piątek, 10 sierpnia 2012

Wakacyjne wspomnienia :) Kilka zdjęć z wyjazdu w góry :)


Wklejam  kilka zdjęć na życzenie z wyjazdu w góry ( w końcu nie samymi kosmetykami człowiek żyje, co nie?:)

Mieszkaliśmy w Szklarskiej Porębie. Świetna baza noclegowa na wędrówki. Byliśmy 6 dni, zobaczyliśmy dużo, ale na pewno tam wrócimy. 

Tak więc zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć ze Szrenicy, Śnieżki, Wodospadów Szklarki i Kamieńczyka, Pragi i Stogu Izerskiego :)




















Jagody były przepyszne !!

czwartek, 9 sierpnia 2012

Glossybox sierpień 2012 , czy ktoś jeszcze nie widział ?:)


Wspaniale, że razem z powrotem z wakacji czekało na mnie pudełko:)
wczoraj, resztkami sił o 24:00 otworzyłam pudełeczko i bardzo mi się ono spodobało.

Krótka relacja foto- bo tylko tyle mogę na chwilę obecną powiedzieć o pudełku sierpniowym :)



Pudełko moim zdaniem genialne, choć kryło prawie same miniatury (+jeden pełnowymiarowy gratis) to są one całkiem spore :) z wszystkiego się cieszę, wszystko zużyję :)


Schwarzkopf -BC Bonacure szampon z olejkiem arganowym


L'Occitane 
-mydełko
-żel pod prysznic


Clarena - krem do biustu


Charmine Rose ( z wyglądu opakowanie nie przypomina mi kosmetyków luksusowych) - peeling do ciała


Pomadka specjalnie dla Glossybox (w opakowaniu kolor wygladal lepiej niz na moich ustach)


Clinique - All about eyes - uwielbiam ten krem. Słoiczek na pewno zużyję:)

Podoba się sierpniowy BOX ?:)

Ciekawe , co GB szykuje za niespodziankę dla nas. Czyżby jakieś specjalne wydanie boxa ? Hmmm

Jeśli jeszcze nie macie swojej subskrypcji zapraszam do KLIKNIĘCIA TU - i zapisania się na pudełko. To tylko 49zł , a jaka comiesięczna niespodzianka :)

Zakupy w DM drogerie w Pradze :) Czyli Alverde i Balea :)


Witajcie:)
Wróciłam z wakacyjnych wojaży i przyznam, że nawet się cieszę. Było świetnie, ale co własne łóżko, to własne :)

Jeśli będziecie chciały, kilka widoczków z wyprawy mogę wkleić ?:)

Ale na razie pokażę Wam, co upolowałam w Pradze w DM Drogerie :) Przyznaję, że do Lush-a nie dotarłam, trochę żałuję, ale mieliśmy 2 godz wolnego czasu i wolałam pospacerować po mieście, niż gnać na kolejny skraj do sklepu :)

Przed wyjazdem przejrzałam kwc wnikliwie i wiedziałam, po co jadę. Znalazłam wszystkie produkty z must-chciejowej listy i kilka dodatkowych.

Same zobaczcie :

Wszystko razem :)

A teraz po kolei:
BALEA


- krem do stóp z 10% mocznikiem (użyłam 3 razy i stopy są mięciusieńkie)
-balsam do rąk o zapachu malinowym (ah pachnie cudnie - dużo nie wymagam - był tani- taki z pompką wezmę do pracy prawdopodobnie)
 - żel pod prysznic z olejkami  (cudny zapach- czeka na swoją kolej)
- szampon do włosów brązowych (sama już nie wiem jakie mam, ale szampony się kończą, zal było nie wziąć)
- odżywka do włosów mleko+kokos (pachnie cudnie, właśnie kończę odżywki - ta w kolejce)


