wtorek, 16 sierpnia 2011

Recenzja- Maska do włosów Celia - Intensywnie regenerująca

Uporałam się z blogiem, dodałam nowy szablon, od tej pory zrobiło się trochę różowo, no ale mi się bardzo podoba :)

Przychodzę do Was  krótką wieczorną recenzją na temat MASECZKI INTENSYWNIE REGENERUJĄCEJ DO WŁOSÓW z firmy Celia.


Kupiłam ją w pojedynczej saszetce w pobliskiej drogerii za 1zł.
Starczyła mi na 1 użycie, przy czym nałożyłam jej sporo, a włosy mam do łopatek.


Skierowana jest do włosów zniszczonych, osłabionych - które mamy odżywić i zregenerować. 
W tym pomóc ma nam keratyna , prowitamina B5, oraz wyciąg z bambusa.

Czy to coś daje?


Dla chętnych skład.

Fajna forma - maseczka w saszetce a na dodatek do trzymania na głowie ok 3 minuty- to dla mnie rewelacyjne rozwiązania. Zwykle maseczki po 250ml to dla mnie za duża pojemność. Zużywam je w rok, a tu ciach prach , a na dodatek bez zbędnego godzinnego trzymania na włosach.

Maseczka ma bardzo ładny zapach. delikatny i przyjemny dla nosa :) Taki fryzjerski. Czysty :)

Konsystencja jest trochę lejąca i przy wydobywaniu jej z saszetki wylewała mi się z dłoni na podłogę.

Efekt :

Włosy nawilżone, ale nie powiem, żeby było to coś wow.
Były lejące się, sypkie, lekko nabłyszczone

Uznaję tą odżywkę jako gadżet, który będę mogła kiedyś zakupić. Na przykład na wyjazd. 

Polecam, gdy traficie na nią w drogerii. To tylko złotówka.

Mam jeszcze jej siostrę- maskę nawilżającą, ale tą muszę dopiero wypróbować i wtedy dam znać :)



poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Zmiany na blogu - mały rozpieprznik :/

Coś mnie rano tchnęło, by wziąć się za wygląd bloga, szukałam różnych templatesów, pokombinowałam i zrobiłam pieprznik na blogu :( poznikało mi wszystko :( Ulubione blogi :( 

....

Będę nad tym pracowała,

więc do zobaczenia wkrótce w zmienionej formie ;)

niedziela, 14 sierpnia 2011

Rewolucja w kosmetyczce - totalna zmiana pielęgnacji :)


Jak już wspomniałam w poprzednim poście, postanowiłam jakiś tydzień temu zmienić całkowicie moją pielęgnację. 
Poczytałam co nie co... i pomimo, że wcześniej używałam raczej dobrych kosmetyków, uważałam na składy, to często kupowałam chaotycznie, nie patrząc na to, jak jeden kosmetyk może wpłynąć na drugi itp.

Po ostatnich doświadczeniach z mleczkiem Lirene, postanowiłam wypróbować płyny micelarne, bo pomimo, że na wizażu są zachwalane już tak długi czas (no i nie tylko tam), to ja ciągle nie wypróbowałam tego cuda.

Raz wzięłam na wacik micela mojej mamy: Rosaliac z LRP - ale był mega tłusty,zostawiał warstwę na skórze i totalnie mnie to zniechęciło.

Z obecnych rzeczy zostawiłam jedynie: 
mydło do mycia z 3 kroków Clinique, krem pod oczy (choć dodałam jeden - na zmianę) oraz peelingi i maseczki, które wcześniej stosowałam.

Zmieniłam:

- krem na dzień
- krem na noc
- tonik
- demakijaż

:)

No i tak to teraz wygląda:


Micel sfotografowałam Biodermy zielony w opakowaniu 100ml podróżny. w wersji dużej - mam ten różowy - nie obfociłam:(


Kremy:

Na dzień  - używam : AVENE Hydrance Optimale legere spf 20

Na pełną recenzję trzeba będzie poczekać do skończenia tubki. Na razie co mogę powiedzieć?

