czwartek, 2 lutego 2012

Yankee Candle dostawa :)

Kurier zapukał dziś do mych drzwi :)

A w jego rękach -paczka z 4 zapachami , 
dwoma- zapachami miesiąca :) i dwa pozostałe według moich gustów :)


A to one :


Dwa zapachy miesiąca :

Cherry Blossom oraz Strawberry Buttercrem. 


Vanilla Satin oraz Bahama Breeze 

W kominku zapachowym pali się już truskaweczka- więc opisy według mojego nosa już niedługo :)

Zachęcam do zajrzenia  na :


Może wciąż się wahacie - a naprawdę warto je wypróbować:)

Nowości Fenjal :)

Kosmetyki te pamiętam z czasów, gdy byłam mała- pachniała nimi moja mama :)
Potem znikły z naszych półek - a dziś - odebrałam paczkę, w której znalazły się produkty Fenjal  :)
Kiedyś wypełniałam gdzieś ankietę- nie pamiętam gdzie ... i dziś paczka totalnie mnie zaskoczyła :)

Oto co w niej było:


Dezodorant w atomizerze
Olejek do kąpieli
Balsam do ciała
Krem pod prysznic 

Po odpakowaniu olejku do kąpieli - wyłoniło się piękne, szklane , eleganckie opakowanie :


Naprawdę przepiękna.

Zauroczył mnie zapach dezodorantu (taki właśnie zapach pamiętam) i olejku do wanny :)

Reszta wrażeń, jak trochę ich poużywam :)

środa, 1 lutego 2012

Zakupy bardzo skromne :)

Projekt DENKO....
taaaaaaaaaaaaaak, staram się jak mogę.
Moje hasło: NIE KUPUJĘ- PÓKI NIE ZUŻYJĘ.
Ciężko jest- nie powiem :)

ale szampon kupić musiałam, pomimo, że niedawno kupiłam prawie litr Absolut Repair...

Byłam tydzień temu u fryzjera na dekoloryzacji moich czarnych włosów i są teraz mleczno-brązowe.
w związku z tym postanowiłam zakupić coś typowo do farbowanych ...
Padło na Kerastase, ponieważ jak już wydaję kilka stów na dekoloryzację, to niech szampon będzie porządny..
Trochę jeszcze potestuję i opiszę:)

Drugi zakup - to zakup z dziś.
W tkmaxxie kupiłam opaskę do włosów, bo ciągle mi czegoś takiego brak przy wieczornym pięknieniu się.
Włosy wpadają mi w maseczki ... nie jest to przyjemne, więc może się sprawdzi :)


Zamówiłam też KISSBOXA. Obiecałam sobie, że będzie to niestety ostatni raz- ponieważ po podwyżce 35zł nie będzie się to myślę już opłacało.. (ale kto wie, może zmienię zdanie  haha)

Recenzja : Chocomania TBS : żel pod prysznic

Weszłam do The Body Shopu, by tylko powąchać :)
No i przepadłam- ale mam akcję denko... no i co....

zakupiłam żel pod prysznic 250ml (cena regularna 19zl) ja miałam zniżkę i kupiłam za 15zł , więc nic- tylko brać. 


Zapach - 
ahhhh nie jest to czysta czekolada. To czekolada z dodatkami :) z orzeszkami, trufelkowa taka :)
Pachnie jak czekoladowe ciasteczka od Sowy :)

Konsystencja-
jest gęsta, jak budyń wręcz, nie przelewa się przez palce
Ładnie się pieni, 
skóra nie jest wysuszona , nie potrzebuję wręcz balsamu czy masła :)

Zapach lekko tylko zostaje na skórze- to mały minus, bo ja chciałabym cała pachnieć czekoladą :)

Pięknie wygląda - butelka elegancka- bardzo mi się podoba :)

Polecam maniakom czekolady :)
Nie polecam osobom na diecie :D Bo może skutecznie zachęcić do zjedzenia czekolady :D


poniedziałek, 30 stycznia 2012

Recenzja : Temperówka podwójna Sephora


Kupiłam ją jakiś czas temu, ale od razu pokochałam. 

Nie pamiętam , czy była to cena regularna czy promocja,ale zapłaciłam za nią 10zł, co jest śmieszną ceną moim zdaniem za tak rewelacyjny produkt.



Jako, że żadna z moich temperówek nie pasowała do kredki JUMBO z Sephory, zaopatrzyłam się w tą.
Jest rewelacyjna.

Jest ostra- świetnie temperuje kredki bez ich szczerbienia.
Jest zamykana, więc nic nie wylatuje, żadne obierki :)

Generalnie wspaniały produkt, polecam jeśli ktoś nie jest zadowolony ze swojej temperówki, albo chciałby kupić nową :)

Ruszajcie zatem do Sephory :)

niedziela, 29 stycznia 2012

Recenzja: Yankee Candle - Soft Blanket


Niedzielne przedpołudnie, -8 na termometrze:) Ogrzewam się kocykiem i zapalam kominek :)
Bardzo byłam ciekawa tego zapachu, uwielbiam te aromaty :) 
Świeże, ale ciepłe, czyste....

Fluffy towels uwielbiam - a Soft Blanket był bardzo ciekawą propozycją :)


Opisywany jest jako : tajemniczy, świeży zapach z bardzo delikatną nutką cytrusów, wanilii i ciepłego bursztynu.

Co ja czuję ?

Piękny, świeży, czysty zapach .... pachnie jak świeże pranie (podobnie jak Fluffy towels) ale ten... jest bardziej miękki....
Pachnie podobnie jak biały Lenor.... 

Nie wiem czy pamiętacie, był kiedyś taki zapach płynu ...Coccolino... :) To właśnie taki misio....pachnący ślicznie :)



Z serii jest do kupienia jeszcze:
sampler, słoiki duży i mały oraz tumblery :)

Zapach dołączył do mojego TOP wosków YC :)


Recenzja: The Body Shop Coconut Milk Body Lotion


Kupiłam to mleczko za 1gr jako dodatek do zakupów w TBS.
Lubię zapach kokosa, choć jest mdlący, mocny- to jakoś lubię powracać do tej kategorii zapachowej.


Jest to 60ml w butelce z atomizerem.
Konsystencja jest bardzo wodnista- dzięki czemu łatwo się go psika :)


Jednakże jestem na NIE - ponieważ:

- zapach jest mocno chemiczny - głownie na skórze, po użyciu - nie lubię go...
- nie nawilża tak, jakbym tego chciała

Używam go więc z małą przyjemnością i na pewno nie powtórzę zakupu.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...