czy Wy też tak macie, że gdy nadchodzą zimne, jesienno-zimowe dni marzycie o otuleniu się w koc, wypiciu gorącej herbaty tudzież innego rozgrzewającego trunka - i zapaleniu kominka zapachowego :) ?
Owszem - ja tak mam, uwielbiam ten czas, bo latem jakoś ciężko mi zapalić rozgrzewający mnie zapach :)
Przyzwyczajone swego czasu do olejków zapachowych ( za nie kocham TBS -ubóstwiam ) postanowiłam wypróbować coś innego :)
Przez zupełny przypadek natknęłam się na woski zapachowe zachwalanej marki Yankee Candle.
Przejrzałam opis zapachów i.... przepadłam ! Zapragnęłam mieć je wszystkie !
Na stronie, którą Wam póżniej zaprezentuję była promocja na 10 wosków w cenie 48zł , więc nie sposób się było nie skusić. Zapachy wybrałam w ciemno, kierując się swoimi upodobaniami nosowymi.
Oto co wybrałam :)
CHRISTMAS EVE - zapach ogniska domowego z aromatem kandyzowanych owoców.
MANDARIN CRANBERRY - Owocowa, słodka woń słonecznych pomarańczy i kruchej, cierpkiej żurawiny.
CLEAN COTTON - zapach świeżo wypranej pościeli
CHERRY BLOSSOM - zapach kwiatu wiśni z nutkami bergamoty i sandałowca
CHRISTMAS COOKIE - Pyszne maślano-waniliowe domowe ciasteczka
GARDEN SWEET PEA - Słodka woń delikatnych kwiatów pachnącego groszku zaakcentowana odrobiną gruszki, brzoskwini, frezji i palisandru
EARLY SUNRISE - Świeży, odprężający lekko herbaciany zapach na bazie cytryny ze szczyptą imbiru
Wklejam tez dwa zdjęcia z intenetu, bo moje te dwa zapachy są już pokruszone :)
BABY POWDER- jak sama nazwa mówi - zapach dziecięcego pudru, coś pięknego :) Delikatny zapach, koi , uspokaja :) Ah coś pięknego
CINNAMON STICK - laska cynamonu, ostry zapach , typowo zimowy :)
Te dwa zapachy już użyłam, pokruszyłam ...
CO TO W OGÓLE SĄ WOSKI :)
Są to woski nasączone olejkami zapachowymi, które pod wpływem ciepła świeczki tea-light, wydzielają piękne zapachy.
Plusami wosków, przewyższąjącymi zwykłe olejki jest:
-cena
-możliwośc kilkukrotnego użycia jednego wosku, czyli wydajność produktu
-intensywniejszy zapach
Minusem może być usuwanie wosku z kominka, by tego dokonać, trzeba kominek na chwilę wstawić do zamrażarki i wtedy wosk - odlatuje :
Ja osobiście gdy che wymienić wosk, nagrzewam chwilę ten stary, doł się rozpuszcza i wosk odskakuje :)
Używam tak 1/4 wosku na 1 użycie.
Każdy wosk grzeje ok 6 razy i ciągle czuję zapach :)
Cudeńka te kupiłam na stronie :
Na tejże stronie jest też dokładna instrukcja jak używać wosków zapachowych :
Szczerze polecam :) Kupiłam też zapach do auta i jestem tak samo zachwycona :)