ALVERDE

-2x olejki paczulowe - pachną bosko - jeden leci do koleżanki :) używam na ciało po kąpieli
-olejek migdałowy z olejkiem arganowym do włosów (użyłam raz- pachnie lemonką :P będzie na końcówki bo kończy mi się arganowy)
-serum do twarzy Alpenrose (różanecznik alpejski - będę nakładała na noc)
-peeling-maska do cery zanieczyszczonej (wzięłam na próbę, mała tubeczka)

Oto wszystko:) podobają mi się moje zakupy. Mało było w tym dm lavery i weledy (prawie nic) oraz kolorówki p2.
Nie skusiłam się też na nic z kolorówki Alverdy bo mam zapasy :)

Ahhhhhh miło jest się tym wszystkim wymaziać :)

czwartek, 2 sierpnia 2012

Kolejne zakupy wyjazdowe z dziś :)


Witajcie, 
na szybko jeszcze przed schowaniem laptopa (taaak, jedzie ze mną, ponieważ męża laptop padł - a on może w każdej chwili potrzebować go do pracy - eh uroki Jego urlopu i stanowiska)

Pokazuję resztę ważnych rzeczy wyjazdowych, które jadą ze mną :)


Chusteczki do higieny intymnej - jadą ze mną w torebce w trasę, różne toalety się po drodze mija :P
Chusteczki nawilżane dziecięce rossman - wezmę dla małżonka do twarzy też do torebki na podróż wrzucam. W górach też się przydadzą.
Zwykłe chusteczki - chociażby do wytarcia rąk w trasie...
Apap extra - bo Ibuprom przestał na mnie działać. Kilka tabletek leci do portfela, reszta do bagażu


Plastry wodoodporne -lecą do plecaka w góry
Plastry na pęcherze - oj niestety, zawsze kończy się to tak samo
Maseczka nawilżająca - jedną robię za chwilę przed snem , drugą saszetkę biorę ze sobą. Jest gorąco, skóra potrzebuje dodatkowego nawilżania.


Żel do mycia rąk bez wody - leci do torebki do auta i w plecak górski. Gdzieś mam jeszcze Carex, i znajdę go, bo wolę jego opakowanie z pompką.
OFF - nienawidzę niczego latającego, pełzającego. Tam będzie tego pełno. Zabezpieczenie mega wazna sprawa:P
Po ukąszeniu  no niestety jak się już coś przytrafi :P


Pęseta  wiem  mega ważny zakup wyjazdowy hahaha :) Ale poprzednia się stępiła, a wolę móc sobie wyskubać to i owo, by nie psuć humoru w trakcie wyjazdu :)


Gazetki na podróż. 
Nie czytam takowych, wolałabym SENS lub CHARAKTERY, ale... do auta na odprężenie w trakcie drogi - w sam raz;) W którejś z nich , chyba w Poradniku Domowym były dwie pokazane próbki. One ze mną nie jada, bo na wyjazdy biorę zawsze kosmetyki , które znam, sprawdzają się i nie zrobią mi KUKU :)

Obiecałam jeszcze Bogusi :)) że zrobię post o tym, co warto zabrać w góry. Zrobię to już PO wszystkim, bo dziś po prostu się nie wyrobię. Padam spać :)

DO USŁYSZENIA :)


Sprzedaję : BB cream od Eris VITACERIC




Witajcie ,
wybieram się na zakupy przedwyjazdowe nr.2

I wpadłam wkleić Wam link do aukcji - gdyby był ktoś zainteresowany BBiszonem od Eris :)
Ja już go nie zużyję w te wakacje , mam swojego Clinique. Ten był parę razy użyty. 







środa, 1 sierpnia 2012

Kilka zakupów przedwyjazdowych :)


Witajcie, 
jak wiecie, lub nie wiecie wyjeżdżam z małżonkiem na tydzień w góry już pojutrze ;) Cieszę się przeogromnie, bo oprócz wizyty w polskich górach odwiedzimy też czeską Pragę :) A w niej same smakołyki dla kosmetykoholiczki:)

Drogeria DM, Lush...ah !