- nie zapycha
- nawilża wystarczająco
-szybko się wchłania
-pięknie pachnie
- skóra wygląda na gładszą
- nadaje się pod podkład
-ma filtr, który mi wystarcza

Na noc:    AVENE Creme Nutritive - krem odżywczy z wit. C


Na ten krem byłam mocno napalona. Sporo o nim poczytałam, o tej witamince i jakaś taka sie podekscytowana wydałam.
Sporo kosztuje, bo stówkę. Ale chyba... bo na pełną recenzję trzeba poczekać, będę mu wierna.

Póki co:

- nie podrażnia
-swietnie odżywia skórę przez noc
- moja skóra go wpija
-ma piękny słoiczek, choć nie funkcjonalny
- ma gęstą konsystencję masła
 - nie zapycha
-skóra rano wygląda zdrowiej, rześko




Pod oczy : oprócz wspomnianego wcześniej kremu z LRP używam : AVENE Soin Apaisant Contour Des Yeux (Kojący krem pod oczy dla skóry wrażliwej)

Z kremu LRP jestem zadowolona w pełni, ale kończy się, a ja szukałam czegoś bardziej.. hmm nawilżającego ?
W każdym razie postanowiłam poeksperymentować.

Póki co:

- dawno nie używałam takiej konsystencji - kremowej, śmietankowej wręcz
- cudownie nawilża skórę pod oczami, nakładam go też na powieki

taki..kompres na zmęczone oczy :)

Oprócz kremów, zmienione zostały: tonik oraz demakijaż.



Zostałam wierna mydłu Clinique. Używam go na zmianę z wersją w kostce.

Jeśli chodzi zaś o demakijaż:

- płyny micelarne BIODERMA.
Mam dwie wersje- do cery tłustej,mieszanej - skłonnej do trądziku i błyszczenia się <mała wersja 100ml> oraz tą standardową różową.

PŁYNY SĄ REWELACYJNE !!

-nie podrażniają nawet  gdy dostaną się do oka
-świetnie !! zmywają tusz do rzęs
- nie zostawiają lepkiej warstwy

REWELKA

Ale mam wrażenie, że dość szybko się zużywają. 
Też tak macie ?

Kolejną zmienioną rzeczą jest :

- tonik BIODERMA HYDRABIO

Wcześniej po mydle w płynie Clinique - stosowałam drugi krok. Teraz nie robię tego codziennie, ponieważ alkohol w składzie wysusza mi skórę, co doprowadzało chyba do pogorszenia się stanu cery.
Tak wywnioskowałam, bo permanentnie coś mi wyskakiwało.
Postanowiłam postawić na nawilżenie.

- tonik super nawilża skórę
- jest bardzo wydajny
-delikatny

Zobaczymy na dłuższą metę.
A płyn złuszczający będę stosowała... raz lub dwa w tygodniu :)

Dodatkowo pamiętam, że piję aloesowy sok juz któryś dzień.
Zauważyłam znaczną poprawę stanu skóry. 
Wiem, że to dość szybkie zmiany, może kosmetyki już działają, może pomocny jest aloes, a może sobie wmawiam ?:)

Nie mniej jednak, wydaje mi się, że delikatniejsza pielęgnacja jedynie pomoże mojej cerze :)

Znacie któryś z tych kosmetyków ? Pewnie micel z Biodermy, co ?:)


piątek, 12 sierpnia 2011

Recenzja: LIRENE SELECTED FROM NATURE - HYDROLIPIDOWE MLECZKO DO DEMAKIJAŻU I OCZYSZCZANIA TWARZY I OCZU

Taki malutki projekt denko - właściwie, to cieszę się, że to mleczko się już skończyło.
Butelka zużyta, więc mogę na jej temat coś więcej powiedzieć:


Jest to kosmetyk :


