ma filtr, który mi wystarcza

Na noc:    AVENE Creme Nutritive - krem odżywczy z wit. C


Na ten krem byłam mocno napalona. Sporo o nim poczytałam, o tej witamince i jakaś taka sie podekscytowana wydałam.
Sporo kosztuje, bo stówkę. Ale chyba... bo na pełną recenzję trzeba poczekać, będę mu wierna.

Póki co:

- nie podrażnia
-swietnie odżywia skórę przez noc
- moja skóra go wpija
-ma piękny słoiczek, choć nie funkcjonalny
- ma gęstą konsystencję masła
 - nie zapycha
-skóra rano wygląda zdrowiej, rześko




Pod oczy : oprócz wspomnianego wcześniej kremu z LRP używam : AVENE Soin Apaisant Contour Des Yeux (Kojący krem pod oczy dla skóry wrażliwej)

Z kremu LRP jestem zadowolona w pełni, ale kończy się, a ja szukałam czegoś bardziej.. hmm nawilżającego ?
W każdym razie postanowiłam poeksperymentować.

Póki co:

- dawno nie używałam takiej konsystencji - kremowej, śmietankowej wręcz
- cudownie nawilża skórę pod oczami, nakładam go też na powieki

taki..kompres na zmęczone oczy :)

Oprócz kremów, zmienione zostały: tonik oraz demakijaż.



Zostałam wierna mydłu Clinique. Używam go na zmianę z wersją w kostce.

Jeśli chodzi zaś o demakijaż:

- płyny micelarne BIODERMA.
Mam dwie wersje- do cery tłustej,mieszanej - skłonnej do trądziku i błyszczenia się <mała wersja 100ml> oraz tą standardową różową.

PŁYNY SĄ REWELACYJNE !!

-nie podrażniają nawet  gdy dostaną się do oka
-świetnie !! zmywają tusz do rzęs
- nie zostawiają lepkiej warstwy

REWELKA

Ale mam wrażenie, że dość szybko się zużywają. 
Też tak macie ?

Kolejną zmienioną rzeczą jest :

- tonik BIODERMA HYDRABIO

Wcześniej po mydle w płynie Clinique - stosowałam drugi krok. Teraz nie robię tego codziennie, ponieważ alkohol w składzie wysusza mi skórę, co doprowadzało chyba do pogorszenia się stanu cery.
Tak wywnioskowałam, bo permanentnie coś mi wyskakiwało.
Postanowiłam postawić na nawilżenie.

- tonik super nawilża skórę
- jest bardzo wydajny
-delikatny

Zobaczymy na dłuższą metę.
A płyn złuszczający będę stosowała... raz lub dwa w tygodniu :)

Dodatkowo pamiętam, że piję aloesowy sok juz któryś dzień.
Zauważyłam znaczną poprawę stanu skóry. 
Wiem, że to dość szybkie zmiany, może kosmetyki już działają, może pomocny jest aloes, a może sobie wmawiam ?:)

Nie mniej jednak, wydaje mi się, że delikatniejsza pielęgnacja jedynie pomoże mojej cerze :)

Znacie któryś z tych kosmetyków ? Pewnie micel z Biodermy, co ?:)


piątek, 12 sierpnia 2011

Recenzja: LIRENE SELECTED FROM NATURE - HYDROLIPIDOWE MLECZKO DO DEMAKIJAŻU I OCZYSZCZANIA TWARZY I OCZU

Taki malutki projekt denko - właściwie, to cieszę się, że to mleczko się już skończyło.
Butelka zużyta, więc mogę na jej temat coś więcej powiedzieć:


Jest to kosmetyk :


Kosmetyk przeznaczony do oczyszczania skóry twarzy, łączy w sobie efektywne działanie składników pomagających usuwać zanieczyszczenia z łagodnością naturalnych, biologicznie czynnych ekstraktów roślinnych. Mleczko pomaga przywrócić skórze komfort głębokiego nawilżenia, zapobiegając uczuciu suchości i ściągnięcia. Odpowiedni dla skóry w każdym wieku.
Ekstrakt z arniki górskiej poprawia koloryt cery, wzmacniając i uszczelniając naczynia krwionośne. Wyciąg z lipy odświeża i łagodzi podrażnienia, wyraźnie poprawiając kondycję naskórka, zaś wyciąg z migdała nawilża oraz wzmacnia naturalną barierę hydrolipidową skóry. W efekcie skóra jest idealnie nawilżona, oczyszczona i odświeżona.
Rodzaj skóry: każda
Działanie:
  • łagodzące
  • wzmacniające
  • uszczelniające naczynka
  • odświeżające
  • oczyszczające
  • nawilżające 

ze strony: www.miasto-kobiet.naszemiasto.pl


Mleczka używałam ok. 2 miesiące. Oto moje przemyślenia:

Plusy:
+ dość wydajne
+ fajna konsystencja
+ piękny zapach
+ nie uczula

Minusy:
- nie zmywa dokładnie całego makijażu, musiałam kilka razy "poprawiać" oko, zużywałam wtedy więcej i płatków i produktu
- gdy dostanie się do oka - niemiłosiernie piecze... ajjjj aż strach sobie przypomnieć
- nie wiem czy mnie nie zapchał. Podczas jego stosowania miałam więcej niespodzianek 
na twarzy niż zwykle

Podsumowując:
Miewałam lepsze produkty do demakijażu, chociażby mleczka z innych serii Lirene. 
Na razie odchodzę od mleczek - kupiłam płyny micelarne, więc moja skóra trochę odpocznie. Mam wrażenie, że mleczka "tłuszczą: skórę blokując ją w pewnym stopniu :)Moja wyobraźnia :)


Konsystencja śmietanki o pięknym zapachu - to największe zalety tego produktu.


... jutro pokażę Wam, jaką rewolucję zrobiłam w swoich kosmetykach pielęgnacyjnych. Wymieniłam prawie wszystko :)
Pokażę też swoje zakupy kosmetyczne i zaprezentuję pękający czarny lakier na pazurkach :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...