Z racji wyjazdu wczoraj rozpoczęłam małe zakupy będąc w SP i Rossmanie :) jutro cd. zakupów, jakieś spraye na owady trzeba kupić plastry na odciski po górskich wędrówkach etc.

Oto co upolowałam:




Od lewej :
-żel pod prysznic z Lirene - Jasmin - chciałam żel z Lieraca, ale jego cena na razie mnie poraża. Poczekam na odpływ mózgu i myślenia i wtedy go kupię :)
- żel do nóg kasztanowy - użyłam już dwa razy i ... TO DZIAŁA ! Chłodzi nogi, daje ulgę. Niesamowite coś, co mam nadzieję, przyda mi się po górskich wędrówkach:)
- woda termalna AVENE z SP  (ja mam ją w ramach punktów na karcie, ale obecnie jest promocja ok 15zł)

I hit zakupowy :


Jednorazowe ręczniczki do wycierania twarzy. Genialne. i wiem, że można je pewnie zastąpić ręcznikiem papierowym , ale ...mi się ten gadżet bardzo spodobał. Kosztują ok 6zł za 30 sztuk, i używam ich wieczorem po spryskaniu się wodą termalną :) 
Albo też w ciągu dnia po jej użyciu. Są genialne, higieniczne, nie rozrywają się, są miękkie. SUPER :)

Jutro cd. zakupów, będą spraye na owady, plastry na odciski itd :)
Wczoraj też zakupiłam trochę ciuchów - jak będziecie chciały, bym je pokazała (bo jest to blog kosmetyczny, no ale...:)) to dajcie znać, zdjęcia są gotowe :)

Do jutra :)

poniedziałek, 30 lipca 2012

Peeling do stóp Yves Rocher z pumeksem


Witajcie po raz trzeci dziś :)

Obiecałam Wam recenzję peelingu do stóp, który teraz używam. Jest to peeling firmy Yves Rocher (taaak, kupiłam ostatnio kilka kosmetyków tej marki- pojawi się więc pewnie jeszcze kilka recenzji).
Peeling ten stoi najwyżej w rankingu KWC. Byłam go bardzo ciekawa.

Oczywiście zakupiłam go w promocji czekowej. 

Yves Rocher, Beaute des Pieds, Gommage Pieds Neufs a la Pierre Ponce 
(Peeling do stóp z pumeksem)




Peeling złuszczający do suchych stóp. Usuwa martwe komórki naskórka oraz stwardnienia. Skóra jest wygładzona i miękka. Peeling zawiera drobinki pumeksu w 100% naturalnego oraz puder z pestek moreli. 

Skład: Glycerin, Aqua, Pumice, Lavandula Angustifolia Water, Pentylene Glycol, Coco Caprylate, Prunus Armeniaca Seed Powder, Ammonium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Cetearyl Alcohol, Parfum, Linalool, Ceteareth-33, Xanthan Gum, Lavandula Angustifolia Oil, Allantoin, Tetrasodium EDTA.






Drobiny są wyraźnie wyczuwalne, peeling nie spływa ze stóp. Warstwa peelingu wchłania się po dłuższym masażu, zostają na wierzchu jedynie drobinki, które albo zmywam, albo wycieram ręcznikiem, do tego przeznaczonym :)


Peeling ten jest bardzo dobry.
Stopy po nim są gładkie, odświeżone.
Zapach jest lawendowy, ale orzeźwiający. Nie dusi.
Pozostaje chwilę na stopach.

Ja używam tarki a następnie peelingu. Ten duet sprawdza się świetnie.
Na minus jest pojemność 50 ml. Czuję, że wystarczy mi jeszcze gdzieś na 4-5 razy.

Kupiłam go w promocji na kupony zniżkowe. 

Czy do niego wrócę? Nie wiem. Chciałabym jeszcze wypróbować coś z Scholla lub Gewohla.

W domu stoi jeszcze peeling z Neutrogeny. O nim na pewno też napiszę kilka słów za jakiś czas:)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...