Kosmetyk przeznaczony do oczyszczania skóry twarzy, łączy w sobie efektywne działanie składników pomagających usuwać zanieczyszczenia z łagodnością naturalnych, biologicznie czynnych ekstraktów roślinnych. Mleczko pomaga przywrócić skórze komfort głębokiego nawilżenia, zapobiegając uczuciu suchości i ściągnięcia. Odpowiedni dla skóry w każdym wieku.
Ekstrakt z arniki górskiej poprawia koloryt cery, wzmacniając i uszczelniając naczynia krwionośne. Wyciąg z lipy odświeża i łagodzi podrażnienia, wyraźnie poprawiając kondycję naskórka, zaś wyciąg z migdała nawilża oraz wzmacnia naturalną barierę hydrolipidową skóry. W efekcie skóra jest idealnie nawilżona, oczyszczona i odświeżona.
Rodzaj skóry: każda
Działanie:
  • łagodzące
  • wzmacniające
  • uszczelniające naczynka
  • odświeżające
  • oczyszczające
  • nawilżające 

ze strony: www.miasto-kobiet.naszemiasto.pl


Mleczka używałam ok. 2 miesiące. Oto moje przemyślenia:

Plusy:
+ dość wydajne
+ fajna konsystencja
+ piękny zapach
+ nie uczula

Minusy:
- nie zmywa dokładnie całego makijażu, musiałam kilka razy "poprawiać" oko, zużywałam wtedy więcej i płatków i produktu
- gdy dostanie się do oka - niemiłosiernie piecze... ajjjj aż strach sobie przypomnieć
- nie wiem czy mnie nie zapchał. Podczas jego stosowania miałam więcej niespodzianek 
na twarzy niż zwykle

Podsumowując:
Miewałam lepsze produkty do demakijażu, chociażby mleczka z innych serii Lirene. 
Na razie odchodzę od mleczek - kupiłam płyny micelarne, więc moja skóra trochę odpocznie. Mam wrażenie, że mleczka "tłuszczą: skórę blokując ją w pewnym stopniu :)Moja wyobraźnia :)


Konsystencja śmietanki o pięknym zapachu - to największe zalety tego produktu.


... jutro pokażę Wam, jaką rewolucję zrobiłam w swoich kosmetykach pielęgnacyjnych. Wymieniłam prawie wszystko :)
Pokażę też swoje zakupy kosmetyczne i zaprezentuję pękający czarny lakier na pazurkach :)

niedziela, 7 sierpnia 2011

SOK Z ALOESU- Laboratoria Natury -


Miałam dość !!! choróbsk, które przynoszę ze sobą do domu z przedszkola. 
Wieczny katar, kaszel, osłabiona odporność, a jeszcze na dodatek ostatnia grypa żołądkowa, która popsuła większość planów...

DOŚĆ

Szukam cudu, wiem , że mogę go nie znaleźć.. ale naczytałam się sporo o SOKU Z ALOESU.

Skorzystałam z promocji w jednej z aptek i kupiłam 1L soku za 30zł.
Uważam to za rozsądną cenę.

A teraz trochę o soczku :]
Po co ja go będę stosowała.



SOK Z ALOESU 

Sok z Aloesu firmy Laboratoria Natury to naturalny 99,7% sok z czystego miąższu odmiany Aloe Vera Linne, wyhodowanej specjalnie, by sprzyjać potrzebom człowieka. Wszechstronne, aktywne działanie preparatu reguluje rytm funkcjonowania organizmu, zapewniając mu równowagę, energię, oczyszczenie, a także piękno ciała i umysłu.
***
Sok aloesowy reguluje pracę układu pokarmowego, a co za tym idzie pozytywnie wpływa na wiele aspektów naszego życia. Przede wszystkim poprawia ruchy perystaltyczne jelit, dzięki czemu ułatwia wypróżnianie, a także łagodzi objawy niestrawności i uczucia ciężkości po posiłkach. Regularne picie soku przyspiesza procesy trawienia białek oraz usprawnia oczyszczanie jelit, w ten sposób wspomagając odchudzanie. Preparat pomaga także utrzymywać zdrową równowagę bakteryjną w jelicie grubym oraz optymalnie przyswoić składniki odżywcze dostarczane organizmowi wraz z pożywieniem. Osoby cierpiące na wrzody docenią sok aloesowy ze względu na jego właściwości kojące.
***
Sok z Aloesu przynosi szczególną ulgę wysuszonej i wrażliwej skórze, ponieważ wchłania się cztery razy szybciej niż woda oraz posiada substancje utrzymujące poziom nawilżenia przez bardzo długi czas. Dodatkowo poprawia ukrwienie skóry, wzmacnia naczynka krwionośne i zapobiega ich pękaniu, a także służy jako naturalny, antybakteryjny dezodorant.
Sok aloesowy posiada niezwykłą właściwość pochłaniania części ultrafioletowego promieniowania, co czyni go naturalnym filtrem. Roślina ta jest też antidotum na podrażnienia skóry spowodowane promieniami słonecznymi i nadmiernym opalaniem. Dzięki zawartym w miąższu aloesu organicznym związkom i antybakteryjnym składnikom, takim jak acemannan, glikozydy, czy lupelol, aloes wpływa ochronnie, kojąco i przeciwzapalnie na skórę. Jednocześnie sok aloesowy doskonale nawilża skórę i spowalnia jej starzenie się, więc warto o nim pomyśleć, gdy planujemy leniwe popołudnie na plaży.
Sok z Aloesu sprawdza się także w przypadkach infekcji skóry, grzybic, drożdżyc, egzem, czyraków, trudno gojących się ran oraz odmrożeń. Niszczy bakterie i chorobotwórcze grzyby, pobudza przyrost komórkowy, zmniejsza ból i obrzęki, hamuje krwawienie i znacznie przyspiesza proces gojenia.
***
Sok z Aloesu firmy Laboratoria Natury zawiera ponad dwieście substancji o intensywnym działaniu odżywczym i leczniczym. Dzięki nim właśnie preparat cechuje się wszechstronnością w zakresie wpływu na nasze zdrowie i urodę. Niektóre z najważniejszych, aktywnych składników Soku z Aloesu to:
  • Cukry – jednocukry (monosacharydy) – glukoza i fruktoza oraz wielocukry (polisacharydy), które wykazują dobroczynny wpływ na stany zapalne, infekcje wirusowe oraz podnoszą aktywność układu odpornościowego – szczególnie acemannan, jeden z najsilniejszych immunomodulatorów pochodzenia roślinnego.
  • Aminokwasy – aloes zawiera dwadzieścia aminokwasów spośród dwudziestu dwóch potrzebnych ludzkiemu organizmowi, w tym siedem spośród ośmiu tzw. niezbędnych. Aminokwasy niezbędne to takie, które nie mogą być wytworzone przez ludzki organizm i muszą być dostarczane do organizmu z zewnątrz np. w pożywieniu.
  • Enzymy: Aloes zawiera dużo enzymów, bez których organizm nie mógłby funkcjonować, a których często brakuje nam ze względu na to, że spożywamy żywność przetworzoną, w której te witalne składniki ulegają zniszczeniu.
  • Witaminy: A, C, E, B, cholina, B12, kwas foliowy. Witaminy A, C, E są antyoksydantami neutralizującymi wolne rodniki. Witaminy z grupy B i cholina biorą udział w metabolizmie aminokwasów. Witamina B12 wymagana jest do produkcji czerwonych ciałek krwi, zaś kwas foliowy bierze udział w rozwoju komórek krwi.
  • Substancje mineralne - aloes dostarcza dziewięciu substancji mineralnych: wapń, chrom, miedź, żelazo, magnez, mangan, potas, sód, cynk.
  • Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe - poza aloesem ich główne źródła to ryby i niektóre nasiona; mają one nie tylko wartość odżywczą, ale są także czynnikami przeciwzapalnymi oraz substancjami wyjściowymi do produkcji hormonów tkankowych.
  • Sterole - aloes dostarcza czterech głównych roślinnych steroidów: cholesterol, kampesterol, lupeol, beta sitosterol. Są to czynniki pozytywnie oddziałujące na stany zapalne, a lupeol dodatkowo posiada właściwości aseptyczne i działa dobroczynnie w łagodzeniu bólu.
  • Antrachinony - wykazują działanie przeciwbakteryjne
  • Saponiny – substancje o właściwościach ściągających, aseptycznych i myjących.
  • Ligniny – dzięki nim sok z aloesu znakomicie wnika w głąb ludzkiej skóry (cztery razy szybciej niż woda).
  • Biostymulatory – substancje pełniące rolę katalizatorów – przyśpieszają procesy regeneracji
    i metabolizmu.
Gwarancją najwyższej jakości produktów aloesowych Laboratoriów Natury jest przyznany firmie Certyfikat Jakości Międzynarodowej Rady Naukowej ds. Aloesu (IASC). Wyróżnienie to świadczy o zachowaniu rygorystycznych procedur i spełnieniu najwyższych wymogów higienicznych i jakościowych podczas realizacji procesu produkcji.

Sok z aloesu można przyjmować doustnie – 50 ml (5 łyżek) dziennie. Można tę dawkę podzielić na 2 lub 3 porcje i pić rano, w południe i wieczorem – najlepiej na 1 godzinę przed posiłkiem.  Można też stosować go na skórę.

Dziś mój pierwszy dzień.
Będę zdawała relację, mam nadzieję, że na coś pomoże, bo spectrum działania ma ponoć- bardzo szerokie.

Wypiłam dziś go 4 porcje, rozcieńczam z wodą.
Smak jest obojętny, lekko dziwny, ale słabo wyczuwalny. Da się wypić. Trochę jak siemię lniane?

:)

Czy któraś z Was zna ten produkt ?:)

Moją kurację- CZAS ZACZĄĆ :)

sobota, 6 sierpnia 2011

Haul lipcowy przypadkowy :)

Grypa żołądkowa dopadła i mnie.... dzieciaki w przedszkolu nieźle mnie zaraziły. Nie mniej jednak resztką sił dowlokłam się dziś do Biedronki,bo dostałam cynk, że są super kuferki na kosmetyki... ok.... pomyślałam i skusiłam się :)
Dokupiłam też krem do rąk odżywczy z BeBeauty i peeling zachwalany na wizazu :)
Oraz tarko-pumeks do stóp na wyglądającej na mocną rączce :)

Przedstawiam więc zakupy z dziś:



Kuferek wygląda na mocny i stabilny. Jest usztywniany, posiada dwie komory. Dodatkowo ma odczepiane lusterko. Zapinany obustronnie.
Posiada krótką rączkę, ale ma także doczepiany pasek. 
Jest to naprawdę świetny produkt. Na wyjazd jak znalazł:)
Kosztował mnie 19,99zł.
Jest wiele wariantów kolorystycznych. Ten spodobał mi się najbardziej.


Powyżej przedstawiłam:
Tarko-pumeks do stóp, na jego temat wypowiem się jutro- po użyciu. Kosztował mnie chyba 3,99zł.

Krem do rąk odżywczy  z masłem shea, olejem palmowym, wyciągiem torfowym, bez alergenów i sztucznych składników.
Ślicznie pachnie i skóra na dłoniach po jego  użyciu jest miękka, nie klei się.
Zobaczymy jak będzie z nawilżeniem, ale nie zakładam super odżywienia z racji lekkiej konsystencji. Ma to być jednak produkt torebkowy. Wiele od niego nie wymagam.
Kosztował mnie 4,99zł

Peeling do ciała  borówkowy z drobinkami łupinek orzecha włoskiego,pestkami moreli, ekstraktem z czarnej porzeczki i borówki.
Pachnie obłędnie, ale wypróbuję go dopiero wieczorem :)
Kosztował mnie 7,99zł.

Ostatnio też dostałam w prezencie trzy produkty zakupione przez obdarowującą osobę w Douglasie.


W skład tego mini zestawu wchodzi żel pod prysznic, mleczko do ciała(balsam) oraz kostka do kąpieli o zapachu Piwonii.
Pachnie- obłędnie. Było teraz kilka upalnych dni- więc nie używałam perfum- smarowałam się tym balsamem, a na skórze zostawał piękny zapach.
Polecam tym, którzy nie wiedzą, co sprawić komuś na prezent.
Pojemności są podróżne, bo 100ml, świetne- naprawdę świetne.
Kostki nie używałam, bo nie mam wanny- ale pod koniec sierpnia będę miała :)

Dodatkowy atut tkwi w opakowaniach tych produktów. Ich denka mają dziurki , można je ustawiać kolumnowo na sobie :D



:)

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Nocne zakupy internetowo-kosmetyczne :)

Ajjjjjj, uzależnienie od kosmetyków to ciężka sprawa, bo o ile mogę sobie poradzić, nie wchodząc do perfumerii i drogerii, tak internetowych stron sobie nie zablokowałam:)
Ostatnio  trafiłam na kupon w citeam.pl, który kosztował 39zł a wart był 100zł w aptece internetowej apo-discounter.pl.

No to jak tu nie skorzystać :)

Pokażę Wam co kliknęłam dziś w nocy, a jak przyjdzie- zabieram się do testowania :)


Avene Nutritive Krem odżywczy do skóry wrażliwej, suchej (z wit.C)

Gęsty, bardzo delikatny krem odżywczy przeznaczony dla skóry wrażliwej, suchej lub zmęczonej. Poprawia jej kondycję, dobrze nawilża, przeciwdziała suchości. Posiada dużą zawartość wody termalnej ze źródła w Avene (60%)o właściwościach kojących i łagodzących podrażnienia. Zawiera lipidy. Wzbogacony jest w witaminy C i E o działaniu zwalczającym wolne rodniki.
Do stosowania na dzień i na noc. Szybko się wchłania, ma przyjemny zapach. 


Avene Hydrance Optimale UV spf 20 Legere - skóra normalna i mieszana

Hydrance Optimale UV to krem zapewniający skórze jednoczesnie nawilżanie i ochronę skóry przed szkodliwym wpływem czynników przyspieszających proces starzenia się skóry takich jak zanieczyszczenia środowiska, stres oraz promieniowanie słoneczne UVA i UVB.
Hydrance Optimale UV przywraca i zapewnia skórze wrażliwej trwałe nawilżenie dzięki współdziałaniu trzech głównych składników aktywnych:
- Lipo-mucine like - składnika nawilżającego nasladującego elementy składowe filmu łzowego, umożliwiającego wnikanie składników nawilżających,
- woda termalna Avene o właściwościach kojących i łagodzących podrażnienia,
- Meiboserine - kompleks białkowy imitujący działanie wydzieliny gruczołów tarczkowych (meibum), który znacznie ogranicza parowanie wody ze skóry.
Ochrona - Hydrance Optimale UV zapewnia skórze ochronę przeciwsłoneczną przed promieniami UVA i UVB, a dzięki zawartści pre-tokoferolu, silnego czynnika przeciwutleniającego, chroni skórę przed działaniem wolnych rodników.
Hydrance Optimale zapewnia skórze idealny komfort przez cały dzień.

Avene Krem kojący - okolice oczu

Kojący krem opracowany specjalnie dla skóry najdelikatniejszej okolicy twarzy. Działanie wody termalnej Avene (55% składu) wzmacniane jest obecnością alfa-bisabolu. Uczucie ściągnięcia ustępuje, a podrażnienie ulega zmniejszeniu. Pod wpływem wody rumiankowej i kwasu hialuronowego zmniejsza się obrzęk a nadwrażiwa skóra okolic oczu odzyskuje miękkość i sprężystość.
Krem ma postać bardzo lekkiej emulsji i, działając z delikatnością należną skórze okolic oczu, szybko przywraca jej naturalne piękno.
Nakładać rano i wieczorem, w niewielkiej ilości, poprzez delikatne wklepywanie wokół oczu. 


Już nie mogę się doczekać, jak przyjdą. 
Wtedy też po jakimś czasie dodam recenzje :)

Czy któraś z Was używała któryś z produktów ?:)


*opisy produktów z KWC na wizaz.pl :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...